Polacy są przemęczeni. Co czwarty śpi najwyżej sześć godzin

Przewlekłe zmęczenie deklaruje 80 proc. Polaków. Co czwarty śpi najwyżej sześć godzin. Raport PZU Zdrowie o śnie, stresie, pracy i badaniach. Photo by ooneiroslyl/Unsplash

80 proc. Polaków odczuwało przewlekłe zmęczenie, a 68 proc. pracuje także podczas choroby. Raport PZU Zdrowie ocenia jak bardzo jesteśmy przemęczeni.


Zdrowie w świecie ciągłego pośpiechu

Praca, rodzina, codzienne obowiązki — a w tzw. międzyczasie próbujemy znaleźć czas na zdrowie. Wizyty lekarskie i badania odkładamy na później, a odpoczynek trafia na sam koniec. Raport PZU Zdrowie „Epidemia zmęczenia. Polacy nie mają czasu na zdrowie” przygląda się właśnie osobom aktywnym zawodowo, które na pierwszy rzut oka wydają się zdrowe i w dobrej kondycji. Za tym obrazem mogą jednak kryć się stres, wyczerpanie i trudności z pogodzeniem pracy z własnymi potrzebami.

Autorzy pytają więc, czy można rozwijać karierę bez poświęcania zdrowia i odpoczynku. W ten sposób poszerzają spojrzenie na profilaktykę, przez lata kojarzoną przede wszystkim z konkretnymi chorobami i grupami szczególnie narażonymi na zachorowanie. Dr hab. Marcin Mikos, specjalista zdrowia publicznego we wstępie do raportu pisze:

„Wiemy, że warto się badać, zdrowo odżywiać i dbać o profilaktykę. Jednocześnie wielu z nas zmaga się z przewlekłym zmęczeniem, stresem i brakiem czasu. To właśnie w tej przestrzeni pomiędzy wiedzą a codzienną praktyką kryje się jedno z najważniejszych wyzwań zdrowotnych współczesnej Polski.

Powinniśmy mówić o zdrowiu pracujących znacznie częściej. To, jak dbamy o siebie w wieku produkcyjnym, w dużej mierze decyduje o jakości życia w przyszłości. W kontekście zmian demograficznych, wydłużania się życia oraz rosnącej skali chorób cywilizacyjnych odkładanie profilaktyki przez osoby aktywne zawodowo staje się wyzwaniem nie tylko dla samych pacjentów, ale również dla całego systemu ochrony zdrowia i gospodarki”.

Mikos zwraca też uwagę na to, czego uczymy młodsze pokolenia. Często mówimy im o znaczeniu edukacji, pracy i rozwoju, znacznie rzadziej — o badaniach i zdrowych nawykach. Jednocześnie podkreśla, że o zdrowiu decydują także warunki pracy, dostęp do lekarzy i wsparcie otoczenia. Potrzebujemy więc zarówno wiedzy, jak i warunków, które pozwolą z niej korzystać: znaleźć czas na badania, odpocząć i zadbać o siebie bez ciągłego odkładania tych spraw na później.

Jak wygląda to w codziennym życiu, sprawdziła firma SW Research. Ankietę internetową przeprowadzono w sierpniu 2026 roku na reprezentatywnej próbie 1001 dorosłych Polaków. Pytania dotyczące pracy skierowano do 705 osób aktywnych zawodowo. Uczestnicy oceniali swoje zdrowie, samopoczucie i codzienne zachowania

Czy praca zdalna może wpłynąć na decyzję o posiadaniu dzieci? fot: Vitaly Gariev/Unsplash
Społeczeństwo

Ministerstwo tłumaczy, co wolno na L4. Zakupy, spacer, a nawet praca


Ile śpią Polacy? Co czwarty najwyżej sześć godzin

Zacznijmy od snu. Największa grupa ankietowanych, 39 proc., przesypia od sześciu do siedmiu godzin na dobę. Z kolei 28 proc. śpi od siedmiu do ośmiu godzin, a tylko 7 proc. — dłużej niż osiem.

Na drugim końcu tej skali są osoby, które śpią najwyżej sześć godzin. To co czwarty badany: 22 proc. przesypia od pięciu do sześciu godzin, natomiast 3 proc. — mniej niż pięć. Pozostały 1 proc. respondentów nie potrafi określić długości swojego snu.

Komentujący wyniki prof. dr hab. n. med. Mateusz Jankowski, specjalista zdrowia publicznego i członek Rady Naukowej PZU Zdrowie, przypomina, że dorosły człowiek powinien regularnie przesypiać przynajmniej siedem godzin. Zwraca również uwagę na jakość snu — sama liczba godzin to tylko część warunków potrzebnych do regeneracji.

Długość snu deklarowana przez uczestników badania. Źródło danych: PZU Zdrowie, SW Research.

Długość snu deklarowana przez uczestników badania. Źródło danych: PZU Zdrowie, SW Research.


śpiąca osoba/ fot: Shane/ Unsplash
News / Zdrowie

Kobiety chrapią ciszej. Ekspertka: nawet 20 proc. Polaków może mieć bezdech senny

Młodzi częściej zmęczeni niż seniorzy

Równie wyraźnie badani mówią o braku sił. W ciągu trzech miesięcy poprzedzających ankietę 80 proc. odczuwało przewlekłe zmęczenie przynajmniej co jakiś czas. Wśród nich byli ci, którym dokuczało ono często — tak odpowiedziało 28 proc. wszystkich uczestników.

Częściej skarżyły się na nie kobiety: 31 proc. deklarowało częste przewlekłe zmęczenie, wobec 25 proc. mężczyzn. Jeszcze większa różnica dzieli najmłodszych i najstarszych ankietowanych. W grupie 18–24 lata częste zmęczenie zgłaszało ponad trzech na dziesięciu badanych, podczas gdy wśród seniorów — nieco ponad dwóch na dziesięciu.

Wiek badanychOdsetek deklarujących częste przewlekłe zmęczenie
18–24 lata35 proc.
25–29 lat31 proc.
30–49 lat30 proc.
60 lat i więcej22 proc.

Tych różnic nie da się jednak wyjaśnić samą długością snu. Autorzy raportu zaznaczają, że zebrane odpowiedzi nie pokazują prostego związku, zgodnie z którym młodsi śpią krócej i dlatego częściej są zmęczeni.


Zdrowie oceniamy dobrze. Gorzej z kondycją psychiczną młodych

Mimo braku sił ogólna ocena własnego zdrowia jest najczęściej pozytywna. 64 proc. respondentów uważa, że ma dobre lub bardzo dobre zdrowie. Nieco mniej, bo 60 proc., równie dobrze ocenia swoją kondycję psychiczną.

Za tymi wynikami kryją się jednak duże różnice między pokoleniami. Młodzi dorośli znacznie lepiej oceniają zdrowie fizyczne niż psychiczne. Wśród osób w wieku 18–24 lata zaledwie 42 proc. pozytywnie ocenia swój dobrostan psychiczny, czyli samopoczucie i kondycję psychiczną.

U seniorów proporcje się odwracają. Osoby w wieku 60 lat i więcej najrzadziej mówią o bardzo dobrym zdrowiu, ale najczęściej są zadowolone z kondycji psychicznej — 74 proc. Natomiast w całej badanej grupie 21 proc. osób korzystało w ostatnich 12 miesiącach z pomocy psychologa, psychoterapeuty lub psychiatry.

Ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk w Senacie/ MRPiPS
Społeczeństwo

Praca na zleceniu coraz bardziej popularne. Ponad 1,5 mln Polaków pracuje bez etatu – czy PIP ukróci ten trend?


Najbardziej boimy się nowotworów i utraty samodzielności

Gdy pytania dotyczyły obaw o zdrowie, na pierwsze miejsce wysunęły się nowotwory — wymieniło je 40 proc. uczestników. Za nimi znalazł się lęk przed utratą sprawności i samodzielności w starszym wieku, który zgłosiło 33 proc. badanych.

Obawiamy się więc także tego, czy za kilka lub kilkanaście lat poradzimy sobie z codziennymi czynnościami i będziemy mogli żyć bez stałej pomocy innych osób. Z kolei 30 proc. ankietowanych niepokoją choroby serca i układu krążenia, między innymi zawał, udar i nadciśnienie.

Troska o zdrowie skłania część osób do badań. 46 proc. uczestników jako główną motywację do profilaktyki wymienia chęć kontrolowania stanu zdrowia. Między zamiarem a wizytą w gabinecie stoją jednak przeszkody, które dobrze widać w kolejnej części raportu.


Do badań zniechęcają kolejki, koszty i trudny dostęp do lekarzy

W ciągu ostatnich 12 miesięcy 15 proc. Polaków nie wykonało żadnego badania profilaktycznego. Wśród pozostałych odpowiedzi najczęściej wymieniano badania krwi — skorzystało z nich 63 proc. wszystkich respondentów.

Dlaczego odkładamy badania? Długie oczekiwanie na wizytę lub badanie zniechęca 32 proc. ankietowanych. Niewiele rzadziej przeszkodą są koszty — 31 proc. — oraz trudny dostęp do specjalistów — 30 proc.

Migrena to nie tylko ból głowy. Choroba neurologiczna odbiera pracę, sen i normalne życie. Photo by Vitaly Gariev/Unsplash
Zdrowie

Migrena to nie tylko ból głowy. Choroba neurologiczna odbiera pracę, sen i normalne życie

Natomiast brak czasu wymienia 20 proc., a obowiązki zawodowe — 10 proc. badanych. Choć tytuł raportu mówi o życiu w pośpiechu, w odpowiedziach na to pytanie kolejki, wydatki i dostępność lekarzy wyprzedzają trudności ze znalezieniem wolnej chwili.


Stres w pracy i wyczerpanie po powrocie do domu

Osobną część badania poświęcono pracy. Wśród 705 osób aktywnych zawodowo oceny jej wpływu na zdrowie były niemal równo podzielone: 25 proc. dostrzegało wpływ pozytywny, a 26 proc. — negatywny.

Na liście zawodowych obciążeń zdecydowanie prowadziły stres i presja, wymieniane przez 43 proc. pracujących. Za nimi znalazł się nadmiar obowiązków — 27 proc. Co więcej, napięcie często towarzyszy badanym przez znaczną część tygodnia: 32 proc. odczuwa stres związany z pracą codziennie lub kilka razy w tygodniu.

Koniec dnia pracy nie zawsze przynosi ulgę. 36 proc. pracujących codziennie lub kilka razy w tygodniu odczuwa wyczerpanie po zakończeniu obowiązków. Zmęczenie zabierają więc ze sobą w czas przeznaczony na życie prywatne i odpoczynek.

Odpowiedzi 705 osób aktywnych zawodowo. Przy każdym wyniku zaznaczono częstotliwość danego doświadczenia. Źródło danych: PZU Zdrowie, SW Research.

Odpowiedzi 705 osób aktywnych zawodowo. Przy każdym wyniku zaznaczono częstotliwość danego doświadczenia. Źródło danych: PZU Zdrowie, SW Research.

Pracujemy mimo choroby, a służbowe sprawy wracają po godzinach

Nawet choroba nie zawsze skłania nas do przerwy. 68 proc. pracujących przyznaje, że co najmniej czasami wykonuje obowiązki mimo choroby lub złego samopoczucia, które w ich ocenie uzasadniałyby odpoczynek albo zwolnienie lekarskie. 30 proc. robi to często lub bardzo często.

Do tego dochodzą kontakty służbowe po godzinach. 45 proc. pracujących otrzymuje je co najmniej kilka razy w miesiącu, w tym 20 proc. — co najmniej kilka razy w tygodniu. Przełożeni, współpracownicy lub klienci przypominają więc o zawodowych sprawach również w czasie wolnym.


Objawy wypalenia zawodowego u dwóch trzecich pracujących

Badani zgłaszają również spadek motywacji i obojętność wobec obowiązków. 66 proc. osób aktywnych zawodowo doświadcza przynajmniej od czasu do czasu symptomów wypalenia zawodowego, a 17 proc. — często. To odpowiedzi dotyczące odczuwanych objawów, a nie wyniki indywidualnej diagnozy.

Psycholog Małgorzata Dudak w poradniku PZU Zdrowie wyjaśnia:

„Wypalenie zawodowe to syndrom, czyli zespół objawów rozpoznawany w kontekście pracy zawodowej. […] Im wcześniej rozpoznamy jego objawy, tym więcej mamy możliwości działania”.

Jednocześnie 68 proc. pracujących uważa, że zachowuje równowagę między pracą a życiem prywatnym. W wynikach badania ta pozytywna ocena idzie więc w parze z częstymi deklaracjami wyczerpania i spadku motywacji.

Kofeina zawarta w kawie może zmniejszać głębokość snu, nawet gdy przesypiamy osiem godzin. Naukowcy wyjaśniają, dlaczego rano nadal czujemy zmęczenie. fot: Mike Kenneally/Unsplash
Zdrowie

Kawa może spłycać sen. Dlaczego 8 godzin nie wystarcza?

Najtrudniej pogodzić obie sfery najmłodszym pracownikom. 42 proc. osób w wieku 18–24 lata przyznaje, że nie zachowuje takiej równowagi. Ta podgrupa liczyła jednak tylko 33 osoby, dlatego jej wyniki trzeba interpretować ostrożnie.


Pracownicy chcą dodatkowego wolnego i dostępu do leczenia

Pomocy w dbaniu o zdrowie pracujący oczekują także od swoich firm. Na razie oceny są podzielone: 40 proc. uważa, że pracodawca realnie dba o zdrowie pracowników, natomiast 41 proc. jest przeciwnego zdania.

Najbardziej krytyczni są najmłodsi. W grupie 18–24 lata negatywnie ocenia firmę 55 proc. pracujących. Również w tym przypadku trzeba pamiętać o niewielkiej liczebności tej grupy.

Zapytani o brakujące świadczenia badani najczęściej wybierali dodatkowe dni wolne związane ze zdrowiem. Chcieliby również łatwiejszego dostępu do badań i opieki medycznej dla siebie oraz bliskich. Poniższe wyniki dotyczą osób, którym pracodawca danego świadczenia nie oferuje, choć chciałyby z niego korzystać.

Oczekiwane świadczenieOdsetek pracujących
Dodatkowe dni wolne związane ze zdrowiem47 proc.
Programy profilaktyczne i badania zdrowotne40 proc.
Prywatna opieka medyczna40 proc.
Dofinansowanie opieki medycznej dla członków rodziny40 proc.

Naukowcy, ubezpieczyciele i związkowcy widzą ten sam problem

Na przemęczenie i wypalenie zawodowe zwracają uwagę nie tylko naukowcy i firmy ubezpieczeniowe, ale także związkowcy. Związkowa Alternatywa powołuje się na „Barometr rynku pracy” Gi Group Holding: 42,4 proc. pracowników deklaruje przeciążenie obowiązkami, a 22,5 proc. pracodawców uznaje przemęczenie i wypalenie za jedną z głównych barier produktywności.

Związek przypomina również definicję WHO, która wiąże wypalenie z przewlekłym stresem w miejscu pracy, z którym nie udało się skutecznie poradzić. Jego przewodniczący, Piotr Szumlewicz, podkreśla:

„Standardowy urlop w praktyce schodzi na załatwianie zaległych spraw urzędowych, remonty czy opiekę nad rodziną. Nie daje szansy na przerwanie mechanizmu długofalowego wypalenia”.

Związkowcy proponują więc płatny, trzymiesięczny urlop regeneracyjny po osiągnięciu określonego stażu pracy, z gwarancją powrotu na to samo stanowisko i na tych samych warunkach. Finansowałyby go Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.

Skoro tak różne środowiska dostrzegają ten sam problem, może koalicja na rzecz zdrowia pracowników pomogłaby wreszcie coś zmienić?


Źródła: PZU Zdrowie, SW Research

Natalia Zagrzebska avatar
Natalia Zagrzebska

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *