Myszy podsłuchują ptaki. Śpiew słowika mówi im, że można wyjść po jedzenie

Myszy podsłuchują ptaki i dzięki temu oceniają, czy w okolicy jest bezpiecznie. Polscy naukowcy sprawdzili reakcje gryzoni na słowika i puszczyka. fot: Ronan Hello/Unsplash

Myszy i nornice słuchają innych zwierząt, żeby zorientować się, czy w pobliżu jest bezpiecznie. Polscy naukowcy sprawdzili, jak gryzonie reagują na głos puszczyka i śpiew słowika.


Mysz wychodząca nocą po jedzenie musi ocenić, czy może bezpiecznie opuścić kryjówkę. W każdej chwili może niemal bezszelestnie nadlecieć puszczyk. Jeden z najlepszych nocnych łowców. Mały gryzoń nie polega jednak tylko na tym, co sam widzi i słyszy. Obserwują także inne zwierzęta, jak one się zachowują. Na tej podstawie potrafi ocenić sytuację.

Naukowcy z Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży, Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego i University of East Anglia sprawdzili zachowanie myszy leśnych i nornic rudych. Wyniki opublikowali w czasopiśmie „Behavioral Ecology and Sociobiology”.

Badacze chcieli ustalić, czy gryzonie rozpoznają nie tylko sygnały zagrożenia, lecz także odgłosy, dzięki którym mogą się zorientować, że w okolicy jest spokojnie. Jedną z takich wskazówek może być śpiew słowika.


Mysz musi wiedzieć, kiedy może wyjść po jedzenie

Biolodzy od dawna opisują tzw. krajobraz strachu. Zwierzęta potrafią rozpoznać miejsca, w których częściej pojawiają się drapieżniki. Omijają je nawet wtedy, gdy mogą tam znaleźć jedzenie.

Polscy badacze zadali odwrotne pytanie. Skoro zwierzę nie może przez cały czas zachowywać się tak, jakby za chwilę miało zostać zaatakowane, musi też umieć rozpoznać moment, w którym zagrożenie jest mniejsze.

– Koncepcja „krajobrazu strachu” bardzo dobrze tłumaczyła wiele wcześniej niewytłumaczalnych zachowań zwierząt. Zaczęło nas jednak zastanawiać to, że przecież one nie mogą żerować w ciągłym poczuciu zagrożenia. Muszą więc mieć jakieś wskazówki, które mówią im, że w okolicy jest bezpiecznie – powiedział PAP prof. Andrzej Zalewski z Instytutu Biologii Ssaków PAN.

Tak powstał pomysł, by sprawdzić „krajobraz bezpieczeństwa”. Naukowcy chcieli zobaczyć, czy myszy i nornice słuchają innych gatunków i dzięki temu wiedzą, kiedy mogą spokojniej żerować.

Czy szczury czują to samo co my? Prof. Knapska z PAN ujawnia, jak gryzonie śmieją się ultradźwiękami i zarażają emocjami. Poznaj fascynujący świat szczurzej empatii. fot: Dave Alexander/Unsplash
Środowisko

Szczury śmieją się ultradźwiękami i zarażają emocjami. Prof. Knapska ujawnia tajemnice ich umysłów


Śpiew słowika może powiedzieć myszy, że jest bezpiecznie

Do eksperymentu naukowcy wybrali mysz leśną i nornicę rudą. Oba gatunki często padają ofiarą puszczyka. Sowa poluje nocą, lata bardzo cicho i może zaatakować znienacka.

Dlatego gryzonie muszą wychwytywać każdą wskazówkę, która pozwala im wcześniej rozpoznać niebezpieczeństwo. Mogą też słuchać innych zwierząt, które same muszą uważać na drapieżniki.

– Wskazówką, że w pobliżu nie ma niebezpieczeństwa, może być zachowanie innego gatunku. Jeśli zwierzęta mają wspólnego drapieżnika, spokojne zachowanie jednego z nich może być dla drugiego sygnałem, że w danym miejscu jest bezpiecznie. Dla gryzonia takim sygnałem może być śpiew słowika. Ptak, który śpiewa, zdradza swoją obecność, więc w sytuacji zagrożenia raczej ogranicza aktywność głosową – wyjaśnił prof. Andrzej Zalewski w rozmowie z serwisem Nauka w Polsce.

Dla myszy taki śpiew może więc być doskonałą podpowiedzią. Jeśli słowik jest gdzieś w pobliżu i spokojnie śpiewa, gryzoń może uznać, że drapieżnika nie ma w najbliższym otoczeniu.

Starosta pozwolił odstrzelić 400 dzików w Otwocku, Józefowie i Karczewie. Myśliwi zamiast pieniędzy zabiorą zabite zwierzęta. fot: Ed van duijn/Unsplash
Społeczeństwo

Samorządowy odstrzał 400 dzików pod Warszawą. Myśliwi zabiorą mięso


Naukowcy nagrali prawie 12,8 tys. filmów

Eksperyment przeprowadzono w mazurskich lasach. Badacze ustawili 24 karmniki z pokarmem, a obok każdego zamontowali fotopułapkę.

Przez wiele nocy zmieniali dźwięki przy karmnikach. Przez cztery noce gryzonie słyszały głos puszczyka, przez kolejne cztery śpiew słowika szarego, a przez pozostałe noce wokół panowała cisza.

Naukowcy zmieniali też otoczenie karmników. Część z nich przykrywali od góry siatką maskującą i liśćmi. Taka osłona chroniła gryzonie przed atakiem sowy. Inne karmniki zostawiali odkryte.

Fotopułapki zarejestrowały łącznie prawie 12,8 tys. filmów. Mysz leśna znalazła się na około 9,8 tys. nagrań, a nornica ruda na niemal 3 tys.

Małpy w badaniach z wykorzystaniem tabletów. Źródło: Erica van de Waal
Technologie

Jak małpy korzystają z iPadów? Zaskakujące, że podobają nam się te same rzeczy


Myszy chętniej wychodziły, kiedy słyszały słowika

Nagrania pokazały, że myszy reagowały zarówno na dźwięki, jak i na to, czy karmnik był osłonięty.

Myszy częściej pojawiały się przy karmnikach, gdy słyszały śpiew słowika niż wtedy, gdy odtwarzano głos puszczyka. Nie zauważono natomiast wyraźnej różnicy pomiędzy śpiewem słowika a ciszą.

Gryzonie częściej wybierały też karmniki przykryte od góry. Kiedy miały nad sobą osłonę, śpiew słowika przestawał mieć dla nich tak duże znaczenie. Mysz już wiedziała, że puszczyk nie zaatakuje jej bezpośrednio z góry.

– Jeśli mysz ma nad sobą przykrycie, nie może zostać zaatakowana przez puszczyka z góry, więc inne sygnały stają się dla niej mniej istotne. Ale jeśli nie ma takiej ochrony, może szukać innych wskazówek świadczących o tym, że jest bezpiecznie. W tym przypadku zwraca uwagę na śpiew słowika wskazujący na brak zagrożenia – powiedział prof. Zalewski.

To pokazuje, że myszy sprawdzają otoczenie, słuchają innych zwierząt i dopiero na tej podstawie oceniają, czy mogą spokojnie wyjść po jedzenie.

a field of yellow flowers
Dom i ogród / News / Środowisko

Jesteśmy ostatnim pokoleniem, które ogląda świetliki. Strach przed przyrodą sprawia, że ją niszczymy


Nornice pamiętały, co słyszały poprzedniej nocy

Nornice zachowywały się trochę inaczej. Częściej odwiedzały karmnik, jeśli poprzedniej nocy słyszały tam śpiew słowika, niż wtedy, gdy wcześniej panowała cisza.

Naukowcy przypuszczają więc, że nornica może pamiętać informacje z jednej nocy i brać je pod uwagę przy wyborze miejsca żerowania podczas kolejnej.

Badanie nie rozstrzyga jednak, dlaczego dokładnie gryzonie reagują na śpiew słowika. Naukowcy wskazali kilka możliwych wyjaśnień.

Słowik może odciągać uwagę puszczyka od gryzoni. Jego głośny śpiew może też zagłuszać szelest myszy poruszającej się w liściach i trawie.

Czy szczotka do włosów może być brudniejsza niż deska sedesowa? Sprawdzamy badania, bakterie i realne zagrożenia dla skóry i zdrowia. Photo by Jamal Yaliyev/Unsplash
Zdrowie

Szczotka do włosów to śmietnik z kolcami. Sprawdź, jak bakterie i grzyby niszczą Twoją skórę głowy oraz fryzurę


Słowik śpiewa, a mysz słucha

Najciekawsze jest to, że słowik i mysz na pierwszy rzut oka nie mają ze sobą wiele wspólnego. Tymczasem zachowanie jednego gatunku może wpływać na decyzje drugiego.

– Gdyby ktoś dwa lata temu zapytał mnie, jaka jest relacja między słowikiem a myszą, odpowiedziałbym, że żadna. Tymczasem okazało się, że zachowanie jednego gatunku może wpływać na zachowanie drugiego, choć na pierwszy rzut oka właściwie nic ich ze sobą nie łączy – powiedział prof. Andrzej Zalewski.

W świecie zwierząt takie podsłuchiwanie nie jest czymś zupełnie wyjątkowym. Sikory słuchają kowalików i potrafią nawet rozpoznać, czy ostrzegają one przed kuną, jastrzębiem czy krogulcem.

– Tego typu międzygatunkowe interakcje są bardzo rzadko wykrywane. Ale może jednak są częste, tylko jeszcze ich nie dostrzegamy – zaznaczył prof. Zalewski.


Źródła: Nauka w Polsce, Instytut Biologii Ssaków PAN, Uniwersytet Warszawski, University of East Anglia, Behavioral Ecology and Sociobiology

Sławek Gil avatar
Sławek Gil

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *