Stymulatory tkankowe 2026. Efekty, ceny i kto może je podawać

Zabiegi ze stymulatorami tkankowymi polegają na wstrzykiwaniu preparatów, które mogą pobudzać skórę do produkcji kolagenu. fot.: Alexander Mass/Pexels

Stymulatory tkankowe pobudzają skórę do produkcji kolagenu, a efekty mogą utrzymywać się ponad dwa lata. Ile kosztują zabiegi, czy są bezpieczne i kto może je wykonywać w 2026 roku?


Czy można odmłodzić twarz bez operacji plastycznej i sztucznego wypełniania zmarszczek? Okazuje się, że stymulatory tkankowe mogą pobudzać skórę do naturalnej odbudowy, poprawiając jej jędrność, elastyczność i wygląd. Wyniki badań naukowych są obiecujące, a w przypadku niektórych preparatów efekty utrzymywały się nawet przez 25 miesięcy. Jednak nie wszystkie stymulatory są równie skuteczne, a zabiegi kosztują od kilkuset do kilku tysięcy złotych. Co więcej, Ministerstwo Zdrowia wyjaśniło w 2026 roku, że wielu takich zabiegów nie mogą wykonywać kosmetyczki ani kosmetolodzy. Sprawdzamy również, czy dostępne w sklepach urządzenia do domowego odmładzania skóry mogą zastąpić wizytę u lekarza.


Jak działają stymulatory tkankowe i dlaczego odmładzają skórę?

Z wiekiem skóra stopniowo traci jędrność i sprężystość, a na twarzy zaczynają tworzyć się zmarszczki. Dzieje się tak między innymi dlatego, że organizm produkuje coraz mniej kolagenu i elastyny, czyli białek odpowiedzialnych za utrzymanie odpowiedniej struktury skóry. Jednocześnie zmniejsza się ilość tkanki tłuszczowej w niektórych częściach twarzy, przez co policzki mogą się zapadać, a bruzdy stają się bardziej widoczne.

Medycyna estetyczna od lat próbuje przeciwdziałać tym zmianom za pomocą różnych zabiegów. Tradycyjne wypełniacze z kwasem hialuronowym pozwalają szybko uzupełnić objętość tkanek i wygładzić wybrane zmarszczki. Stymulatory tkankowe mają natomiast pobudzać skórę do produkcji nowego kolagenu, dzięki czemu poprawa jej wyglądu następuje stopniowo.

Podczas zabiegu lekarz wstrzykuje odpowiednio dobrany preparat w skórę lub głębiej położone tkanki. W zależności od zastosowanej substancji organizm reaguje między innymi zwiększoną aktywnością fibroblastów, czyli komórek odpowiedzialnych za produkcję kolagenu. W rezultacie skóra może stać się gęstsza, bardziej sprężysta i lepiej napięta. Niektóre preparaty dodatkowo wypełniają zagłębienia i odbudowują utraconą objętość twarzy.

Skuteczność dwóch popularnych substancji przeanalizował zespół naukowców pod kierownictwem Alana Cristiana Marinho Ferreiry. Wyniki przeglądu 14 badań naukowych opublikowano w lutowym numerze czasopisma „Aesthetic Plastic Surgery” z 2026 roku. Autorzy ocenili działanie kwasu polimlekowego oraz hydroksyapatytu wapnia, które stosuje się do odmładzania twarzy.

Obie substancje skutecznie i bezpiecznie odmładzają twarz. Potrzebne są jednak dalsze badania, aby ujednolicić techniki wykonywania zabiegów i ocenić ich długoterminowe bezpieczeństwo – tak naukowcy podsumowali wyniki badań.


Naukowcy zbadali skuteczność stymulatorów. Efekty przez 25 miesięcy

Wspomniany przegląd naukowy przygotowano na podstawie badań opublikowanych w latach 2010–2024. Naukowcy porównali wyniki zabiegów z użyciem kwasu polimlekowego (PLLA) oraz hydroksyapatytu wapnia (CaHA), zwracając uwagę na poprawę wyglądu skóry, trwałość rezultatów i możliwe powikłania.

Okazało się, że obie substancje poprawiały elastyczność skóry, zmniejszały widoczność zmarszczek i zwiększały objętość tkanek twarzy. Jednak trwałość rezultatów była różna. W przypadku kwasu polimlekowego korzystne efekty obserwowano nawet po 25 miesiącach, natomiast po zastosowaniu hydroksyapatytu wapnia utrzymywały się zwykle od 12 do 18 miesięcy.

Szczególnie interesujące wyniki przyniosło wcześniejsze badanie kliniczne z udziałem 233 pacjentów, którzy otrzymywali zastrzyki z kwasu polimlekowego lub preparatu zawierającego kolagen. W pierwszej grupie znalazło się 116 osób, a w drugiej 117. Uczestnicy przeszli od jednego do czterech zabiegów, a następnie lekarze regularnie oceniali wygląd ich twarzy. Wyniki opublikowano w „Journal of the American Academy of Dermatology”.

Badacze stwierdzili, że kwas polimlekowy skuteczniej zmniejszał widoczność bruzd nosowo-wargowych niż porównywany preparat kolagenowy. Różnice były istotne statystycznie, a poprawa po kwasie polimlekowym utrzymywała się przez cały okres obserwacji, który w tej grupie trwał do 25 miesięcy.

Lekarze trzy tygodnie po zakończeniu terapii ocenili wygląd twarzy poprawił się u wszystkich pacjentów stosujących kwas polimlekowy. Co więcej, korzystną zmianę dostrzegali u ponad 85 procent badanych również po 25 miesiącach.


Dr Anthony Berlet ratuje ofiary spartaczonych zabiegów. fot: Olga Guryanova/Unsplash
Zdrowie

„Facet od poprawek” ratuje ofiary spartaczonych operacji plastycznych. Czy uroda ma datę ważności?

Hydroksyapatyt wapnia poprawił grubość skóry. Wyniki kolejnych badań

Naukowcy sprawdzili również, czy stymulatory mogą powodować zmiany w samej strukturze skóry, a nie tylko w jej wyglądzie. W badaniu opublikowanym w 2025 roku w „Journal of Cosmetic Dermatology” uczestniczyły 32 osoby w wieku od 35 do 59 lat. Lekarze podali im rozcieńczony preparat zawierający hydroksyapatyt wapnia, a następnie oceniali rezultaty po czterech miesiącach i po roku.

Po 120 dniach 85 procent uczestników deklarowało widoczną poprawę wyglądu twarzy. Jednocześnie badanie ultrasonograficzne przeprowadzone u części pacjentów wykazało średnio 51-procentowy wzrost grubości skóry właściwej. Jest to interesujący wynik, ponieważ badanie USG obiektywnie pozwala ocenić zmiany w tkankach, a nie tylko ich wygląd na zdjęciach.

Po 360 dniach od zabiegu 75 procent uczestników nadal dostrzegało poprawę. Autorzy nie odnotowali poważnych działań niepożądanych, jednak zwrócili uwagę, że badanie dotyczyło niewielkiej grupy pacjentów i jednego preparatu.

Wyniki tych badań pokazują, że stymulatory mogą przynosić długotrwałe rezultaty.


Polinukleotydy również odmładzają skórę. Jednak badań jest mniej

W ostatnich latach coraz większe zainteresowanie budzą polinukleotydy, które stosuje się przede wszystkim w celu poprawy jakości skóry, jej nawilżenia oraz zmniejszenia drobnych zmarszczek. Są to substancje pochodzące z odpowiednio oczyszczonych fragmentów DNA, często pozyskiwanych z materiału rybiego. Preparaty zawierające polinukleotydy reklamuje się jako środki wspomagające naturalne procesy naprawcze.

Jednak ich skuteczność jest słabiej udokumentowana niż działanie kwasu polimlekowego i hydroksyapatytu wapnia. W lipcu 2026 roku w czasopiśmie „Cureus” opublikowano przegląd badań przygotowany przez zespół Ahmeda M. Alhussaina. Naukowcy przeanalizowali siedem badań z udziałem łącznie 183 osób.

Cztery badania dotyczyły odmładzania skóry, jedno zapobiegania bliznom po operacji, a dwa leczenia ran. W części poświęconej medycynie estetycznej odnotowano poprawę wyglądu zmarszczek, jakości skóry i zadowolenia pacjentów. Jednak najbardziej powtarzalne wyniki uzyskano podczas leczenia ran, gdzie preparaty PDRN przyspieszały regenerację uszkodzonych tkanek.

Autorzy podsumowali:

Najbardziej powtarzalne korzyści zaobserwowano podczas leczenia ran. Dostępne wyniki są jednak ograniczone przez małą liczbę pacjentów i różnice między badaniami.

Ahmed M. Alhussain i współautorzy, „Cureus”, lipiec 2026 r., tłumaczenie redakcji.

Ważne jest to, że w analizowanych badaniach nie odnotowano poważnych powikłań związanych z terapią.


Jakie stymulatory tkankowe wybrać na zmarszczki i wiotką skórę?

Wybór preparatu zależy od tego, czy głównym problemem są drobne zmarszczki, utrata jędrności skóry, czy zmniejszenie objętości policzków. Dlatego lekarz powinien najpierw ocenić stan twarzy, a dopiero później zaproponować odpowiedni zabieg. Nie ma jednego stymulatora, który byłby najlepszy dla wszystkich pacjentów.

Kwas polimlekowy (PLLA), znany między innymi z preparatu Sculptra, stosuje się przede wszystkim przy utracie objętości i jędrności twarzy. Pobudza stopniową produkcję kolagenu, dlatego na końcowy efekt trzeba poczekać kilka tygodni lub miesięcy. Z kolei jego największą zaletą jest możliwość uzyskania rezultatów utrzymujących się nawet około dwóch lat.

Hydroksyapatyt wapnia (CaHA), dostępny między innymi w preparacie Radiesse, również pobudza produkcję kolagenu. Jednak w zależności od sposobu przygotowania i podania preparat może także od razu zwiększyć objętość tkanek. Lekarze stosują go między innymi do poprawy konturu żuchwy, odbudowy policzków oraz ujędrniania skóry.

Polinukleotydy, dostępne na przykład w preparatach Nucleofill i Rejuran, są natomiast przeznaczone przede wszystkim do poprawy jakości skóry. Mogą pomagać w zmniejszaniu drobnych zmarszczek i poprawiać jej nawilżenie oraz sprężystość. Nie należy jednak oczekiwać, że zapewnią taką samą odbudowę objętości twarzy jak kwas polimlekowy.

Osobną grupę tworzą preparaty na bazie kwasu hialuronowego, w tym produkty reklamowane jako środki do bioremodelingu skóry. Ich zadaniem jest głównie poprawa nawilżenia, sprężystości i wyglądu tkanek. Choć często sprzedaje się je pod wspólną nazwą stymulatorów tkankowych, różnią się od klasycznych preparatów pobudzających produkcję kolagenu.

Czy suplementy są korzystne dla zdrowia? fot: Unsplash
Zdrowie

Trzy popularne suplementy, które mogą być bezużyteczne lub szkodliwe. Naukowcy ostrzegają: multiwitaminy, kolagen i detoksy wątroby to często strata pieniędzy.


Jakie są zalety i wady stymulatorów tkankowych?

Jedną z największych zalet stymulatorów jest możliwość stopniowej poprawy wyglądu skóry bez operacji plastycznej. Zabiegi zwykle nie wymagają dłuższego okresu rekonwalescencji. Ponadto przy odpowiednim doborze preparatu rezultaty mogą wyglądać naturalnie, ponieważ poprawa następuje stoniowo przez kolejne tygodnie.

Jednak stymulatory nie zatrzymują starzenia się skóry i nie usuwają wszystkich zmarszczek. Nie rozwiążą także problemu zmniejszającej się jędrności tkanek, które może wymagać leczenia chirurgicznego. Co więcej, nie każdy pacjent uzyska tak samo widoczną poprawę, ponieważ organizm reaguje na podane substancje w indywidualny sposób.

Kolejną wadą jest konieczność powtarzania niektórych zabiegów. W przypadku kwasu polimlekowego często planuje się serię dwóch lub trzech wizyt rozłożonych na kilka miesięcy, natomiast inne preparaty mają własne schematy podawania.

Ostatecznie trzeba również uwzględnić ryzyko powikłań, które występuje przy każdym zabiegu polegającym na wstrzykiwaniu substancji do tkanek. I choć większość działań niepożądanych ma łagodny charakter, niektóre mogą prowadzić do trwałych uszkodzeń skóry.


Czy stymulatory tkankowe są bezpieczne? Możliwe powikłania

Choć stymulatory tkankowe mogą poprawić wygląd skóry i spłycić zmarszczki, ich stosowanie wiąże się z ryzykiem powikłań. Najczęściej po zabiegu występują zaczerwienienia, obrzęki, siniaki i bolesność w miejscu wkłucia. Dolegliwości zwykle ustępują samoistnie w ciągu kilku dni, jednak u niektórych pacjentów mogą rozwinąć się poważniejsze problemy.

Jednym z nich jest powstawanie twardych guzków i zgrubień, które mogą utrzymywać się przez wiele tygodni. Niekiedy organizm reaguje na wstrzyknięty preparat przewlekłym stanem zapalnym, prowadzącym do powstawania ziarniniaków. Są to skupiska komórek układu odpornościowego otaczających podaną substancję. Takie zmiany mogą wystąpić nawet kilka miesięcy po zabiegu, a ich leczenie bywa trudne, ponieważ wielu stymulatorów nie można łatwo rozpuścić ani usunąć z tkanek.

man in white dress shirt and black necktie holding raw meat
Kuchnia / News / Zdrowie

Już od 25 roku życia zaczynamy go tracić. Kolagen: sekret młodej skóry, sprawnych stawów i mocnych kości

Jeszcze groźniejsze jest przypadkowe wstrzyknięcie preparatu do tętnicy. Wówczas substancja może zablokować przepływ krwi, przez co skóra zaopatrywana przez to naczynie przestaje otrzymywać tlen i substancje odżywcze. Jeśli krążenie nie zostanie szybko przywrócone, dochodzi do martwicy tkanek. Jednak naczynia krwionośne twarzy mają również połączenia z tętnicami zaopatrującymi oczy i mózg. Jeżeli wstrzyknięty preparat przedostanie się do tych tętnic, może odciąć dopływ krwi do siatkówki lub części mózgu. W pierwszym przypadku pacjent może trwale stracić wzrok, a w drugim doznać udaru mózgu. To wyjątkowo rzadkie, ale notowane przypadki.

Poważne powikłania odnotowano również w badaniach nad stymulatorami tkankowymi. W przeglądzie 14 badań dotyczących kwasu polimlekowego i hydroksyapatytu wapnia, opublikowanym w 2026 roku w czasopiśmie „Aesthetic Plastic Surgery”, naukowcy opisali jeden przypadek martwicy tkanek po podaniu hydroksyapatytu wapnia.

Dlatego przed zabiegiem lekarz powinien ocenić stan zdrowia pacjenta, sprawdzić przyjmowane leki, wcześniejsze zabiegi estetyczne i możliwe przeciwwskazania. Szczególnej ostrożności potrzebują osoby z zaburzeniami krzepnięcia, zakażeniami skóry oraz niektórymi chorobami autoimmunologicznymi. Stymulatorów zwykle nie zaleca się również kobietom w ciąży i karmiącym piersią, ponieważ brakuje wystarczających badań potwierdzających ich bezpieczeństwo. Natomiast nagły, silny ból, zblednięcie lub sinienie skóry, a szczególnie zaburzenia widzenia po zabiegu, wymagają natychmiastowej pomocy medycznej.


Czy kosmetyczka może podawać stymulatory tkankowe w 2026 roku?

Być może właśnie dlatego niektóre zabiegi medycyny estetycznej mogą wykonywać wyłącznie lekarze. Ministerstwo Zdrowia przypomniało w styczniu 2026 roku, że kosmetyczki i kosmetolodzy nie mają uprawnień do wstrzykiwania stymulatorów tkankowych. Takie zabiegi, zgodnie ze stanowiskiem resortu, mogą wykonywać jedynie lekarze posiadający odpowiednie kwalifikacje.

Dotyczy to między innymi preparatów zawierających kwas polimlekowy, hydroksyapatyt wapnia i polikaprolakton. Ministerstwo zaliczyło do tej grupy również mezoterapię igłową z zastosowaniem polinukleotydów, kolagenu, aminokwasów, witamin i kwasu hialuronowego. Wszystkie te zabiegi polegają na wstrzykiwaniu substancji do tkanek, dlatego ich nieprawidłowe wykonanie może prowadzić do poważnych powikłań.

Zdaniem Ministerstwa Zdrowia osoba wykonująca takie zabiegi musi więc posiadać wiedzę medyczną, która pozwala nie tylko prawidłowo podać preparat, ale również rozpoznać i leczyć ewentualne powikłania. Ukończenie kursu lub szkolenia z podawania stymulatorów nie daje kosmetyczce ani kosmetologowi uprawnień lekarskich. Nie zmienia tego także ukończenie studiów kosmetologicznych.


Ile kosztują stymulatory tkankowe w 2026 roku?

Cena zabiegu zależy przede wszystkim od rodzaju preparatu, jego ilości i miejsca podania. Dlatego pacjentka, która chce poprawić wygląd skóry pod oczami, może zapłacić mniej niż pacjent potrzebujący odbudowy objętości policzków lub poprawy owalu całej twarzy.

Do Sejmu trafiła petycja z projektem ustawy regulującej zawód kosmetologa.
Biznes / News / Styl

Kosmetolog tylko po studiach?

W polskich gabinetach medycyny estetycznej zabiegi z polinukleotydami kosztują zwykle około 700–1500 zł, choć ceny zależą od preparatu. Przykładowo w warszawskiej klinice Prończuk za Nucleofill Medium trzeba zapłacić 1200 zł, a za Nucleofill Strong 1300 zł. Z kolei w gdańskiej klinice L.A. Beauty zabieg Nucleofill Strong kosztuje 1250 zł.

Droższe są zwykle preparaty, które pobudzają produkcję kolagenu i pomagają odbudować objętość tkanek. Przykładowo w klinice L.A. Beauty w Gdańsku zabieg Sculptra z użyciem jednej ampułki kosztuje 1800 zł, natomiast dwie ampułki wyceniono na 3300 zł. W tej samej placówce za podanie 1,5 ml Radiesse trzeba zapłacić 1800 zł.

Podobne ceny można znaleźć w innych miastach. W klinice Cieślikowska w Poznaniu jedna ampułka Sculptra kosztuje 2000 zł, podobnie jak jedna ampułka Radiesse. Natomiast w gdańskiej MedSpa za Sculptra trzeba zapłacić 2400 zł, a za Nucleofill Medium 1300 zł.

Ostateczny koszt leczenia może być znacznie wyższy, ponieważ niektóre preparaty podaje się podczas kilku wizyt. Do tej kwoty może dojść jeszcze koszt konsultacji, a po pewnym czasie również kolejnego zabiegu podtrzymującego uzyskany efekt.


Czy można odmładzać skórę w domu? Urządzenia, skuteczność i ceny

Osoby, które chcą poprawić jędrność skóry i zmniejszyć zmarszczki bez wizyty w gabinecie medycyny estetycznej, mają do wyboru coraz więcej urządzeń do domowej pielęgnacji. W sklepach dostępne są masażery, aparaty do mezoterapii bezigłowej, maski LED oraz urządzenia emitujące fale radiowe. Niektóre z nich pobudzają procesy regeneracyjne skóry, jednak działają inaczej niż stymulatory tkankowe podawane za pomocą zastrzyków.

Okazuje się, że skuteczność części takich urządzeń potwierdzają badania naukowe. W sierpniu 2026 roku w czasopiśmie „Dermatologic Surgery” opublikowano przegląd badań przygotowany przez zespół Hayi S. Raef. Naukowcy porównali różne technologie przeznaczone do samodzielnego odmładzania skóry i ocenili, w jakim stopniu ich działanie zostało potwierdzone podczas badań klinicznych.

Najlepsze wyniki uzyskano w przypadku domowych laserów frakcyjnych nieablacyjnych, które mogą poprawiać strukturę skóry i zmniejszać widoczność drobnych zmarszczek. Korzystne rezultaty przynosiły również urządzenia LED oraz aparaty emitujące fale radiowe, jednak dowody potwierdzające ich skuteczność były mniej przekonujące.

Dowody naukowe dotyczące domowych urządzeń znacznie różnią się w zależności od technologii. Najkorzystniejsze wyniki skuteczności i bezpieczeństwa uzyskano dla laserów frakcyjnych, LED i fal radiowych.

Ile kosztują takie urządzenia? Najprostsze masażery do twarzy można kupić już za kilkadziesiąt złotych, natomiast bardziej rozbudowane aparaty do mezoterapii bezigłowej kosztują zwykle od około 180 do 600 zł. Przykładowo w październiku 2026 roku urządzenie Garett Beauty Bright Skin było oferowane za 189,99 zł, a Beautifly B-Glossy Blush za 299 zł. Sprzęt tego rodzaju może być wyposażony w funkcje masażu, podgrzewania, jonoforezy lub światłoterapii.

Jak wygląda operacja endoprotezy biodra? Prof. Paweł Łęgosz tłumaczy, jak wszczepia się sztuczny staw, w czym pomaga robot i kiedy pacjent zaczyna chodzić. WUM - mat. pras.
Zdrowie

Prof. Paweł Łęgosz: Podczas operacji robot mnie pilnuje. Tak wszczepia się endoprotezę biodra

Więcej trzeba zapłacić za maski LED zakładane na całą twarz. Ich ceny zaczynają się od około 150 zł, ale modele znanych producentów kosztują często 400–1200 zł. Z kolei zaawansowane urządzenia emitujące fale radiowe mogą kosztować ponad 2000 zł. Jednak cena nie przesądza o skuteczności, ponieważ najważniejsze są parametry urządzenia i wyniki badań potwierdzających jego działanie.

W sprzedaży dostępne są również dermarollery i dermapeny, które wykonują drobne nakłucia skóry. Jednak naukowcy ocenili dowody dotyczące skuteczności domowego mikronakłuwania jako słabe. Ponadto nieprawidłowe używanie takich urządzeń może prowadzić do zakażeń, blizn i przebarwień. Jeszcze większym zagrożeniem jest samodzielne wstrzykiwanie stymulatorów tkankowych, ponieważ przypadkowe uszkodzenie naczynia krwionośnego może spowodować poważne powikłania.

Domowe urządzenia mogą więc poprawić wygląd i jędrność skóry, ale nie zastąpią profesjonalnych zabiegów ze stymulatorami tkankowymi. Ich skuteczność zależy od zastosowanej technologii, a rezultaty są zwykle mniej wyraźne niż po zabiegach wykonywanych w gabinetach medycyny estetycznej.


Czy warto zdecydować się na stymulatory tkankowe w 2026 roku?

Badania naukowe potwierdzają, że kwas polimlekowy i hydroksyapatyt wapnia mogą poprawiać jędrność skóry, spłycać zmarszczki i odbudowywać objętość twarzy. Co więcej, w przypadku niektórych preparatów poprawa utrzymywała się nawet ponad dwa lata. Jednak rezultaty zależą od rodzaju zabiegu i indywidualnych cech pacjenta.

79-letni Tom Rauscher, który potrafi podnieść w martwym ciągu 125 kg – ponad dwukrotność swojej masy ciała. Tom udowadnia, że nawet zaawansowany wiek nie przekreśla zdolności adaptacyjnych. Źródło: Business Insider/ Youtube
Społeczeństwo

Trening siłowy to polisa na stare lata. Dlaczego warto uprawiać sport po 70. i 80. roku życia?

Polinukleotydy również przynoszą obiecujące wyniki, szczególnie w poprawie jakości skóry. Na razie jednak przeprowadzono mniej badań, dlatego trudniej dokładnie określić trwałość efektów i porównać skuteczność poszczególnych preparatów.

Największymi wadami stymulatorów są wysokie koszty, konieczność wykonywania kolejnych zabiegów i ryzyko powikłań. Dlatego wybór gabinetu nie powinien zależeć wyłącznie od ceny. Przed rozpoczęciem terapii warto sprawdzić kwalifikacje lekarza, poznać nazwę preparatu i dowiedzieć się, jak gabinet postępuje w razie wystąpienia powikłań.

Osoby, które nie chcą poddawać się zastrzykom, mogą natomiast korzystać z odpowiednio dobranej pielęgnacji i urządzeń domowych. Niektóre z nich pomagają poprawić wygląd skóry, choć ich możliwości są bardziej ograniczone. Niezależnie od wybranej metody podstawą przeciwdziałania przedwczesnemu starzeniu się skóry jest również codzienna ochrona przed promieniowaniem UV.


Źródła: Ministerstwo Zdrowia, Sejm RP, FDA, American Academy of Dermatology, PubMed, Aesthetic Plastic Surgery, Journal of the American Academy of Dermatology, Aesthetic Surgery Journal, Journal of Cosmetic Dermatology, Cureus, Dermatologic Surgery, Klinika L.A. Beauty, Klinika Cieślikowska, MedSpa Gdańsk, Klinika Prończuk

Ewa Gładysz avatar
Ewa Gładysz

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *