Włosy zamiast erekcji: Mężczyźni ostrzegają przed skutkami ubocznymi finasterydu
Finasteryd pomaga zahamować łysienie androgenowe, ale część pacjentów zgłasza zaburzenia erekcji, depresję i objawy psychiczne. Europejskie i brytyjskie instytucje zaostrzają ostrzeżenia.
Łysienie dla facetów nigdy nie było wyłącznie problemem estetycznym. Dla wielu mężczyzn cofająca się linia włosów oznacza utratę pewności siebie, lęk przed starzeniem i presję społeczną podsycaną przez media społecznościowe. Nic dziwnego, że od zawsze poszukiwano sposobów na tę przypadłość.
Jednym z najpopularniejszych leków stosowanych w leczeniu łysienia androgenowego jest finasteryd. Preparat blokuje enzym 5-alfa-reduktazę, odpowiedzialny za przekształcanie testosteronu w dihydrotestosteron (DHT). To właśnie DHT odpowiada za miniaturyzację mieszków włosowych i stopniowe łysienie u części mężczyzn.
Lek rzeczywiście działa. Badania kliniczne od lat pokazują, że u wielu pacjentów hamuje utratę włosów, a czasem nawet częściowo odwraca proces łysienia. Problem polega na tym, że ten sam mechanizm hormonalny wpływa również na funkcje seksualne, psychikę i układ nerwowy.
Jednak w ostatnich latach wokół finasterydu atmosfera się mocno zagęszcza. Okazało się odkryto tzw. post-finasteride syndrome (PFS). To zespół objawów, które według części pacjentów utrzymują się nawet po odstawieniu leku. Obejmuje on zaburzenia erekcji, utratę libido, mgłę mózgową, przewlekłe zmęczenie, stany depresyjne i myśli samobójcze.
Zaburzenia erekcji i libido. Problem znany od lat
Najczęściej zgłaszane działania niepożądane dotyczą sfery seksualnej. Część pacjentów opisuje spadek libido, problemy z erekcją oraz zaburzenia ejakulacji.
O skali problemu świadczą bezpośrednie relacje pacjentów. Jeden z użytkowników serwisu Drugs.com tak to opisywał:
„Po około roku stosowania finasterydu stałem się impotentem, nawet Viagra nie pomagała. Po odstawieniu leku wszystko wróciło do normy, ale po ponownym rozpoczęciu terapii problemy wróciły.”
Podobne doświadczenia pojawiają się w relacjach cytowanych przez amerykańską prasę biznesową. Na łamach „The Wall Street Journal” inny pacjent wskazał na gwałtowny przebieg reakcji organizmu:
„Po tygodniu stosowania finasterydu w sprayu miałem problemy z erekcją. Później pojawiły się ataki paniki, które doprowadziły do hospitalizacji.”
Brytyjska agencja MHRA obecnie informuje, że finasteryd może powodować obniżenie libido, zaburzenia erekcji i depresję, a część objawów może utrzymywać się po zakończeniu terapii. To ważna zmiana, ponieważ jeszcze kilka lat temu temat często marginalizowano lub traktowano jako rzadkie przypadki psychosomatyczne.
Naukowcy są podzieleni. Część badań ostrzega, część uspokaja
Problem z finasterydem polega na tym, że literatura naukowa nie daje dziś całkowicie jednoznacznej odpowiedzi.
Oficjalne analizy medyczne potwierdzają jednak istnienie podwyższonego ryzyka. Badanie opublikowane w „JAMA Dermatology” wprost wskazuje na taką zależność:
„Ryzyko wystąpienia depresji i myśli samobójczych jest istotnie wyższe u pacjentów stosujących finasteryd, szczególnie u młodszych mężczyzn.”
Autorzy tego opracowania zaznaczali jednak, że część sygnałów mogła wynikać z efektu zwiększonego raportowania działań niepożądanych po nagłośnieniu sprawy w mediach. Z kolei analiza oparta na danych UK Biobank nie potwierdziła jednoznacznego związku między finasterydem a depresją czy samobójstwami.
Jednocześnie inne prace naukowe wskazują, że u części pacjentów objawy psychiczne i seksualne rzeczywiście mogą utrzymywać się długo po odstawieniu leku. Nie ma więc odpowiedzi na dwa kluczowe pytania: ilu pacjentów realnie doświadcza ciężkich skutków ubocznych oraz czy mechanizm ma podłoże hormonalne, neurologiczne czy psychologiczne.
Część dermatologów uważa, że tzw. post-finasteride syndrome może być częściowo napędzany przez lęk i efekt nocebo. Inni, że skala zgłoszeń oraz podobieństwo objawów są zbyt duże, by całkowicie ignorować problem.
Ameryka to OPEC osocza. A Amerykanie oddają krew, bo muszą
Europejskie i brytyjskie instytucje zaostrzają ostrzeżenia
Niezależnie od sporów naukowych regulatorzy zaczęli reagować znacznie ostrzej niż jeszcze kilka lat temu. W 2024 roku brytyjska MHRA wprowadziła specjalne karty ostrzegawcze do opakowań finasterydu. Zawierają one informacje o możliwych skutkach psychiatrycznych i seksualnych.
Brytyjski regulator wydał jasne instrukcje dla osób przechodzących terapię:
„Pacjenci powinni być świadomi potencjalnych skutków ubocznych finasterydu i skonsultować się z lekarzem w przypadku ich wystąpienia.”
Agencja dodatkowo zaostrzyła komunikaty bezpieczeństwa. MHRA poinformowała, że finasteryd wiąże się z depresją, myślami samobójczymi oraz dysfunkcjami seksualnymi, które mogą utrzymywać się po zakończeniu terapii.
Również Europejska Agencja Leków (EMA) uznała, że myśli samobójcze należy traktować jako potwierdzone działanie niepożądane finasterydu stosowanego w leczeniu łysienia androgenowego. Jednocześnie EMA podkreśliła, że bilans korzyści i ryzyka nadal pozostaje dodatni. Innymi słowy: lek działa, ale pacjent powinien wiedzieć, że ingeruje w układ hormonalny i może wywołać poważne skutki uboczne.
Nowe zęby zamiast implantów? Japoński lek przechodzi testy na pacjentach
Telemedycyna i „tabletka na włosy w 3 minuty”
Osobnym problemem stał się sposób sprzedaży finasterydu. W Stanach Zjednoczonych ogromną popularność zdobyły platformy telemedyczne oferujące recepty po krótkiej ankiecie online. .
O swoich dramatycznych doświadczeniach z taką formą kuracji opowiedział na łamach „The Times” brytyjski artysta Adam Macciocchi-Lancia, który stosował lek przez trzy miesiące:
„Popadłem w głęboką depresję, miałem mgłę mózgową i codzienne myśli samobójcze. Czułem się jakby najlepsze lata mojego życia zostały mi odebrane.”
Amerykańska Federalna Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) wydała oficjalne ostrzeżenie dotyczące niezatwierdzonych przez agencję preparatów zawierających finasteryd, dystrybuowanych przez niektóre platformy internetowe oraz apteki recepturowe:
„Te preparaty mogą prowadzić do poważnych skutków ubocznych, takich jak dysfunkcje seksualne, problemy psychiczne, a nawet myśli samobójcze.”
FDA odnotowała zgłoszenia obejmujące zaburzenia erekcji, depresję, lęk, bezsenność, mgłę mózgową oraz myśli samobójcze. Co ciekawe, część pacjentów była przekonana, że preparaty w sprayu są bezpieczniejsze, ponieważ działają miejscowo. Tymczasem regulator przypomina, że substancja może bez przeszkód wchłaniać się przez skórę bezpośrednio do krwiobiegu.
Zapomnijcie o Ozempicu. Retatrutyd i orforglipron wchodzą do gry
Dlaczego finasteryd może wpływać na psychikę?
Naukowcy próbują wyjaśnić biologiczny mechanizm tych objawów. Finasteryd nie wpływa wyłącznie na poziom DHT. Lek oddziałuje również na neurosteroidy, czyli substancje regulujące funkcjonowanie mózgu i układu nerwowego. Część badaczy pube podejrzewa, że zmiany w poziomie neurosteroidów mogą wpływać na nastrój, lęk i funkcje poznawcze.
Pojawiają się też hipotezy dotyczące zmian receptorów androgenowych oraz długotrwałych zaburzeń neurochemicznych u części pacjentów. Problem polega na tym, że nadal brakuje dużych, długoterminowych badań prospektywnych.
To właśnie dlatego wokół finasterydu narosło tyle emocji. Dla jednych jest to skuteczny i względnie bezpieczny lek stosowany przez miliony ludzi. Dla innych symbol medycyny estetycznej, która zbyt lekko podeszła do ingerencji hormonalnej u młodych mężczyzn.
Medycyna estetyczna tylko dla lekarzy. Tych zabiegów nie może robić kosmetyczka lub kosmetolożka!
Lek działa. Ale pacjent powinien znać ryzyko
Większość użytkowników finasterydu nie doświadcza dramatycznych skutków ubocznych. To bardzo ważne, bo internet łatwo zamienia pojedyncze historie w powszechnie występujący problem. Z drugiej strony regulatorzy i część środowiska naukowego coraz wyraźniej przyznają, że problem działań niepożądanych nie jest wyłącznie internetowym mitem.
Eksperci podkreślają konieczność dokładnych konsultacji medycznych przed rozpoczęciem terapii finasterydem oraz monitorowania pacjentów w trakcie leczenia. Dlatego lekarze wyróżniają dziś kilka podstawowych zasad:
- przed terapią warto przeprowadzić pełny wywiad psychiatryczny i seksualny,
- pacjent powinien znać potencjalne skutki uboczne,
- należy monitorować zmiany nastroju i funkcji seksualnych,
- a w przypadku pojawiła się objawów nie ignorować ich pod pretekstem odrastania włosów.
Pamiętajmy- finasteryd nie jest zwykłym suplementem na porost włosów, lecz lekiem hormonalnym wpływającym na cały organizm.
Źródła: The New York Post, The Wall Street Journal, Drugs.com, JAMA Dermatology, GOV.UK
Czytaj więcej



