Wakacje nie pomogły hotelom i restauracjom. Inwestycje mocno hamują
Nastroje w branży HoReCa są najsłabsze od końca 2024 roku. Hotele, restauracje i firmy cateringowe liczą na wzrost sprzedaży, ale rezygnują z większych inwestycji.
Branża turystyczna weszła w najważniejszą część wakacji z ostrożnymi prognozami. Barometr EFL dla sektora HoReCa na trzeci kwartał 2026 roku spadł do 49,5 punktu. To najniższy wynik od niemal dwóch lat i odczyt poniżej granicy 50 punktów, która wyznacza warunki sprzyjające rozwojowi przedsiębiorstw.
Największy niepokój budzą plany inwestycyjne. Jeszcze w drugim kwartale zwiększenie wydatków na środki trwałe zapowiadało 29 procent firm. Obecnie takie plany ma tylko 14 procent przedsiębiorców prowadzących hotele, restauracje i firmy cateringowe.
Branża HoReCa z najniższym wynikiem od końca 2024 roku
Subindeks dla branży HoReCa spadł z 50,7 punktu w drugim kwartale do 49,5 punktu w trzecim kwartale 2026 roku. Poprzednio niższy wynik odnotowano w ostatnich trzech miesiącach 2024 roku, gdy wskaźnik wyniósł 48,9 punktu.
Tegoroczny rezultat wyraźnie różni się także od wyników z poprzednich wakacji. W trzecim kwartale 2025 roku subindeks osiągnął 53 punkty, a w tym samym okresie 2024 roku – 52,9 punktu. Wówczas sezon urlopowy wzmacniał prognozy przedsiębiorców.
Tu zjesz z lansem i zrobisz zdjęcie na Instagrama. Michelin pokazał najlepsze restauracje w Polsce
Wynik z 2026 roku oznacza, że hotele i restauracje nie spodziewają się wyraźnego przyspieszenia pomimo wakacyjnych wyjazdów, turystyki weekendowej oraz większego ruchu w miejscowościach wypoczynkowych. Firmy podchodzą ostrożnie do kolejnych miesięcy i ograniczają plany rozwoju.
– Barometr EFL pokazuje, że HoReCa wchodzi w III kwartał 2026 roku z wyraźnie słabszymi nastrojami niż można byłoby oczekiwać po sezonie wakacyjnym. W poprzednich latach trzeci kwartał często był dla hoteli, restauracji i firm cateringowych jednym z lepszych okresów w roku, wspieranym przez urlopy, wyjazdy krajowe, turystykę weekendową i większy ruch w gastronomii. Tym razem sezonowy impuls nie wystarczył, aby utrzymać branżę powyżej granicy 50 pkt. – mówi Piotr Warmuła, dyrektor departamentu sprzedaży rynku maszyn i urządzeń w EFL.
Wakacje w Kołobrzegu 2026. Noclegi, ceny i atrakcje. Czy kurort obroni pozycję lidera?
Hotele i restauracje ograniczają inwestycje
Największy spadek dotyczy inwestycji w sektorze HoReCa. W drugim kwartale 2026 roku 29 procent przedsiębiorców planowało zwiększenie nakładów na środki trwałe. W trzecim kwartale podobne plany zadeklarowało już tylko 14 procent ankietowanych.
Jednocześnie 38 procent firm spodziewa się zmniejszenia inwestycji, a 49 procent chce utrzymać wydatki na dotychczasowym poziomie. Oznacza to, że zdecydowana większość przedsiębiorców nie zamierza obecnie przeznaczać większych kwot między innymi na wyposażenie lokali, urządzenia gastronomiczne, modernizację obiektów lub rozbudowę zaplecza.
– Najbardziej niepokoi skala wyhamowania inwestycji. Jeszcze kwartał temu niemal co trzecia firma z sektora planowała większe nakłady, dziś mówi o tym tylko 14% przedsiębiorców. To pokazuje, że nawet jeśli firmy liczą na przychody z sezonu, to nie przekłada się to na większą gotowość do rozwoju. Branża koncentruje się raczej na utrzymaniu bieżącej działalności, kontroli kosztów i ostrożnym zarządzaniu płynnością – wyjaśnia Piotr Warmuła.
Ostrożność przedsiębiorców potwierdzają również prognozy dotyczące finansowania. Zaledwie 1 procent firm przewiduje większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne. W poprzednim kwartale taki zamiar deklarowało 4 procent badanych.
Darmowa kranówka w restauracjach. Klient będzie mógł zamówić wodę z kranu bez dodatkowych opłat
Firmy liczą na wyższą sprzedaż i lepszą płynność
Prognozy sprzedażowe są nieco lepsze niż wiosną. Wzrostu sprzedaży w trzecim kwartale spodziewa się 18 procent firm z sektora HoReCa. Kwartał wcześniej podobną odpowiedź wybrało 14 procent przedsiębiorców.
Więcej firm liczy również na poprawę płynności finansowej. Takiej zmiany oczekuje 18 procent ankietowanych, podczas gdy w drugim kwartale było to 11 procent. Większość przedsiębiorców nie przewiduje jednak poważniejszych zmian. Aż 83 procent badanych zakłada utrzymanie sprzedaży na zbliżonym poziomie. Taki sam odsetek spodziewa się stabilnej płynności.
Lepsze prognozy sprzedażowe nie zrównoważyły mocnego spadku planowanych inwestycji. Firmy chcą wykorzystać wakacyjny ruch, lecz nie łączą większych przychodów z rozbudową działalności lub zakupem nowych urządzeń.
Kebaba w upały nie kupisz. Za gorąco dla fast foodów, a PIP przypomina obowiązki pracodawców
Nastroje w całym sektorze MŚP także są słabe
Branża hotelarska i gastronomiczna nie jest jedyną częścią gospodarki, która ostrożnie ocenia kolejne miesiące. Główny Barometr EFL dla sektora MŚP wyniósł w trzecim kwartale 2026 roku 47,8 punktu. Kwartał wcześniej było to 47,7 punktu.
Barometr EFL uwzględnia między innymi prognozy sprzedaży, kondycję finansową, plany inwestycyjne oraz zapotrzebowanie przedsiębiorców na zewnętrzne źródła finansowania. Wynik powyżej 50 punktów oznacza warunki sprzyjające rozwojowi, natomiast odczyt poniżej tej granicy wiąże się z przewagą czynników hamujących wzrost firm.
Badanie przeprowadziła firma Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego. Ankiety zebrano od 15 czerwca do 6 lipca 2026 roku. W badaniu uczestniczyła reprezentatywna grupa 600 mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw z całej Polski.
Źródła: Europejski Fundusz Leasingowy, Ecorys



