„To absolutnie aktualne” – wyjątkowe „Così fan tutte” w WOK łączy głęboką psychologię Mozarta z luksusowym spa, Nowym Jorkiem i… śpiewaniem w nartach.
Warszawska Opera Kameralna otwiera dziś 35. Festiwal Mozartowski odważną premierą „Così fan tutte”. Reżyser Paweł Szkotak przenosi akcję do współczesnego Nowego Jorku, udowadniając, że moralne rozterki i miłosne gierki bohaterów Mozarta nic nie straciły na swojej aktualności. To wyjątkowe widowisko, w którym głęboka psychologia postaci spotyka się z nowoczesnym sztafażem, a klasyczna muzyka – z energią dzisiejszego świata.
Miłość, wierność i niebezpieczna gra uczuć
Zakład zawarty przez młodych żołnierzy Guglielma i Ferranda z ich starszym druhem Don Alfonsem o to, czy podczas ich nieobecności ukochane obu bohaterów – siostry Dorabella i Fiordiligi – pozostaną im wierne. Powracający w przebraniu Guglielmo i Ferrando usiłują więc uwieść Dorabelle i Fiordiligi, licząc na to, że nie ulegną one ich zalotom i Don Alfonso, który jest zdania, że wierność kobieca nie istnieje, przegra zakład.
„Così fan tutte” to opowieść o relacjach między mężczyznami i kobietami, które w jakiejś mierze nasi bohaterowie tworzą i myślą, że mogą je kontrolować, ale nie do końca są w stanie zapanować nad uczuciami, które wybuchają w trakcie ich działań. W związku z tym z jednej strony są kreatorami uczuć, a z drugiej strony się im poddają. W jednej parze wybucha naprawdę prawdziwa, wielka, gwałtowna miłość i to oczywiście doprowadza do różnych perypetii. Możemy sobie wyobrażać, jak będzie wyglądało życie naszych bohaterów, kiedy kurtyna już zapadnie” – mówi reżyser Paweł Szkotak.
Od strony muzycznej pieczę nad nową inscenizacją „Così fan tutte” sprawuje maestro Adam Banaszak, który prowadzi towarzyszący solistom i chórowi Zespół Instrumentów Dawnych Warszawskiej Opery Kameralnej Musicae Antiquae Collegium Varsoviense (MACV). Choreografia jest dziełem Iwony Runowskiej, scenografia Mariusza Napierały, a kostiumy Sylwestra Krupińskiego. Zespół Wokalny Warszawskiej Opery Kameralnej przygotował jego kierownik Krzysztof Kusiel-Moroz.
Nowoczesna inscenizacja: Nowy Jork, Grenlandia i świat luksusu
Reżyser wprowadził do swojej inscenizacji odnośniki do współczesności – bohaterowie mieszkają w Nowym Jorku, a Guglielmo i Ferrando wyruszają do bazy wojskowej na Grenlandii. Z kolei Dorabella i Fiordiligi spędzają czas w luksusowym spa, a podczas zakupów towarzyszą im słynni projektanci mody: Karl Lagerfeld i Jean-Paul Gaultier.
Paweł Szkotak podkreśla, że „przebieranki” głównych bohaterów to efekt konwencji opery buffa i współczesnej publiczności trudno jest uwierzyć w to, że kobiety nie rozpoznają swoich narzeczonych.
„Ale tylko to jest nieprawdopodobne, bo cała sfera uczuć, sfera relacji jest niesłychanie prawdziwa. Mozart napisał muzykę i wzruszającą, i głęboką, która trafia do wrażliwości dzisiejszych widzów. Niezwykła tajemnica tej opery polega na tym, że Mozart z librecistą Da Ponte mieli niesłychaną wiedzę na temat psychologii postaci. Sposób, w jaki przedstawiają kobiety, mężczyzn, dynamikę rozwijania się uczuć pomiędzy nimi, to jest coś, co również dzisiaj jest absolutnie aktualne. Czynią to z niesamowitym kunsztem i ze znawstwem psychiki – to naprawdę jest godne wielkiego podziwu. Zmieniły się kostiumy, zmieniły się realia, ale myślę, że to, co jest między ludźmi najważniejsze, czyli potrzeba bycia widzianym, kochanym, potrzeba miłości, zaufania to są pewnie takie niezmienne wartości, które były aktualne wtedy i są aktualne również dzisiaj” – mówi Paweł Szkotak.
„Paweł Szkotak przedstawił mi swoją wizję tego tytułu, bardzo współczesną, ale myślę, że w zderzeniu ze świetnymi głosami, ze wspaniałymi artystami, którzy występują w tym spektaklu, ten rys nowoczesności już należy do naszej marki, którą odróżniamy się na rynku teatrów operowych w Polsce” – zauważa dr hab. Alicja Węgorzewska-Whiskerd, dyrektor WOK.
Dyrektor Węgorzewska-Whiskerd dodaje, że po obejrzeniu spektaklu „Così fan tutte” w WOK publiczność zauważy, że ludzkie przywary nie zmieniły się na przestrzeni wieków.
„Così fan tutte”, a może „Così fan tutti”?, czyli – wszyscy tak postępują? Czy to było za czasów Mozarta, czy dzisiaj, to wszystko nadal trwa. Więc uśmiechniemy się do tych przywar, posłuchamy wspaniałych głosów, posłuchamy orkiestry MACV, która czuje się w repertuarze mozartowskim jak ryba w wodzie. Wszystko to pod dyrekcją Adama Banaszaka”
– mówi dyrektor Alicja Węgorzewska-Whiskerd i dodaje, że „Così fan tutte” za jakiś czas pojawi się w repertuarze WOK w wersji skróconej, w ramach projektu One Hour Opera, czyli wystawianiu wielkich tytułów operowych w wersji skróconej do godzinnych spektakli.
Mozartowska muzyka pełna ironii, melancholii i psychologii
Maestro Adam Banaszak uważa, że „Così fan tutte” to jedno z arcydzieł, które pod pozorną warstwą komediowo-zabawową przekazują bardzo gorzką i smutną prawdę o tym, co może się wydarzyć w relacjach międzyludzkich.
„Za każdym razem, gdy sięgam po >>Così fan tutte<< w pewnej mierze odpowiadam na to, co dzieje się na scenie, ale też na to, co mają do zaproponowania moi artystyczni, muzyczni partnerzy. W teatrze operowym mamy pewien przywilej związany z tym, że bardzo wiele rzeczy wyjaśnia nam partytura, która jest nie tylko punktem wyjścia, ale i kluczowym odnośnikiem. Ten szacunek do partytury, w połączeniu z energią, którą proponują wszyscy artyści biorący udział w danej realizacji, znalezienie pewnego balansu, a może i efektu synergii tych wartości, wydaje mi się, że jest kluczową rolą dyrygenta” – wskazuje maestro Banaszak.
Uzupełnia, że muzyka sugeruje, iż do końca opery nie wiemy, czy pary głównych bohaterów wrócą do związków z początku przedstawienia.
„Albo, jeśli się nie zamienią, to czy tak naprawdę będą tęsknić za czymś zupełnie innym? Dodajmy do tego wyjątkowy zabieg, który uczynił Wolfgang Amadeus Mozart: gdy mamy tonację z krzyżykami przy kluczu, bohaterowie mówią prawdę, ale gdy mamy tonację z bemolami – bohaterowie kłamią. Całość zaczyna się uwerturą w tonacji C-dur, czyli żadnych znaków przykluczowych i kończy się finałem w tej tonacji. Czy to oznacza, że sytuacja końcowa jest taka sama jak początkowa? To jest pytanie, na które odpowiedzieć muszą zawsze realizatorzy spektaklu” – zwraca uwagę Adam Banaszak.
Maestro dodaje, że „Così fan tutte” jest, wbrew pozorom, dziełem bardzo melancholijnym, smutnym, gorzkim, a nawet w pewnej mierze jesiennym.
„Jeżeli byśmy chcieli odczytać tylko to, co jest w poszczególnych muzycznych numerach, to mamy tam ocean śmiechu, gagów, dowcipów, komedii i komediowości. Ale w którymś momencie te sytuacje budzą jednak niepokój. Tak jakby ten żart trochę wymknął się spod kontroli. Jeżeli dziś żyjemy w czasach pod wieloma względami zupełnie innych niż te, które mógł przeczuwać Mozart, to wydaje mi się jednak, że pewne rzeczy nie zmieniają się. Ludzkie uczucia, reakcje, instynkty, niezależnie jak byśmy je nie poubierali w kulturę, to jednak zderzają się z ludzką naturą” – mówi Adam Banaszak.
Festiwal Mozartowski i wyjątkowe miejsce Warszawskiej Opery Kameralnej
Baryton Hubert Zapiór w roli Guglielmo, czyli jednego z dwóch głównych bohaterów, zauważa, że postać, którą kreuje, na początku motywowana jest prostymi emocjami. Trochę zabawą, trochę chęcią podjęcia wyzwania, które rzuca Don Alfonso, a wejście w głąb postaci wydarza się dopiero w drugim akcie.
„Podczas prób nawiązują się nowe, prawdziwe relacje z nowymi aktorami, z nowymi śpiewakami. Dodaje to zawsze dużo świeżości do tego, co możemy pokazać na scenie. Oczywiście muzyka Mozarta ma już w sobie wiele emocji. Jeśli chodzi o wyzwania tej produkcji, to muszę powiedzieć, że jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się śpiewać na scenie teatru operowego mając założone narty: jak w scenie, w której jesteśmy przygotowani do wyjazdu na Grenlandię i śpiewamy pożegnalny utwór” – mówi Hubert Zapiór.
Powołany do życia w 1991 roku przez ówczesnego dyrektora WOK Stefana Sutkowskiego Festiwal Mozartowski w Warszawie to fenomen w skali światowej. W jego ramach artyści WOK wykonali wszystkie dzieła sceniczne wiedeńskiego klasyka. WOK jest jedyną instytucją, która ma je w stałym repertuarze i wielokrotnie prezentowała je także poza granicami Polski, m.in. w Japonii, Omanie, Libanie i niemal całej Europie.
Wolfgang Amadeus Mozart (1756-1791) to jeden z najwybitniejszych kompozytorów w historii światowej muzyki. W roku 1761 skomponował pierwszy utwór – „Menuet i Trio” KV 1. Jako „cudowne dziecko” koncertował ze swoim ojcem Leopoldem w całej Europie, by w dorosłym wieku osiąść najpierw w Salzburgu – jako kompozytor nadworny tamtejszego arcybiskupa, a następnie przenieść się do Wiednia, gdzie tworzył jako niezależny kompozytor.
Mozart skomponował ponad 40 symfonii, kilkadziesiąt koncertów fortepianowych, skrzypcowych, fletowych i na inne instrumenty solowe z towarzyszeniem orkiestry, blisko 20 mszy (w tym „Requiem”) oraz inne utwory muzyki sakralnej, przeszło 20 oper, które do dziś znajdują się w repertuarze wszystkich teatrów operowych świata. Mozart napisał również wiele utworów kameralnych, solowych oraz o charakterze rozrywkowym (tańce, divertimenta, serenady). Ludzie nadal potrafią płakać przy muzyce napisanej ponad dwa wieki temu, ale jednocześnie słuchają jej, scrollując telefon podczas przerwy. Gatunek ludzki konsekwentnie odmawia bycia prostym do zrozumienia.
Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Funkcjonalne
Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.