Niemcy uchwalili prawo do naprawy. Polska jest następna

Niemcy uchwaliły prawo do naprawy. Polska szykuje projekt UC154. Sprawdzamy, co zmieni się dla kupujących sprzęt AGD i elektronikę. fot: benjamin lehman/ Unsplash

Bundestag przyjął ustawę, która daje konsumentom unijne prawo do naprawy. Polski projekt UC154 czeka na kolejne etapy prac rządowych.


Niemcy uchwalili już prawo do naprawy, a Polska przygotowuje własne przepisy, które wdrożą tę samą unijną dyrektywę. Zmiany obejmą m.in. pralki, zmywarki, lodówki, odkurzacze, smartfony, tablety oraz e-rowery. Producenci elektroniki będą musieli oferować serwis urządzeń w rozsądnym terminie i za przystępną cenę.

Redakcja Fakty Plus pytała już wcześniej rząd o postępy prac nad tymi przepisami. Centrum Informacyjne Rządu (CIR) potwierdziło, że projekt wpisano do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów pod numerem UC154.


Niemcy przyjęli nowe przepisy konsumenckie

Bundestag przyjął ustawę wdrażającą prawo do naprawy 25 czerwca 2026 roku. Niemcy wywiązują się w ten sposób z obowiązku, jaki nakłada unijna dyrektywa Right to Repair (2024/1799). Nowe przepisy mają ograniczyć wyrzucanie urządzeń, które wciąż można uratować. Mają też wzmocnić pozycję konsumentów w starciu z wielkimi korporacjami.

Dr Stefanie Hubig, federalna minister sprawiedliwości i ochrony konsumentów, podkreślała w Bundestagu, że celem zmian jest odejście od kultury marnotrawstwa. Chodzi o zatrzymanie bezrefleksyjnego pozbywania się działających produktów.

– Naprawianie jest lepsze niż wyrzucanie

– mówiła minister Hubig. Dodała, że konsumenci muszą mieć możliwość łatwego oddania sprzętu do serwisu. Pozwoli to na dłuższe korzystanie z urządzeń zamiast ciągłego kupowania nowych modeli.

Niemieckie przepisy obejmują m.in. sprzęt AGD, smartfony, tablety, komputery bez klawiatury, nośniki danych oraz e-hulajnogi. Producent będzie musiał naprawić urządzenie nawet po zakończeniu gwarancji, o ile będzie to technicznie możliwe. Klient oczywiście zapłaci za usługę, ale koszt naprawy nie może zniechęcać go do wyboru serwisu.

Rząd wpisał projekt ustawy o prawie do naprawy do wykazu prac pod numerem UC154. Nowe przepisy mają dać konsumentom łatwiejsze naprawy, dłuższą ochronę i większe uprawnienia wobec producentów. fot: insung yoon/Unsplash
News

Prawo do naprawy coraz bliżej konsumentów. Rząd Donalda Tuska szykuje rewolucyjne obowiązki dla producentów i sklepów RTV i AGD


Naprawa sprzętu AGD i smartfonów – co się zmieni?

Nowe prawo całkowicie zmienia zasady gry na rynku. Do tej pory po awarii sprzętu konsumenci nagminnie słyszeli w serwisach, że naprawa „się nie opłaca”. Teraz producent nie będzie mógł tak łatwo zmusić klienta do zakupu nowego modelu. Dostanie jasny obowiązek zaoferowania naprawy i poinformowania o jej warunkach.

W praktyce przepisy dotyczące prawa do naprawy obejmują produkty, dla których Unia Europejska określiła już wymogi ekoprojektu. Chodzi o takie urządzenia jak:

  • pralki i suszarki bębnowe,
  • zmywarki oraz lodówki,
  • odkurzacze i wyświetlacze elektroniczne,
  • telefony komórkowe i tablety,
  • serwery oraz lekkie pojazdy elektryczne z bateriami.

Usługi na serwisy napraw rosną. fot: billow926/Unsplash
Dom i ogród

Aktualizacja: Naprawa zmywarki kosztuje nawet 500 zł. Majsterklepka to świetny zawód!

Wydłużona gwarancja i odpowiedzialność sprzedawcy

Kluczowa zmiana dotyczy okresu odpowiedzialności sprzedawcy. Jeśli konsument podczas reklamacji wybierze naprawę sprzętu zamiast wymiany towaru na nowy, okres odpowiedzialności wydłuży się jednorazowo o 12 miesięcy. Ma to zachęcić klientów do dawania urządzeniom drugiej szansy.

Producenci nie będą mogli również projektować urządzeń tak, aby celowo utrudniać ich serwisowanie. Chodzi o koniec z niewymiennymi akumulatorami, blokadami oprogramowania czy brakiem dostępu do podzespołów. Nowe przepisy konsumenckie uderzą w triki techniczne, które zmuszają do korzystania wyłącznie z autoryzowanego serwisu. To koniec z absurdalną tradycją kupowania rzeczy jednorazowych za kilka tysięcy złotych.


Polska szykuje projekt UC154: kiedy wejdzie prawo do naprawy?

Polska ma obowiązek wdrożyć dyrektywę R2R w tym samym czasie. Gdy redakcja Fakty Plus zapytała o status prac, Centrum Informacyjne Rządu przekazało, że projekt nowelizacji ustawy o prawach konsumenta trafił już do rządowego wykazu pod numerem UC154.

Za przygotowanie projektu, jego publikację na stronach Rządowego Centrum Legislacji oraz przedkładanie dokumentów na kolejnych etapach procesu legislacyjnego odpowiada organ wnioskujący, tj. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów – poinformowało nas CIR.

Rząd przyznał jednak, że na samym początku procedury wnioskodawca nie przedłożył jeszcze pełnego projektu aktu normatywnego. Obecnie w wykazie prac rządu widać już ogólne założenia. Oficjalny unijny termin wdrożenia przepisów mija 31 lipca 2026 roku. Mimo to w polskich dokumentach jako planowany termin przyjęcia projektu przez Radę Ministrów wskazano dopiero III kwartał 2026 roku.

Fakty Plus Informacje
Biznes / Technologie

Cybertruck się rozkleja – Tesla wzywa niemal wszystkie auta do serwisów!


UOKiK przypilnuje rynku, Inspekcja Handlowa wlepi kary

Za opracowanie polskich przepisów odpowiadają bezpośrednio prezes UOKiK Tomasz Chróstny oraz wiceprezes Daniel Mańkowski. Nowe prawo do naprawy zmieni ustawę o prawach konsumenta, Kodeks wykroczeń i ustawę o Inspekcji Handlowej.

Polskie przepisy zmuszą producentów do naprawy towarów na wyraźne żądanie konsumenta. Firmy będą musiały jawnie informować o warunkach serwisu i orientacyjnych cenach najpopularniejszych usług. Na czas naprawy producent będzie mógł też wypożyczyć klientowi sprzęt zastępczy – bezpłatnie lub za symboliczną opłatą.


Tanie części zamienne i koniec monopolu producentów

Projekt kładzie duży nacisk na to, aby części zamienne i narzędzia były sprzedawane w rozsądnych cenach. Koszt podzespołów nie może być barierą dla konsumenta.

Warszawa, stolica polskiego biznesu. fot: Kamil Gliwiński/ Unsplash
Biznes

Polska gospodarka rusza na zakupy. Deutsche Welle: „Polacy nadchodzą” i przejmują niemieckie firmy

Co ważne dla niezależnych warsztatów, producent będzie musiał podjąć się naprawy nawet wtedy, gdy wcześniejsze usterki usuwał inny, nieautoryzowany serwis. Skończy się więc monopol i zazdrosne strzeżenie rynku przed konkurencją.

Nad przestrzeganiem nowych zasad będzie czuwać Inspekcja Handlowa. Za łamanie przepisów wojewódzki inspektor będzie mógł nałożyć administracyjną karę pieniężną do 20 tys. zł, a w przypadku recydywy – do 40 tys. zł. Jeśli natomiast działania producenta naruszą zbiorowe interesy konsumentów, Prezes UOKiK zyska prawo do nałożenia kary sięgającej nawet 10 proc. obrotu firmy.


Europejski formularz i wspólna platforma napraw

Polska zostanie włączona do europejskiej platformy internetowej dedykowanej naprawom. Komisja Europejska planuje uruchomić ją do 31 lipca 2027 roku. Baza ta ułatwi konsumentom znajdowanie lokalnych serwisów, sprawdzanie warunków i porównywanie cen. Polskie warsztaty będą mogły rejestrować się w niej samodzielnie.

Wprowadzony zostanie również Europejski Formularz Informacji o Naprawie. Serwis urządzeń będzie mógł wydać klientowi dokument zawierający precyzyjny opis usterki, cenę i czas naprawy.

Choć stosowanie formularza przez firmy będzie dobrowolne, to po jego wystawieniu warunki będą wiążące dla serwisu przez 30 dni. Jeśli klient zaakceptuje ofertę w tym czasie, warsztat nie będzie mógł zmienić ceny ani terminu. Za złamanie zasad związanych z formularzem grozi grzywna do 2 tys. zł.

Pierścień króla Zygmunta I Starego, fot. Winfried Reinhardt
Kultura i Sztuka

Wraca pierścień Zygmunta I Starego! Polska odzyskuje bezcenne dobra kultury


Rynek napraw czeka potężny wzrost

Dla konsumentów nowe prawo do naprawy to jasny zysk: uszkodzony sprzęt zamiast na śmietnik trafi do serwisu. Dla całej gospodarki oznacza to jednak znacznie głębszą transformację. Gwałtownie wzrośnie popyt na usługi lokalnych fachowców, części zamienne oraz specjalistów od odnawiania elektroniki i AGD.

Jak informowaliśmy w Fakty Plus w naszym majowym materiale, rynek drobnych napraw w Polsce i tak dynamicznie rośnie. Przykładowo, naprawa zmywarki kosztuje dziś średnio około 500 zł. Polacy coraz częściej wolą zapłacić specjaliście, niż kupować nowe urządzenie albo ryzykować samodzielne, niefachowe próby naprawy.

Nowe przepisy tylko przyspieszą ten trend. Obowiązek udostępniania dokumentacji technicznej, tańsze podzespoły i jawne cenniki dadzą rynkowi pełną przejrzystość. Niezależne serwisy zyskają ogromne pole do rozwoju, a producenci stracą dotychczasową kontrolę nad życiem naszych urządzeń.


Źródła: Bundestag, Komisja Europejska, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Fakty Plus, CIR

Rafał Bernasiński avatar
Rafał Bernasiński

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *