Czy z zastrzeżonym PESEL-em można wyjechać za granicę?
Po kolejnych wyciekach danych Ministerstwo Cyfryzacji apeluje, by zastrzec PESEL i cofać zastrzeżenie tylko wtedy, gdy jest to potrzebne.
Przestępcy mogą wykorzystać skradzione dane, aby zaciągnąć pożyczkę, otworzyć konto bankowe albo przejąć numer telefonu. Po cyberataku na systemy firmy MyDr Ministerstwo Cyfryzacji ponownie zachęca Polaków do zastrzegania numerów PESEL. Można to zrobić bezpłatnie w ciągu kilku sekund.
Wyciek danych z MyDr może dotyczyć milionów Polaków
W ostatnich dniach zrobiło się głośno o wycieku danych z systemów firmy MyDr, z których korzystają lekarze, gabinety i przychodnie. Pacjent nie musiał sam zakładać tam konta. Jego dane mogły trafić do systemu, ponieważ leczył się w placówce pracującej na oprogramowaniu MyDr.
Cyberatak może dotyczyć 18,8 mln osób i ponad 12 tys. placówek medycznych. Przestępcy uzyskali dostęp do danych z kwietnia 2024 roku i wcześniejszego okresu.
– Z przykrością muszę poinformować, że doszło do nadzwyczajnego wycieku danych sięgającego niemal 19 milionów osób – powiedział wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski po posiedzeniu Połączonego Centrum Operacyjnego Cyberbezpieczeństwa.
W systemach znajdowały się imiona, nazwiska, numery PESEL, daty urodzenia, numery telefonów oraz informacje o zdrowiu, wizytach, lekach i receptach. Służby ustalają teraz dokładny zakres skradzionych danych.
O skali ataku i jego skutkach pisaliśmy w Fakty Plus w artykule „Wyciek danych z MyDr może dotyczyć 18,8 mln Polaków”.
Sprawą zajmuje się również Urząd Ochrony Danych Osobowych. Kontrolerzy sprawdzą, jak MyDr chroniła dokumentację pacjentów, czy regularnie testowała zabezpieczenia i czy właściwie przygotowała się na cyberatak.
Wyciek danych z MyDr może dotyczyć 18,8 mln Polaków
Przestępcy mogą zaciągnąć pożyczkę na skradzione dane
Imię, nazwisko, numer PESEL oraz dane z dokumentu mogą wystarczyć oszustowi do próby zaciągnięcia pożyczki lub podpisania umowy na cudze nazwisko. Poszkodowany może dowiedzieć się o przestępstwie dopiero wtedy, gdy otrzyma wezwanie do zapłaty.
Zastrzeżenie PESEL-u blokuje możliwość zawarcia takich umów. Od 1 czerwca 2024 roku banki, firmy pożyczkowe, SKOK-i, operatorzy telekomunikacyjni i notariusze muszą w określonych sytuacjach sprawdzać, czy PESEL klienta jest zastrzeżony.
Jeżeli numer znajduje się w rejestrze zastrzeżeń, instytucja musi odmówić wykonania danej czynności. Przestępca nie powinien więc:
- otrzymać kredytu lub pożyczki,
- zrobić zakupów na raty,
- otworzyć rachunku bankowego,
- uzyskać duplikatu karty SIM,
- załatwić niektórych spraw u notariusza,
- wypłacić dużej kwoty gotówki w placówce bankowej.
Jeżeli bank lub firma pożyczkowa nie sprawdzi rejestru i przekaże pieniądze oszustowi, nie może później żądać od właściciela zastrzeżonego numeru spłaty takiego długu.
Minister cyfryzacji zachęca, aby PESEL był zastrzeżony przez cały czas, a nie dopiero po informacji o wycieku.
– To podstawowa higiena cyfrowa. Zastrzeżenie numeru PESEL w mObywatelu trwa pięć sekund. Można też pójść do urzędu – w każdym urzędzie gminy w Polsce można zastrzec swój numer PESEL – mówił Krzysztof Gawkowski.
Oszuści mogą podszyć się pod lekarza lub przychodnię
Skradzione informacje o leczeniu pozwalają przygotować wiarygodne oszustwo. Przestępca może znać nazwisko pacjenta, jego numer telefonu, nazwę przychodni, termin wizyty albo informacje o recepcie.
Następnie wysyła SMS o konieczności potwierdzenia wizyty, dopłacie do badania lub aktualizacji danych. Link umieszczony w wiadomości prowadzi do fałszywej strony. Oszust próbuje w ten sposób zdobyć dane karty, login do banku, hasło albo kod autoryzacyjny.
– Wiadomość o konieczności potwierdzenia wizyty, dopłacie do badania, recepty czy aktualizacji danych może wyglądać znacznie bardziej przekonująco, jeżeli zawiera prawdziwe informacje o odbiorcy. Dlatego po dużych wyciekach szczególnie niebezpieczna jest ich druga fala – phishing, próby przejęcia kont i wyłudzenia pieniędzy – wyjaśnia Beniamin Szczepankiewicz, analityk zagrożeń z ESET.
Po otrzymaniu takiej wiadomości nie należy klikać w podany link. Trzeba samodzielnie znaleźć numer przychodni i zadzwonić do rejestracji.
Warto również regularnie sprawdzać konto bankowe, powiadomienia z banku i historię logowania do poczty. Zastrzeżony PESEL nie zatrzyma przelewu, który sami zatwierdzimy, ani nie ochroni konta, jeżeli podamy oszustowi hasło oraz kod autoryzacyjny.
Uwaga na oszustwo „na fiskusa”. KAS ostrzega przed fałszywymi mailami
Jak zastrzec PESEL w aplikacji mObywatel?
Numer PESEL można zastrzec bezpłatnie:
- w aplikacji mObywatel,
- na stronie mObywatel.gov.pl,
- w dowolnym urzędzie gminy.
W aplikacji wystarczy wejść w „Usługi”, wybrać „Zastrzeż PESEL” i potwierdzić decyzję. Zastrzeżenie zaczyna działać od razu.
Ministerstwo Cyfryzacji zaleca, aby PESEL był zastrzeżony przez cały czas. Zastrzeżenie należy cofać tylko na krótko, gdy chcemy zaciągnąć kredyt, zrobić zakupy na raty, otworzyć konto, odebrać duplikat karty SIM albo załatwić określoną sprawę u notariusza.
W aplikacji można od razu wybrać dzień i godzinę ponownego zastrzeżenia numeru. Po ręcznym cofnięciu ochrony trzeba odczekać 30 minut, zanim będzie można włączyć ją ponownie.
MObywatel pokazuje także, jakie firmy i instytucje sprawdzały status numeru PESEL. Jeśli na liście pojawi się nieznany podmiot, trzeba wyjaśnić, dlaczego interesował się naszym numerem.
Czy z zastrzeżonym PESEL-em można wyjechać za granicę?
Tak. Zastrzeżenie PESEL-u nie ma związku z przekraczaniem granicy. Informacja o zastrzeżeniu trafia do rejestru, który banki, firmy pożyczkowe, operatorzy telefonii i notariusze sprawdzają przed wykonaniem określonych czynności. Straż graniczna korzysta z innych rejestrów i sprawdza ważność dowodu lub paszportu oraz to, czy dokument nie został zgłoszony jako utracony albo unieważniony.
Fałszywa wiadomość o „zablokowanej paczce” to oszustwo! Policja ostrzega przed nową falą smishingu
Zastrzeżenie PESEL-u nie unieważnia dokumentów. Można więc kupić bilet, przejść odprawę, wejść na pokład samolotu, przekroczyć granicę i wrócić do Polski. Przed wyjazdem nie trzeba cofać zastrzeżenia.
Czy zastrzeżenie PESEL-u chroni nas podczas pobytu za granicą?
Wyjazd z Polski nie cofa zastrzeżenia. Jeśli podczas naszego urlopu przestępca spróbuje zaciągnąć pożyczkę na skradzione dane w polskim banku lub polskiej firmie pożyczkowej, instytucja zobaczy zastrzeżenie i odmówi wypłaty pieniędzy.
Liczy się więc nie miejsce pobytu właściciela numeru, lecz to, kto ma zawrzeć umowę i jakim przepisom podlega. Polski bank musi sprawdzić rejestr bez względu na to, czy jego klient przebywa w Warszawie, Hiszpanii czy Stanach Zjednoczonych.
Zastrzeżenie PESEL-u nie ma jednak mocy międzynarodowej. Bank podlegający wyłącznie prawu Hiszpanii, Niemiec, Francji lub innego państwa nie ma obowiązku sprawdzania polskiego rejestru. Nie otrzyma automatycznego ostrzeżenia, że polski obywatel zastrzegł swój numer.
Czy polski PESEL może przydać się przestępcy za granicą?
Sam numer PESEL nie wystarczy, aby zaciągnąć kredyt w zagranicznym banku. Bank musi potwierdzić tożsamość klienta. Zwykle wymaga paszportu lub dowodu osobistego, adresu, numeru telefonu, rachunku bankowego, a przy umowach zawieranych przez internet także zdjęcia dokumentu, nagrania twarzy albo rozmowy wideo.
PESEL może jednak ułatwić przestępcy podszywanie się pod Polaka. Dla większości osób fizycznych nieprowadzących firmy PESEL pełni także funkcję polskiego numeru identyfikacji podatkowej. Zagraniczny bank może poprosić Polaka o taki numer, gdy ustala jego kraj rezydencji podatkowej.
Phishing na WhatsApp – wojsko ostrzega przed nową falą ataków. Podejrzane wiadomości także na Signal i Messenger
Największe zagrożenie pojawia się wtedy, gdy przestępca ma cały zestaw danych: imię i nazwisko, PESEL, datę urodzenia, adres, numer telefonu oraz zdjęcie dowodu lub paszportu. Może wtedy próbować otworzyć konto, zawrzeć umowę albo przejść internetową weryfikację tożsamości. Polski rejestr nie zatrzyma takiej próby w banku podlegającym prawu innego kraju.
Skradzione dane mogą również posłużyć do przygotowania wiarygodnego oszustwa. Przestępca może zadzwonić do Polaka przebywającego na wakacjach, podać jego prawdziwy PESEL i nazwisko, a następnie podszyć się pod bank, policję, ubezpieczyciela lub polski konsulat.
Zastrzeżony PESEL nie wystarczy po kradzieży dokumentów
PESEL warto mieć zastrzeżony przez cały zagraniczny wyjazd. Chroni wtedy przed zaciągnięciem pożyczki na skradzione dane w instytucjach, które mają obowiązek sprawdzić polski rejestr.
Jeśli jednak za granicą zginie dowód albo paszport, samo zastrzeżenie PESEL-u nie wystarczy. Utratę dokumentu trzeba zgłosić i doprowadzić do jego unieważnienia. Kradzież należy zgłosić miejscowej policji, a w sprawie utraconego dokumentu skontaktować się z polskim konsulatem. Karty płatnicze trzeba osobno zastrzec w banku.
Za granicą nie jesteśmy więc chronieni przed każdym wykorzystaniem danych. Zastrzeżenie PESEL-u zabezpiecza nas przed określonymi oszustwami związanymi z polskim systemem finansowym, ale nie zastępuje unieważnienia skradzionego dokumentu, zastrzeżenia kart i ochrony konta bankowego.
Źródła: Ministerstwo Cyfryzacji, Urząd Ochrony Danych Osobowych, Gov.pl, mObywatel, Europejski Urząd Nadzoru Bankowego, OECD, ESET, Fakty Plus
Ponad 1000 samowoli budowalnych na Pomorzu. Urzędy zawiodły
Roman Ficek jako pierwszy przebiegł górami Skandynawię
Czytaj więcej



