Pierwsze oznaki wiosny! Pani Ewa przesyła zdjęcia: „Tulipany już wychodzą z ziemi!”
Nasza czytelniczka, pani Ewa, przesłała do redakcji zdjęcia zielonych pędów tulipanów, które przebiły się przez zmarzniętą ziemię. Tulipan nie jest rodzimą rośliną polską, jednak jest bardzo odpornym organizmem. Nauczył się przetrwania w skrajnie trudnych warunkach Azji Środkowej.
Tulipany w lutym: Skąd wzięły się w naszych ogrodach?
Zdjęcia od pani Ewy pokazują tzw. „kły”, czyli pierwsze, silne pędy tulipanów (Tulipa). Warto pamiętać, że tulipan nie jest rośliną endemiczną dla Polski. Jego ojczyzną są surowe tereny Azji Środkowej (głównie góry Pamir i Tienszan). W tamtejszym klimacie zimy są skrajnie mroźne, a lata upalne i suche. Aby przetrwać, tulipany wyrastają z cebuli – podziemnego magazynu energii.
Co obgryzło korzenie młodej śliwy? Porzeczek już nie udało się uratować
Tulipany, które dziś cieszą oko w polskich ogrodach, nie musiały przechodzić długiej drogi aklimatyzacji. W swoich naturalnych siedliskach startują tuż po stopnieniu śniegu, wykorzystując krótkie okno pogodowe, zanim słońce zacznie wypalać roślinność. Dlatego w Polsce, gdy tylko poczują odwilż, ruszają do wzrostu. Ich cebule są genetycznie zaprogramowane na szybki start, co sprawia, że są jednymi z najbardziej niecierpliwych zwiastunów wiosny.
Rodzimi strażnicy przedwiośnia: Przebiśniegi i ich unikalna strategia
Podczas gdy tulipany są „imigrantami” w naszym krajobrazie, inne rośliny widoczne teraz na spacerach to nasze rodzime gatunki. Najsłynniejszym z nich jest śnieżyczka przebiśnieg (Galanthus nivalis). Jest to roślina typowa dla europejskich lasów liściastych.
Przebiśniegi to prawdziwi mistrzowie termodynamiki. Ich tkanki zawierają substancje o działaniu podobnym do płynu chłodniczego, co zapobiega rozrywaniu komórek przez mróz. Co ciekawe, ich kwiaty potrafią wytwarzać minimalną ilość ciepła, która pomaga im dosłownie „przetapiać” drogę przez śnieg. To gatunek w pełni przystosowany do polskiego klimatu, znajdujący się pod ochroną częściową, więc na spacerze podziwiajmy je, ale ich nie zrywajmy.
Nie każda roślina z lasu jest bezpieczna. Prof. Łuczaj: zwykłe konwalie są śmiertelnie trujące
Ranniki i ciemierniki: Kolorowa awangarda w lutym
Kolejną rośliną, którą warto wypatrywać, jest rannik zimowy (Eranthis hyemalis). Choć pochodzi z południowej Europy (Włochy, Bałkany), w Polsce zadomowił się doskonale. Ranniki tworzą niskie, żółte dywany i są jednymi z pierwszych roślin miododajnych, ratujących życie wcześnie budzącym się pszczołom.
Z kolei ciemiernik biały (Helleborus niger), choć naturalnie występuje w Alpach i Apeninach, jest w Polsce bardzo popularny w uprawie. To roślina zimozielona, co oznacza, że nie zrzuca liści na zimę. Jego kwiaty są niezwykle odporne na niskie temperatury – gdy przychodzi mróz, roślina „więdnie”, by po odwilży ponownie podnieść łodygi i rozwinąć płatki.
Polska w trzech strefach: Gdzie wiosna przychodzi najszybciej?
Oglądając zdjęcia od pani Ewy, musimy pamiętać, że Polska jest klimatycznym „polem bitwy” między wpływami oceanicznymi z zachodu a kontynentalnymi ze wschodu. Nasz kraj dzieli się na trzy główne strefy mrozoodporności roślin, co tłumaczy, dlaczego w jednym regionie tulipany już kwitną, a w innym ziemia jest wciąż zamarznięta:
Dziwidło olbrzymie ponownie kwitnie w Warszawie. Największy i najbardziej śmierdzący kwiat świata przyciąga tłumy do Ogrodu Botanicznego UW
- Strefa 7a i 7b (Polska Zachodnia i Pas Nadmorski): To najcieplejsze rejony kraju, obejmujące m.in. Szczecin, Wrocław i Zieloną Górę. Tutaj zimy są najłagodniejsze i najkrótsze. Rośliny cebulowe, takie jak te u pani Ewy, budzą się tu najwcześniej, często już na przełomie stycznia i lutego.
- Strefa 6b (Polska Centralna): Pas ciągnący się od Poznania, przez Łódź i Warszawę, aż po Lubelszczyznę. To strefa przejściowa. Wegetacja rusza tu zazwyczaj z dwutygodniowym opóźnieniem względem zachodu, a lutowe przebudzenie tulipanów jest sygnałem wyjątkowo łagodnej zimy.
- Strefa 6a (Polska Wschodnia i Tereny Podgórskie): Obejmuje Białystok, Suwałki oraz Zakopane. To tzw. „polski biegun zimna”. Tutaj mrozy są najsilniejsze, a pokrywa śnieżna zalega najdłużej. W tych rejonach rośliny cebulowe naturalnie zwlekają ze wzrostem aż do marca, co chroni ich delikatne pędy przed gwałtownymi, arktycznymi powrotami zimy.
Jeśli Pani Ewa mieszka w okolicach Wrocławia czy Szczecina, jej tulipany po prostu korzystają z „atlantyckiego ciepła”. Jednak w Suwałkach takie zjawisko o tej porze roku byłoby prawdziwą sensacją przyrodniczą.
Passiflora właśnie kwitnie. Jak dbać o męczennicę, by cieszyć się kwiatami aż do jesieni?
Na co jeszcze patrzeć podczas spaceru?
Spacerując w połowie lutego, warto spojrzeć nie tylko pod nogi, ale i w górę. Leszczyna pospolita, nasz rodzimy krzew, już teraz rozwija swoje męskie kwiatostany. Te charakterystyczne „kotki” pylą na żółto przy najmniejszym podmuchu wiatru. Zaraz za nią rusza wierzba iwa, której puszyste bazie są symbolem polskiego przedwiośnia.
Pojawienie się tulipanów, o którym donosi nasza czytelniczka, to sygnał, że przyroda nie patrzy na kalendarz, lecz reaguje na temperaturę. To idealny czas, by z aparatem w ręku ruszyć na poszukiwania pierwszych kolorów w szarym, pozimowym krajobrazie.
Ameryka to OPEC osocza. A Amerykanie oddają krew, bo muszą
Czytaj więcej



