987 mln zł dla WB Electronics. Polska zbrojeniówka rozgrzana do czerwoności, rusza produkcja rakiet do Homar-K
Kontrakt WB Electronics z Koreańczykami za blisko miliard złotych. Podkarpacie zbrojeniowym hubem Europy
Warto zdać sobie sprawę z tego, że Polska branża zbrojeniowa przechodzi obecnie prawdziwie historyczne zmiany. Decydenci i liderzy przemysłu już dziś kładą fundamenty pod suwerenność technologiczną Polski, a krajowe zakłady coraz częściej przejmują inicjatywę. Taka strategia umożliwia samodzielne projektowanie i produkcję zaawansowanych środków rażenia. W efekcie Polska przestaje być jedynie zapleczem serwisowym dla zagranicznych konstrukcji.
Prezes spółki PZL Mielec wysoko ocenia potencjał krajowego sektora obronnego. Janusz Zakręcki, w rozmowie z WNP.pl podkreślił, że Polska zaczyna odgrywać rolę lidera przemysłowego w Europie Środkowo-Wschodniej. Jego zdaniem kluczowe znaczenie mają inwestycje w infrastrukturę i rozwój kadr, które przełożą się na korzyści dla całej gospodarki.
„Programy reindustrializacji są ogromną szansą dla Polski, by stać się przemysłowym sercem Europy” – powiedział prezes PZL Mielec.
Krajowy przemysł obronny w Polsce dysponuje już znaczącym potencjałem i może realnie konkurować z największymi graczami na kontynencie. Zakręcki zwraca jednak uwagę, że branża potrzebuje odważniejszych decyzji biznesowych.
– Niskie zadłużenie polskich firm to przejaw strategii „bezpieczeństwo ponad tempo”. Przedsiębiorcy najpierw korzystają z własnych środków lub dotacji, traktując kredyt jako ostateczność. Taka ostrożność zwiększa odporność na kryzysy, ale jednocześnie ogranicza ekspansję zagraniczną polskich firm i inwestycje technologiczne w Polsce – podkreślił.
Zwrócił również uwagę, że część firm świadomie ogranicza skalowanie działalności, aby utrzymać status MŚP i związane z nim wsparcie publiczne. To z kolei utrudnia budowę polskich czempionów technologicznych.
Rozwój polskiej myśli technicznej staje się więc kluczowy. Dzięki temu sektor zbrojeniowy może realnie aspirować do roli technologicznego hubu w naszym regionie. W perspektywie kolejnych lat polskie zakłady mogą stać się ważnym dostawcą nowoczesnego uzbrojenia dla armii NATO.
Kontrakt WB Electronics i Hanwha w programie Homar-K
Zarząd spółki WB Electronics podpisał 31 marca 2026 roku umowę wykonawczą o wartości 987,3 mln zł netto ze spółką Hanwha WB Advanced Systems. Polacy będą produkować zaawansowane podzespoły do zamówionych przez Polskę wyrzutni rakietowych. Zamówienie będzie realizowane w latach 2029–2033. Dzięki temu polska firma pozyskuje unikalną wiedzę techniczną w obszarze technologii rakietowych.
System Homar-K opiera się na południowokoreańskiej wyrzutni K239 Chunmoo, zintegrowanej z polskimi komponentami. W polskiej konfiguracji zestaw montowany jest na podwoziu Jelcz P882.57 w układzie 8×8. Pojazd posiada opancerzoną kabinę i przystosowany jest do działania w trudnych warunkach terenowych.
Wyrzutnia wykorzystuje modułową konstrukcję i przenosi dwa kontenery startowe. Dzięki temu możliwe jest użycie różnych typów amunicji w zależności od zadania. System może wykorzystywać pociski kalibru 239 mm o zasięgu do 80 kilometrów oraz rakiety o zasięgu do 290 kilometrów.
Istotnym elementem zestawu jest polski system kierowania ogniem TOPAZ, opracowany przez Grupę WB. Odpowiada on za przetwarzanie danych, planowanie ognia oraz integrację z systemami dowodzenia. Umożliwia szybkie przekazywanie informacji o celach i znacząco skraca czas reakcji jednostki ogniowej.
Polska konfiguracja systemu obejmuje również system łączności Fonet oraz cyfrowe radiostacje, które zapewniają wymianę danych pomiędzy wyrzutniami a innymi elementami pola walki, w tym bezzałogowymi systemami rozpoznawczymi. Integracja tych rozwiązań pozwala na współpracę z systemami NATO i zwiększa interoperacyjność zestawu.
Nowe życie po Rafako. Jelcz i RFK rozpoczynają produkcję
Udział krajowych dostawców dotyczy także m.in. systemów naprowadzania oraz zapalników, które mają być montowane w kraju. Rozwiązanie to zwiększa udział krajowego przemysłu w łańcuchu dostaw i ogranicza zależność od zagranicznych dostawców.
WB Electronics integruje w tym projekcie kluczowe systemy elektroniczne oraz systemy dowodzenia. Spółka konsekwentnie inwestuje wypracowane środki w badania i rozwój (R&D), aby utrzymać konkurencyjność technologiczną. W efekcie rozwija m.in. drony rozpoznawcze oraz amunicję krążącą, które znajdują zastosowanie operacyjne.
Współpraca z partnerem koreańskim zakłada również budowę w Polsce fabryki rakiet o wartości przekraczającej 1 miliard złotych. Inwestycja ma umożliwić produkcję amunicji rakietowej w Polsce na większą skalę i zwiększyć udział krajowego przemysłu w łańcuchu dostaw.
Rozwój tych zdolności przekłada się na większą niezależność od dostaw zagranicznych oraz poprawę bezpieczeństwa operacyjnego w sytuacjach kryzysowych.
PZL Mielec kwitną w amerykańskim Lockheed
Zakłady Lotnicze w Mielcu są już w światowej elicie przemysłu obronnego. Jako część koncernu Lockheed PZL Mielec, będący częścią koncernu Lockheed Martin, produkuje obecnie śmigłowce Black Hawk oraz wytwarza elementy konstrukcyjne do myśliwców F-16. Zakład zatrudnia w Polsce około 1700 pracowników i współpracuje z rozbudowaną siecią krajowych podwykonawców.
Ta współpraca przekłada się na rozwój wielu mniejszych firm działających w łańcuchu dostaw. Obejmuje ona m.in. obróbkę metali, komponenty precyzyjne oraz usługi technologiczne. Model funkcjonowania PZL Mielec pokazuje, że duży zakład przemysłowy może tworzyć zaplecze dla całego sektora, a nie działać w izolacji.
Przykład spółki wskazuje również na poziom kompetencji technicznych dostępnych na polskim rynku pracy. Produkcja komponentów dla programów takich jak F-16 czy Black Hawk wymaga wysokiej precyzji, certyfikacji oraz zgodności z rygorystycznymi normami jakości.
Żelazna piechota wchodzi do gry. Wojsko Polskie rozpoczyna wielki test dronów lądowych
Jednak Janusz Zakręcki, prezes mieleckiego czempiona, zwraca uwagę na bariery ograniczające rozwój części polskich przedsiębiorstw:
„Wiele polskich firm świadomie hamuje swoje skalowanie, by utrzymać dotacje należne firmom z sektora MŚP – a to utrudnia budowę narodowych czempionów” – powiedział Janusz Zakręcki w rozmowie z WNP.pl.
Część przedsiębiorstw unika przekroczenia progów kwalifikujących je do wyjścia z sektora MŚP, ponieważ wiąże się to z utratą części wsparcia publicznego. Taki model może być korzystny krótkoterminowo, ale ogranicza możliwości rozwoju w dłuższej perspektywie.
Rozdrobnienie struktury przemysłu utrudnia budowę większych podmiotów zdolnych do realizacji dużych kontraktów i inwestycji technologicznych. Firmy działające w niewielkiej skali mają ograniczony dostęp do kapitału oraz mniejsze możliwości wejścia na rynki międzynarodowe.
Z perspektywy całego sektora oznacza to konieczność zmiany podejścia. Rozwój przemysłu obronnego wymaga budowy większych organizacji, zdolnych do finansowania projektów badawczo-rozwojowych, zwiększania mocy produkcyjnych i konkurowania na rynku globalnym.
Ekspansja i odporność na wpływy Chin
Współczesny rynek zbrojeniowy wymaga obecności na rynkach eksportowych. Produkcja uzbrojenia wiąże się z wysokimi kosztami badań i rozwoju (R&D), wdrożeń oraz utrzymania infrastruktury. Bez odpowiedniej skali zamówień trudno osiągnąć rentowność technologii.
Dlatego dla firm działających w sektorze obronnym kluczowa staje się ekspansja zagraniczna. Zamówienia krajowe mają znaczenie, ale są ograniczone i nieregularne. Oparcie działalności wyłącznie na rynku wewnętrznym zwiększa ryzyko i utrudnia planowanie inwestycji.
Na ten problem zwraca uwagę Janusz Zakręcki:
„Polska gospodarka dorosła już do momentu, w którym skalowanie działalności i ekspansja zagraniczna to już nie tylko ambicja, ale warunek przetrwania”.
Rozwój eksportu oznacza konieczność budowy większych struktur oraz współpracy z partnerami zagranicznymi. W praktyce przekłada się to na tworzenie sojuszy technologicznych i udział w międzynarodowych programach zbrojeniowych.
Program SAN napędza gospodarkę Pomorza. Advanced Protection Systems zainwestuje 100 mln zł w rozwój systemów antydronowych w regionie Kaszubia.
Jednocześnie sektor obronny działa w odmiennych warunkach niż większość branż. Produkcja uzbrojenia podlega ścisłym regulacjom, w tym zasadom bezpieczeństwa NATO oraz kontroli eksportu technologii. Na szczęście:
„Branża obronna jest najbardziej odporna na chińskie wpływy z całej gospodarki. Nie odczuwamy tej konkurencji”. komentuje Zakręcki.
Ograniczenia regulacyjne oraz znaczenie relacji politycznych sprawiają, że konkurencja opiera się nie tylko na cenie, lecz także na zaufaniu strategicznym i interoperacyjności systemów.
Dla Polski oznacza to możliwość budowy silnej pozycji w sektorze, który jest relatywnie odporny na presję globalną i jednocześnie kluczowy dla bezpieczeństwa państwa oraz rozwoju przemysłu obronnego.
Źródło: wnp.pl
Czytaj więcej



