Netflix przypomniał Polakom o „Lalce”. 46 proc. widzów chce wrócić do Prusa

Kadr z serialu Lalka/ Natflix

Serial Netfliksa zachęcił widzów do czytania Prusa. 30 września do kin trafi druga „Lalka”, z Marcinem Dorocińskim i Markiem Kondratem.


„Lalka” Bolesława Prusa znowu jest czytana, komentowana i porównywana z tym, co widzimy na ekranie. Po premierze serialu Netfliksa aż 46 proc. widzów zadeklarowało, że chce ponownie sięgnąć po powieść. 11 proc. badanych już zaczęło ją czytać, a kolejne 21 proc. zamierza zrobić to w najbliższym czasie.

Wzrost zainteresowania widać także w Polonie, czyli cyfrowej bibliotece Biblioteki Narodowej, gdzie można bezpłatnie czytać i przeglądać miliony zdigitalizowanych książek, czasopism, rękopisów, map i innych zbiorów. We wrześniu liczba wyświetleń „Lalki” wzrosła tam o 479 proc.

Dla kilku pokoleń Polaków powieść Prusa kojarzy się jednak przede wszystkim ze szkołą. I nie bez powodu. Od 2005 roku „Lalka” siedem razy była podstawą tematu wypracowania na pisemnej maturze z języka polskiego – w 2008, 2010, 2012, 2015, 2018, 2021 i 2026 roku.

Wcześniej matury organizowano według innych zasad, a tematy nie zawsze były jednakowe w całej Polsce. Dlatego starszych egzaminów nie doliczamy do tej statystyki. Od 2005 roku mamy natomiast siedem pewnych przypadków potwierdzonych w arkuszach i materiałach komisji egzaminacyjnych.


Po serialu widzowie zaczęli wracać do książki

Sześcioodcinkowa „Lalka” w reżyserii Pawła Maślony pojawiła się na Netfliksie 16 września 2026 roku. Stanisława Wokulskiego gra Tomasz Schuchardt, Izabelę Łęcką Sandra Drzymalska, a Ignacego Rzeckiego Dariusz Chojnacki. W obsadzie znaleźli się również Jacek Braciak, Magdalena Cielecka, Piotr Adamczyk, Agnieszka Grochowska i Julia Wyszyńska.

K+ Research sprawdziło, czy serial zmienił stosunek widzów do książki. 46 proc. osób, które obejrzały produkcję, chce ponownie przeczytać „Lalkę”. Wśród tych, którzy dopiero planują seans, rozważa to około jedna trzecia badanych. W grupie osób, które serialu oglądać nie zamierzają, po książkę chce sięgnąć tylko co dziesiąty respondent.

Nie skończyło się na deklaracjach. 11 proc. widzów już rozpoczęło lekturę, a 21 proc. zamierza zrobić to w najbliższym czasie. Kolejne 15 proc. po obejrzeniu serialu zaczęło szukać informacji o powieści, Bolesławie Prusie, innych jego utworach albo realiach XIX wieku.

– Film nakręcony na podstawie literatury może się bowiem stać swego rodzaju usprawiedliwieniem nieczytania książki: „Nie czytałem, ale widziałem film”. Dlatego cieszą mnie bardzo wyniki badania przeprowadzonego wśród widzów serialu Pawła Maślony. Niemal połowa oglądających deklaruje chęć lektury powieści – mówi prof. Ryszard Koziołek, literaturoznawca i rektor Uniwersytetu Śląskiego.


„Lalka” Netflixa wywołuje emocje. ING odpowiada projektem „Nie-Lalka”, a Twardoch, Chutnik i Chmielarz piszą nowe losy bohaterów Prusa. Źródło: ING
Kultura i Sztuka

„Lalka” Netflixa rozpętała awanturę. ING dokłada do pieca projektem „Nie-Lalka”

Serial Netfliksa jest adaptacją. Z książką wiele rzeczy się nie zgadza

Serial Netfliksa to nie jest ekranizacja „Lalki”. Akcja nie toczy się dokładnie tak, jak w książce. To autorska adaptacja, w której twórcy zmienili część wydarzeń, postaci, przebieg wydarzeń.

Netflix sam przedstawia produkcję jako współczesną reinterpretację polskiej klasyki. Do historii dopisano między innymi śledztwo, rodzinne tajemnice. Inaczej poprowadzono również niektórych bohaterów.

Dużo zmieniło się choćby w przypadku Izabeli Łęckiej. Serialowa bohaterka jest bardziej samodzielna, ma własne ambicje i inaczej niż w książce układają się niektóre jej relacje z otoczeniem.

Paweł Maślona i scenarzyści od początku nie ukrywali, że nie zamierzają przenosić powieści na ekran scena po scenie. Książka Prusa stała się punktem wyjścia do napisania nowej wersji historii Wokulskiego i Łęckiej.

Dlatego serialu nie można traktować jak streszczenia lektury. Maturzysta, który pozna wyłącznie wersję Netfliksa, może później przypisać Prusowi wydarzenia albo zachowania bohaterów, których w książce po prostu nie ma.

I właśnie te różnice mogły dodatkowo zachęcić część widzów do sięgnięcia po oryginał.

– Kto wie, może właśnie radykalne odstępstwo scenariusza od fabuły powieści sprowokowało chęć sprawdzenia, „jak było naprawdę”? – zauważa prof. Ryszard Koziołek.


Lalka Netflix kadr do filmu/ Netflix materiały prasowe
Kultura i Sztuka

„Lalka” Netflix’a to globalny hit. Polacy jak zwykle się kłócą. I dobrze

„Lalka” ma w Polonie o 479 proc. więcej wyświetleń

Dane Biblioteki Narodowej pokazują, że zainteresowanie książką rzeczywiście wzrosło.

– Po premierze 16 września „Lalka” awansowała na drugie miejsce najpopularniejszych publikacji na Polona.pl, która zawiera 4 mln publikacji. W tygodniu premiery czytanie rozpoczęło pięć tysięcy osób – informuje dr Tomasz Makowski, dyrektor Biblioteki Narodowej.

We wrześniu liczba wyświetleń „Lalki” w Polonie wzrosła o 479 proc.

Więcej osób sięga też po papierowe wydania. Biblioteka Kraków od premiery serialu odnotowała wzrost liczby wypożyczeń o 30 proc. w porównaniu z wrześniem ubiegłego roku. Trzy czwarte osób wypożyczających w tym roku „Lalkę” stanowią dorośli.

To szczególnie ciekawe w zestawieniu z wynikami badania K+ Research. 41 proc. ankietowanych przyznało, że wcześniej znało „Lalkę” przede wszystkim jako obowiązkową lekturę szkolną i po skończeniu szkoły już do niej nie wracało.

Teraz część z nich ponownie otwiera Prusa bez sprawdzianu następnego dnia i matury na horyzoncie.

– Ekranizacja zachęca do przeczytania powieści. Widać to w corocznych wynikach badań czytelnictwa – mówi dr Tomasz Makowski.

Dyrektor Biblioteki Narodowej zwraca również uwagę, że już sama zapowiedź nowych ekranowych wersji „Lalki” pomogła Prusowi awansować na szóste miejsce wśród najczęściej czytanych pisarzy w badaniu czytelnictwa Biblioteki Narodowej.


Lalka/Netflix
Kultura i Sztuka

„Lalka” na raty. Najpierw serial Netfliksa, dwa tygodnie później film w kinach

30 września do kin trafi druga „Lalka”

Na serialu Netfliksa tegoroczny powrót do zalotów Wokulskiego do Łęckiej się nie kończy. 30 września 2026 roku do kin wejdzie „Lalka” w reżyserii Macieja Kawalskiego.

Tym razem Stanisława Wokulskiego gra Marcin Dorociński, Izabelę Łęcką Kamila Urzędowska, a Ignacego Rzeckiego Marek Kondrat.

Powrót Kondrata zwraca szczególną uwagę. Aktor przez wiele lat nie występował w nowych filmach. Teraz zagra jedną z najważniejszych postaci powieści Prusa.

W filmie występują również Andrzej Seweryn, Agata Kulesza, Krystyna Janda, Maja Komorowska, Maja Ostaszewska, Maria Dębska, Mateusz Damięcki, Karolina Gruszka, Borys Szyc, Dawid Ogrodnik, Andrzej Chyra i Maciej Stuhr.

Film Kawalskiego i serial Maślony zupełnie inaczej podchodzą do tej samej książki. Netflix od początku zapowiadał swoją produkcję jako autorską adaptację i reinterpretację. Film kinowy jest natomiast przedstawiany jako ekranizacja powieści Bolesława Prusa.

Pierwsze recenzje po pokazach przedpremierowych potwierdzają, że film Macieja Kawalskiego znacznie mocniej trzyma się powieści niż serial Netfliksa, choć również nie jest jej wierny słowo w słowo.

Lalka Netflix kadr do filmu/ Netflix materiały prasowe
Gwiazdy / Kultura i Sztuka / News

Lalka – Netflix wykończył serial TVP. Ale wersja kinowa powstaje


Po prawie 140 latach Polacy znowu czytają Prusa

Według K+ Research 57 proc. widzów uważa, że serial sprawił, iż historia Prusa stała się ciekawsza dla współczesnego odbiorcy. 60 proc. badanych dostrzega w takich produkcjach szansę na zainteresowanie klasyką młodszych ludzi.

Z kolei 64 proc. widzów uważa, że serial pokazuje, iż klasyczna polska literatura nadal potrafi inspirować. Wśród osób, które obejrzały wszystkie odcinki, odsetek rośnie do 73 proc.

Przez dziesięciolecia „Lalka” była przede wszystkim jedną z najważniejszych szkolnych lektur. Tylko od 2005 roku siedem razy trafiła do tematów maturalnych z języka polskiego. Dla wielu osób właśnie szkoła była pierwszym i ostatnim spotkaniem z historią Wokulskiego i Łęckiej.

Po serialu część widzów jednak zaczęła wracać do książki. Liczba jej wyświetleń wystrzeliła o 479 proc., rośnie też liczba wypożyczeń w bibliotekach.

Za chwilę do kin wejdzie kolejna wersja tej historii.


Źródło: Kplus, Netflix, K+ Research, Biblioteka Narodowa, Centralna Komisja Egzaminacyjna, Kino Świat

Natalia Zagrzebska avatar
Natalia Zagrzebska

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *