Polacy rzadziej wyjeżdżają do pracy. Jak jadą, to na krótko
Liczba Polaków kierowanych przez agencje do zagranicznych firm spadła w ciągu dwóch lat o ponad 26 tys. Najczęściej wybieramy kontrakty trwające najwyżej trzy miesiące.
Polacy coraz mniej chętnie wyjeżdżają do pracy za granicę. W 2023 roku agencje zatrudnienia skierowały do zagranicznych firm ponad 140 tys. naszych rodaków. Dwa lata później było ich niewiele ponad 113 tys. Jednocześnie większość osób objętych ministerialnym raportem wybierała krótkie kontrakty, które pozwalają zgromadzić pieniądze i wrócić do kraju.
Ponad 26 tys. Polaków mniej wyjechało do pracy
Skalę zmiany pokazuje najnowszy raport Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej dotyczący działalności agencji zatrudnienia. W 2023 roku agencje skierowały do pracy za granicą 140 081 Polaków. W 2024 roku liczba ta spadła do 137 439, natomiast w 2025 roku wyniosła już tylko 113 228.
Oznacza to spadek o ponad 24 tys. osób w ciągu roku, czyli o 17,6 proc. W porównaniu z 2023 rokiem liczba Polaków korzystających z pośrednictwa agencji zmniejszyła się o ponad 26 tys., czyli o 19,2 proc.
Raport zawiera również dane dotyczące wszystkich osób kierowanych do zagranicznych firm przez agencje funkcjonujące w Polsce. W 2023 roku było ich 154 882, w 2024 roku – 150 592, a w 2025 roku – 129 406. W tej grupie znaleźli się także cudzoziemcy. Tylko w ubiegłym roku było ich ponad 16,4 tys.
Autorzy raportu zwracają uwagę zarówno na malejącą liczbę wyjazdów, jak i na spadek zainteresowania dłuższymi kontraktami.
– Ogólna liczba osób kierowanych do pracy za granicą za pośrednictwem agencji zatrudnienia w porównaniu do trzech poprzednich lat maleje, zauważalny jest także duży spadek liczby osób, które podjęły pracę na okres powyżej 12 miesięcy – czytamy w raporcie Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
Polacy jadą zarobić i po kilku miesiącach wracają
Zmniejsza się liczba wyjazdów, a jednocześnie największą grupę tworzą osoby wybierające krótkie kontrakty zagraniczne. W 2025 roku 71 127 osób skierowanych przez agencje podpisało umowy na okres nieprzekraczający trzech miesięcy. Było to 55 proc. wszystkich osób ujętych w tej części raportu.
Kolejne 45 068 osób podjęło pracę na okres od trzech do 12 miesięcy. Na dłużej niż rok wyjechało 13 214 osób. Długie kontrakty odpowiadały więc za 10 proc. wszystkich umów, podczas gdy rok wcześniej ich udział wynosił 12 proc.
– Zatrudnienie kierowanych za pośrednictwem agencji zatrudnienia pracowników do podmiotów zagranicznych odbywa się na krótki czas i jest to stała tendencja – podsumowują autorzy raportu MRPiPS.
Przedstawiciele agencji pracy zauważają, że kandydaci coraz rzadziej szukają zatrudnienia za granicą na stałe. Częściej planują pracować przez cztery lub pięć miesięcy, zgromadzić określoną kwotę i wrócić do Polski. Wyjazd traktują jako sposób na poprawę domowego budżetu, spłatę zobowiązań albo sfinansowanie remontu, samochodu czy wkładu własnego na mieszkanie.
Niemcy chcą płacić Polakom o 20 proc. mniej. Koniec wyjazdów na saksy?
Ten kierunek potwierdzają także dane Głównego Urzędu Statystycznego. Pod koniec 2025 roku za granicą przebywało czasowo, przez co najmniej 12 miesięcy, około 1,513 mln obywateli Polski. Było ich o blisko 21 tys. mniej niż rok wcześniej. W samej Europie przebywało około 1,373 mln polskich emigrantów, w tym około 835 tys. w krajach Unii Europejskiej.
Polacy wracają z Niemiec, chociaż zarobki nadal kuszą
Zmianę dobrze widać na przykładzie Niemiec, które od lat należą do najpopularniejszych kierunków wyjazdów zarobkowych. Według analizy Polskiego Instytutu Ekonomicznego niemieckie saldo migracji z Polską wyniosło w 2025 roku minus 13,6 tys. osób. Więcej osób wyjechało więc z Niemiec do Polski niż przeprowadziło się w przeciwnym kierunku.
Za taką zmianą stoi przede wszystkim spadek liczby wyjazdów z Polski. W porównaniu z 2013 rokiem liczba osób przenoszących się z naszego kraju do Niemiec zmniejszyła się o 66 proc. W tym samym czasie liczba wyjazdów z Niemiec do Polski spadła o 36 proc. Ruch między obydwoma państwami osłabł więc w obu kierunkach, ale liczba osób wyjeżdżających z Polski malała znacznie szybciej.
Niemieckie wynagrodzenia nadal wyraźnie przewyższają polskie stawki. Od 1 stycznia 2026 roku ogólnokrajowa płaca minimalna w Niemczech wynosi 13,90 euro brutto za godzinę, czyli około 59 zł. Od początku 2027 roku wzrośnie do 14,60 euro.
Jeszcze więcej muszą otrzymywać pracownicy tymczasowi. Od 1 lipca 2026 roku minimalna stawka w tej branży wynosi 14,96 euro brutto za godzinę. Od 1 września wzrośnie do 15,33 euro, natomiast od kwietnia 2027 roku osiągnie 15,87 euro.
Agencje pracy otrzymują również od niemieckich firm oferty ze stawkami wynoszącymi 17–18 euro brutto za godzinę. Wykwalifikowani operatorzy maszyn CNC, elektrycy i spawacze mogą zarobić około 20 euro. Do podstawowej pensji pracodawcy doliczają premie oraz dodatki za pracę nocną, w niedziele, święta i nadgodziny.
Praca w Niemczech dla Polaków 2026. Czy za Odrą można jeszcze zarobić? Dane OLX i Destatis
Wyższa wypłata nie zawsze oznacza duże oszczędności
O opłacalności wyjazdu decyduje kwota, która zostaje po opłaceniu zakwaterowania, transportu i codziennych wydatków. W ostatnich latach ceny najmu oraz życia w Niemczech, Holandii i Belgii mocno wzrosły. Dlatego część różnicy między polską a zagraniczną wypłatą pochłaniają koszty pobytu.
Przedstawiciele agencji pracy podkreślają, że droższe mieszkania, transport i codzienne zakupy zmniejszyły opłacalność długiej emigracji. Dlatego coraz więcej Polaków wybiera pracę sezonową albo wyjazdy rotacyjne. Pracują za granicą przez kilka miesięcy, a później wracają do życia rodzinnego w Polsce.
Przed podpisaniem umowy trzeba więc sprawdzić stawkę brutto, gwarantowaną liczbę godzin, koszt mieszkania oraz odległość między zakwaterowaniem a miejscem pracy. Nadgodziny mogą zwiększyć wypłatę, jednak ich liczba zależy od zamówień i potrzeb firmy. Najbezpieczniej obliczać opłacalność kontraktu na podstawie podstawowego czasu pracy.
Jednocześnie rosną wynagrodzenia w Polsce. Według Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń mediana pensji magazyniera wynosi około 6450 zł brutto, czyli ponad 4700 zł na rękę. Niemiecka Federalna Agencja Pracy podaje natomiast, że mediana wynagrodzenia pomocniczego pracownika magazynowego i transportowego w Niemczech wynosi 2897 euro brutto miesięcznie.
Różnica nadal jest duża, ale po uwzględnieniu kosztów pobytu staje się mniejsza. Dlatego część zatrudnionych wybiera pracę w Polsce, natomiast inni jadą za granicę na kilka miesięcy. Zarabiają, oszczędzają, wracają do kraju i ponownie wyjeżdżają dopiero wtedy, gdy potrzebują większego zastrzyku pieniędzy.
Źródła: Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Główny Urząd Statystyczny, Polski Instytut Ekonomiczny, Federalne Ministerstwo Pracy i Spraw Socjalnych Niemiec, Federalna Agencja Pracy, Sedlak & Sedlak
Czytaj więcej



