Szkolne stołówki zmieniają menu. Od września więcej ryb i fasolki, mniej cukru i soli
Ministerstwo Zdrowia wprowadza od 1 września nowe zasady żywienia w szkołach i przedszkolach. W szkolnych stołówkach będzie więcej ryb, warzyw i roślin strączkowych, a mniej cukru, soli i dań smażonych. Czy to zdrowsze menu dla dzieci?
Od 1 września 2026 roku w szkołach i przedszkolach zaczną obowiązywać nowe zasady żywienia dzieci. Zmiany obejmą stołówki, sklepiki oraz automaty z przekąskami i napojami. Nowe rozporządzenie zastąpi przepisy obowiązujące od 2016 roku i dokładnie określi, co powinno znaleźć się w szkolnym jadłospisie.
Obiad z fasolki przynajmniej raz w tygodniu
Największą zmianą będzie obowiązkowy obiad przygotowany z roślin strączkowych. Przynajmniej raz w tygodniu stołówka musi podać danie z fasoli, grochu, soczewicy albo ciecierzycy. Może to być gulasz z ciecierzycy, zupa z grochu, kotlety z soczewicy albo fasolka po bretońsku bez kiełbasy i boczku. Szkoła sama wybierze przepis, ale potrawa ma być przygotowana bez mięsa, ryb, jaj i produktów mlecznych.
Ministerstwo Zdrowia wyjaśnia, że zmiana szkolnego menu ma poprawić codzienne żywienie dzieci.
– Od 1 września jedzenie w szkołach i przedszkolach będzie zdrowsze. To właśnie w szkołach i przedszkolach dzieci kształtują nawyki żywieniowe na całe życie – podkreślił resort.
Dlatego przepisy określają również pozostałe źródła białka. W ciągu tygodnia stołówka ma podać jedną porcję ryby oraz dwa obiady przygotowane ze świeżego mięsa. Jednocześnie dzieci, które są wegetarianami, weganami albo nie jedzą mięsa i ryb, mają dostać roślinny obiad w dni, kiedy pozostali uczniowie jedzą mięso lub rybę. Ta zasada obejmie także szkoły, które wydają tylko jeden posiłek dziennie.
Na szkolnych talerzach częściej mają pojawiać się warzywa, owoce oraz produkty pełnoziarniste.
Od 1 września 2026 roku w szkołach i przedszkolach zaczną obowiązywać nowe zasady żywienia dzieci. Zmiany obejmą stołówki, sklepiki oraz automaty z przekąskami i napojami. Nowe rozporządzenie zastąpi przepisy obowiązujące od 2016 roku i dokładnie określi, co powinno znaleźć się w szkolnym jadłospisie.
Obiad z fasolki przynajmniej raz w tygodniu
Największą zmianą będzie obowiązkowy obiad przygotowany z roślin strączkowych. Przynajmniej raz w tygodniu stołówka musi podać danie z fasoli, grochu, soczewicy albo ciecierzycy. Może to być gulasz z ciecierzycy, zupa z grochu, kotlety z soczewicy albo fasolka po bretońsku bez kiełbasy i boczku. Szef kuchni samodzielnie wybierze przepis, ale potrawa ma być przygotowana bez mięsa, ryb, jaj i produktów mlecznych.
Nowe regulacje określają również pozostałe źródła białka. W ciągu tygodnia stołówka ma podać jedną porcję ryby oraz dwa obiady przygotowane ze świeżego mięsa. Jednocześnie dzieci, które są wegetarianami, weganami albo nie jedzą mięsa i ryb, mają dostać roślinny obiad w dni, kiedy pozostali uczniowie jedzą mięso lub rybę. Ta zasada obejmie także szkoły, które wydają tylko jeden posiłek dziennie.
Większy udział strączków jest częścią szerszej zmiany. Razem z nimi na szkolnych talerzach częściej mają pojawiać się warzywa, owoce oraz produkty pełnoziarniste.
Sezon na śliwki! Czas na puszyste i domowe knedle ze śliwkami!
Więcej warzyw, mniej cukru i najwyżej dwa smażone dania
Warzywa lub owoce mają być podawane do każdego posiłku, przy czym warzyw powinno być więcej niż owoców. Dlatego mają pojawiać się nie tylko przy obiedzie, ale również w śniadaniach i podwieczorkach. Jednocześnie w śniadaniu, obiedzie i kolacji powinien znaleźć się produkt zbożowy, w tym pieczywo razowe, kasza, ryż, makaron albo płatki pełnoziarniste. Podczas obiadu szkoła może zastąpić taki produkt ziemniakami.
Jeżeli przedszkole lub szkoła zapewnia całodzienne wyżywienie, każdego dnia musi podać przynajmniej dwie porcje mleka lub produktów mlecznych. Dzieci, które nie piją mleka, mogą dostać napój roślinny wzbogacony w wapń i witaminę B12. Przy wyborze produktów szkoły mają także uwzględniać porę roku oraz sięgać po żywność lokalną lub ekologiczną, jeżeli pozwalają na to ceny i dostępność.
Zmieni się również sposób przygotowywania posiłków. Przynajmniej dwa razy w tygodniu zupa ma być gotowana na wywarze warzywnym, natomiast od poniedziałku do piątku stołówka może podać maksymalnie dwie potrawy smażone. Do smażenia kuchnia powinna używać rafinowanego oleju rzepakowego albo oliwy z oliwek. Zupy, sosy i pozostałe dania mają być przygotowywane z naturalnych składników, dlatego szkoły będą musiały ograniczyć gotowe mieszanki i koncentraty.
Kolejna zmiana dotyczy napojów. Obecnie szklanka herbaty, kakao albo kompotu może zawierać do 10 gramów cukru. Od września dopuszczalna ilość spadnie do 5 gramów cukru dodanego w 250 mililitrach napoju. Jednocześnie podstawowym napojem podawanym dzieciom ma być woda.
„Ya-go-jan-ka”. BBC zachwyca się polską jagodzianką za 40 zł
Nowe zasady w sklepikach i automatach z przekąskami
Ograniczenia nie kończą się na szkolnych stołówkach, ponieważ dzieci kupują jedzenie również podczas przerw. Dlatego nowe zasady obejmą sklepiki oraz automaty z przekąskami i napojami. Będzie można w nich sprzedawać tylko produkty należące do grup wymienionych przez Ministerstwo Zdrowia.
Na liście znalazły się między innymi kanapki, sałatki, surówki, owoce, warzywa, orzechy, nasiona, produkty mleczne, napoje roślinne, soki, przeciery oraz musy. Orzechy, nasiona i suszone owoce mają być sprzedawane bez dodatku cukru i soli. Dostępna będzie również gorzka czekolada zawierająca co najmniej 70 proc. kakao.
W szkolnym sklepiku nadal będzie można kupić pieczywo półcukiernicze i cukiernicze, ale takie produkty muszą spełniać limity dotyczące składu. Mogą zawierać do 13,5 grama cukrów, 10 gramów tłuszczu i 1,2 grama soli w 100 gramach. Dla innych wybranych produktów limit wyniesie maksymalnie 10 gramów cukrów, 10 gramów tłuszczu i 1 gram soli w 100 gramach lub mililitrach.
Nowe zasady uwzględniają również produkty bezglutenowe i bezlaktozowe. Dzięki temu większy wybór dostaną dzieci z nietolerancjami pokarmowymi oraz uczniowie, którzy ze względów zdrowotnych muszą stosować specjalną dietę. Jednocześnie szkoła będzie musiała pilnować nie tylko składu produktów, ale również wartości energetycznej całych posiłków.
Czernina mogła wywrócić życie do góry nogami. Czarna polewka jednak nadal ma wielu fanów!
Szkoła musi obliczyć kaloryczność posiłków
Obiad jednodaniowy powinien pokrywać 20 proc. dziennego zapotrzebowania dziecka na energię, natomiast obiad składający się z zupy i drugiego dania – 30 proc. W przedszkolach oraz innych placówkach podających śniadanie, obiad i podwieczorek trzy posiłki powinny łącznie dostarczać od 70 do 75 proc. dziennego zapotrzebowania na energię.
Kuchnie będą obliczały kaloryczność w cyklu dziesięciodniowym. Oznacza to, że szkoła powinna ułożyć jadłospis na dwa tygodnie zajęć, a następnie sprawdzić jego wartość energetyczną. Dzięki temu może odpowiednio rozłożyć mięso, ryby, strączki, warzywa i produkty mleczne. Jadłospis musi również uwzględniać wiek dzieci, ponieważ przedszkolak potrzebuje mniejszej porcji niż uczeń starszej klasy.
Ministerstwo Zdrowia uzasadnia tak dokładne zasady rosnącym problemem nadwagi i otyłości. Nieprawidłową masę ciała ma 27 proc. siedmiolatków i niemal 35 proc. dziewięciolatków, natomiast 80 proc. dzieci je zbyt mało warzyw i owoców. Dlatego resort chce zwiększyć ilość warzyw i strączków, a jednocześnie ograniczyć cukier, sól i tłuszcz.
Od września zmieni się więc cały sposób planowania szkolnych posiłków. Stołówki muszą regularnie podawać dania ze strączków, przygotowywać roślinne obiady dla dzieci, które nie jedzą mięsa, dodawać warzywa lub owoce do każdego posiłku oraz dokładniej kontrolować jego skład i kaloryczność.
Więcej warzyw, mniej cukru i najwyżej dwa smażone dania
Warzywa lub owoce mają być podawane do każdego posiłku, przy czym warzyw powinno być więcej niż owoców. Dlatego mają pojawiać się nie tylko przy obiedzie, ale również w śniadaniach i podwieczorkach. Jednocześnie w śniadaniu, obiedzie i kolacji powinien znaleźć się produkt zbożowy, w tym pieczywo razowe, kasza, ryż, makaron albo płatki pełnoziarniste. Podczas obiadu szkoła może zastąpić taki produkt ziemniakami.
Jeżeli przedszkole lub szkoła zapewnia całodzienne wyżywienie, każdego dnia musi podać przynajmniej dwie porcje mleka lub produktów mlecznych. Dzieci, które nie piją mleka zwierzęcego, mogą dostać napój roślinny wzbogacony w wapń i witaminę B12. Szkoły mają wykorzystywać więcej produktów sezonowych oraz sięgać po żywność lokalną lub ekologiczną, jeżeli pozwalają na to ceny i dostępność.
Zmieni się również sposób przygotowywania posiłków. Przynajmniej dwa razy w tygodniu zupa ma być gotowana na wywarze warzywnym, natomiast od poniedziałku do piątku stołówka może podać maksymalnie dwie potrawy smażone. Do smażenia kuchnia powinna używać rafinowanego oleju rzepakowego albo oliwy z oliwek. Zupy, sosy i pozostałe dania mają być przygotowywane z naturalnych składników, dlatego szkoły będą musiały ograniczyć gotowe mieszanki i koncentraty.
Kolejna zmiana dotyczy napojów. Obecnie szklanka herbaty, kakao albo kompotu może zawierać do 10 gramów cukru. Od września dopuszczalna ilość spadnie do 5 gramów cukru dodanego w 250 mililitrach napoju. Jednocześnie podstawowym napojem podawanym dzieciom ma być woda.
Fasola najbardziej trującą rośliną 2026 roku? Zaskakujący werdykt ekspertów
Nowe zasady w sklepikach i automatach z przekąskami
Ograniczenia nie kończą się na szkolnych stołówkach, ponieważ dzieci kupują jedzenie również podczas przerw. Dlatego nowe zasady obejmą sklepiki oraz automaty z przekąskami i napojami. Będzie można w nich sprzedawać tylko produkty należące do grup z listy Ministerstwa Zdrowia.
Na liście znalazły się między innymi kanapki, sałatki, surówki, owoce, warzywa, orzechy, nasiona, produkty mleczne, napoje roślinne, soki, przeciery oraz musy. Orzechy, nasiona i suszone owoce mają być sprzedawane bez dodatku cukru i soli. Dostępna będzie również gorzka czekolada zawierająca co najmniej 70 proc. kakao.
W szkolnym sklepiku nadal będzie można kupić pieczywo półcukiernicze i cukiernicze, ale takie produkty muszą spełniać limity dotyczące składu. Mogą zawierać do 13,5 grama cukrów, 10 gramów tłuszczu i 1,2 grama soli w 100 gramach. Dla innych wybranych produktów limit wyniesie maksymalnie 10 gramów cukrów, 10 gramów tłuszczu i 1 gram soli w 100 gramach lub mililitrach.
Nowe zasady uwzględniają również produkty bezglutenowe i bezlaktozowe. Dzięki temu większy wybór dostaną dzieci z nietolerancjami pokarmowymi oraz uczniowie, którzy ze względów zdrowotnych muszą stosować specjalną dietę. Jednocześnie szkoła będzie musiała pilnować nie tylko składu produktów, ale również wartości energetycznej całych posiłków.
Efekt jo-jo – jak go uniknąć? Co to deficyt kaloryczny i adaptacja metaboliczna podczas odchudzania?
Szkoła musi obliczyć kaloryczność posiłków
Obiad jednodaniowy powinien pokrywać 20 proc. dziennego zapotrzebowania dziecka na energię, natomiast obiad składający się z zupy i drugiego dania – 30 proc. W przedszkolach oraz innych placówkach podających śniadanie, obiad i podwieczorek trzy posiłki powinny łącznie dostarczać od 70 do 75 proc. dziennego zapotrzebowania na energię.
Kuchnie będą obliczały kaloryczność w cyklu dziesięciodniowym. Oznacza to, że szkoła powinna ułożyć jadłospis na dwa tygodnie zajęć, a następnie sprawdzić jego wartość energetyczną. Dzięki temu może odpowiednio rozłożyć mięso, ryby, strączki, warzywa i produkty mleczne. Jadłospis musi również uwzględniać wiek dzieci, ponieważ przedszkolak potrzebuje mniejszej porcji niż uczeń starszej klasy.
Ministerstwo Zdrowia uzasadnia tak dokładne zasady rosnącym problemem nadwagi i otyłości wśród dzieci. Nieprawidłową masę ciała ma 27 proc. siedmiolatków i niemal 35 proc. dziewięciolatków, natomiast 80 proc. dzieci je zbyt mało warzyw i owoców. Dlatego resort chce zwiększyć ilość warzyw i strączków, a jednocześnie ograniczyć cukier, sól i tłuszcz.
Od września zmieni się więc cały sposób planowania szkolnych posiłków. Stołówki muszą regularnie podawać dania ze strączków, przygotowywać roślinne obiady dla dzieci, które nie jedzą mięsa, dodawać warzywa lub owoce do każdego posiłku oraz dokładniej kontrolować jego skład i kaloryczność.
Źródła: Ministerstwo Zdrowia, Dziennik Ustaw 2026 poz. 197, Państwowa Inspekcja Sanitarna
Zaległy urlop za 2025 rok. Trzeba go zacząć do 30 września
Czytaj więcej



