To będzie trudne lato dla pszczół. Jak możemy im pomóc?

Trudne lato dla pszczół: upały i susza odbierają im pokarm. Sprawdź, jak pszczoły chłodzą ule, co im szkodzi i jak możemy im pomóc. fot: Simon Kadula/Unsplash

Upały, susza i brak kwitnących roślin odbierają pszczołom pokarm. Wyjaśniamy, jak owady znoszą lato i jak możemy im pomóc.


Tegoroczne trudne lato dla pszczół zaczęło się już wiosną. Chłodny kwiecień, przymrozki i niedobór deszczu ograniczyły kwitnienie roślin. Później przyszły upały, które zakończyły kwitnienie facelii i osłabiły nektarowanie lip.

Według prognozy IMGW sierpień 2026 roku będzie w całej Polsce cieplejszy od normy z lat 1991–2020. Silna rodzina pszczoły miodnej potrafi obniżyć temperaturę w ulu. Nie powstrzyma jednak wysychania kwiatów i zanikania źródeł pokarmu.

O tym, co zagraża pszczołom, mówi dr hab. Aneta A. Ptaszyńska, prof. UMCS. Badaczka kieruje zespołem BeeLab UMCS i pracuje w Katedrze Biologii Komórki na Wydziale Biologii i Biotechnologii UMCS. Reprezentuje również Polskę w Grupie Roboczej ds. Zapylaczy Komisji Europejskiej oraz współprzewodniczy unijnej grupie zajmującej się ochroną zapylaczy przed pestycydami.


Trudne lato dla pszczół. Jak znoszą upały?

W środku lata w jednej rodzinie pszczelej żyje nawet 50–60 tys. robotnic. To największa liczebność osiągana przez rodzinę w ciągu roku. Część owadów wylatuje po nektar, pyłek i wodę, a pozostałe pracują wewnątrz ula.

Młode robotnice czyszczą komórki plastra, karmią larwy i budują kolejne plastry z wosku. Następnie odbierają nektar od zbieraczek, pilnują wejścia i wentylują gniazdo. Dopiero później zaczynają latać po pokarm.

Letnia robotnica żyje przeważnie pięć–sześć tygodni. Ostatnie dwa lub trzy tygodnie spędza jako zbieraczka. Wykonuje wtedy kolejne loty między ulem a kwiatami, a przy okazji przenosi pyłek niezbędny roślinom do wytwarzania nasion i owoców.

Podczas upału pszczoły chłodzą ul wodą i ruchem skrzydeł. Zbieraczki przynoszą wodę, a inne robotnice rozprowadzają jej krople wewnątrz gniazda. Następnie poruszają skrzydłami i przyspieszają parowanie. W ten sposób utrzymują w części ula, w której rozwijają się larwy, temperaturę około 34–36 stopni Celsjusza.

Czasem tysiące pszczół gromadzą się przed wejściem do ula i tworzą gęstą warstwę przypominającą brodę. Nie oznacza to, że chcą opuścić gniazdo. Wychodzą na zewnątrz, aby zmniejszyć tłok i ilość ciepła wewnątrz.

Pszczela klimatyzacja ma jednak swoje granice. Badanie opublikowane w 2026 roku wykazało, że przy temperaturze powietrza przekraczającej 40 stopni rodzina nie zawsze utrzymuje bezpieczne warunki w całym gnieździe. Najbardziej nagrzewają się zewnętrzne części ula. Długotrwałe przegrzewanie szkodzi rozwijającym się larwom, skraca życie dorosłych owadów i osłabia rodzinę.


Dlaczego pszczoły są ważne dla środowiska i rolnictwa?

Najbardziej znana jest pszczoła miodna, ponieważ żyje w ulach, produkuje miód i pozostaje pod opieką pszczelarzy. Jest jednak tylko jednym z wielu zapylaczy. W Polsce żyje około 470 gatunków dzikich pszczół. Rośliny zapylają również trzmiele, bzygi, motyle, ćmy, chrząszcze, osy i inne owady.

– W debacie publicznej dotyczącej zapylaczy dominuje pszczoła miodna, jedyny gatunek utrzymywany gospodarczo przez pszczelarzy. Tymczasem w Europie występuje około 2 tys. gatunków dziko żyjących pszczół, a w Polsce około 470. Ta różnorodność jest fundamentem stabilności procesów zapylania zarówno w ekosystemach naturalnych, jak i rolniczych – wyjaśnia prof. Aneta Ptaszyńska w komentarzu UMCS.

Według Europejskiej Agencji Środowiska około 84 proc. gatunków roślin uprawnych w Unii Europejskiej korzysta z zapylania przez owady. Roczna wartość ich pracy dla unijnego rolnictwa wynosi od 5 do 15 mld euro.

Od zapylaczy zależą między innymi zbiory jabłek, gruszek, wiśni, truskawek, malin, ogórków, pomidorów, dyni, rzepaku, słonecznika i orzechów. Owady zwiększają nie tylko liczbę owoców, lecz także ich wielkość, jakość i liczbę wytworzonych nasion.

Zniknięcie pszczół nie oznaczałoby natychmiastowego braku całej żywności. Pszenica, ryż i kukurydza nie wymagają zapylania przez owady. Znacznie spadłyby jednak zbiory wielu owoców, warzyw, nasion oraz orzechów. Jedzenie stałoby się droższe, mniej różnorodne i uboższe w witaminy.

Znaczenie pszczół dla środowiska wykracza daleko poza rolnictwo. Około 78 proc. dzikich roślin kwitnących w Unii potrzebuje owadów, aby wytworzyć nasiona i owoce. Są one później pokarmem ptaków oraz innych zwierząt. Kiedy ubywa zapylaczy, kolejne gatunki tracą źródła pożywienia i miejsca schronienia.


Co najbardziej szkodzi pszczołom latem?

Wysoka temperatura szkodzi pszczołom przede wszystkim przez zmiany zachodzące w roślinach. Podczas suszy kwiaty szybciej więdną i produkują mniej nektaru. Pyłek traci część wartości odżywczej, a zbieraczki muszą latać dalej, aby zdobyć wystarczającą ilość pokarmu.

Tegoroczny sezon dobrze obrazuje ten problem. Majowa susza zahamowała wzrost facelii. Czerwcowe deszcze poprawiły jej nektarowanie, lecz późniejsze upały szybko zakończyły kwitnienie. Wysoka temperatura osłabiła również lipy drobnolistne. Pszczoły były gotowe do pracy, ale kwiaty nie dawały im wystarczającej ilości nektaru.

Zmiany klimatu przesuwają ponadto terminy kwitnienia roślin.

– Rosnące temperatury i zmieniające się wzorce opadów powodują, że kwitnienie roślin i pojawienie się dorosłych owadów zapylających coraz częściej przestają być ze sobą zsynchronizowane. Rośliny zakwitają wcześniej, zanim aktywne stają się owady, które je zapylają. Brak dostępu do odpowiedniego pokarmu we właściwym momencie sezonu prowadzi do spadku przeżywalności i rozrodczości – tłumaczy prof. Aneta Ptaszyńska.

Zagrożenia dla pszczół nie kończą się na pogodzie. Intensywne rolnictwo usuwa miedze, dzikie łąki i nieużytki. Monokultury dostarczają ogromnej ilości pokarmu, ale tylko przez krótki czas. Gdy rzepak lub inna uprawa przekwitnie, wokół pasieki powstaje pokarmowa pustynia.

Kolejnym problemem są pestycydy. Źle dobrany albo wykonany o niewłaściwej porze oprysk zabija owady. Mniejsze dawki zaburzają ich orientację, osłabiają odporność i utrudniają powrót do gniazda. Herbicydy usuwają z kolei kwitnące rośliny, z których pszczoły zbierają pokarm.

A person holding a bunch of bugs in their hands
News / Podróże / Środowisko

Prof. Ignatowicz: Zagadka! A co, gdy odetniemy karaluchowi głowę?

Pszczołę miodną atakuje również Varroa destructor, pasożytnicze roztocze przenoszące wirusy, w tym wirusa zdeformowanych skrzydeł. Zakażone pszczoły z pasiek przekazują część patogenów dzikim pszczołom i trzmielom podczas korzystania z tych samych kwiatów.

Do polskich granic zbliża się także szerszeń azjatycki Vespa velutina, który poluje na pszczoły. Do sierpnia 2026 roku nie potwierdzono jego obecności w Polsce, ale gatunek zadomowił się już między innymi w Niemczech i na Słowacji.

Problemem bywa nawet zbyt duża liczba uli ustawionych na niewielkim obszarze.

– Jedna rodzina pszczela liczy nawet 50 tys. osobników intensywnie wykorzystujących zasoby nektaru i pyłku w promieniu około trzech kilometrów. Przy zbyt wysokim zagęszczeniu pasiek dochodzi do silnej konkurencji o pokarm, której skutki odczuwają przede wszystkim dzikie zapylacze, pozbawione opieki człowieka – podkreśla ekspertka UMCS.

Komisja Europejska podaje, że liczebność co trzeciego gatunku pszczół, motyli i bzygów w Europie spada. Wymarciem zagrożony jest mniej więcej co dziesiąty gatunek pszczół i motyli.


Jak pomóc pszczołom latem?

Podczas upałów najprostszą pomocą jest płytkie naczynie z czystą wodą. Na jego dnie trzeba ułożyć kamienie, keramzyt albo kawałki drewna wystające ponad powierzchnię. Pszczoły bezpiecznie na nich usiądą i nie utoną. Wodę należy regularnie wymieniać.

a field of yellow flowers
Dom i ogród / News / Środowisko

Jesteśmy ostatnim pokoleniem, które ogląda świetliki. Strach przed przyrodą sprawia, że ją niszczymy

W ogrodzie i na balkonie warto posadzić różne rośliny, aby kwitły od wczesnej wiosny do jesieni. Koniczyna, mniszek, chaber, krwawnik, macierzanka, szałwia łąkowa i wrzos dostarczają owadom nektaru oraz pyłku w różnych częściach sezonu.

Nie trzeba kosić całego trawnika co kilka dni. Wystarczy pozostawić fragment z koniczyną i innymi kwitnącymi roślinami. W prywatnym ogrodzie najlepiej również zrezygnować z oprysków owadobójczych i chwastobójczych, szczególnie w czasie kwitnienia.

Dzikie pszczoły potrzebują nie tylko pokarmu, lecz także miejsca do wychowania potomstwa.

– Równie wartościowe jest pozostawianie miejsc do gniazdowania, na przykład fragmentów nieuprawianej, luźnej gleby, suchych łodyg roślin, próchniejącego drewna czy żywopłotów z rodzimych krzewów. Warto pamiętać, że większość krajowych gatunków dzikich pszczół gnieździ się w ziemi lub w spróchniałym drewnie – wyjaśnia prof. Aneta Ptaszyńska.

Jak pomóc pszczołom? Wystarczy zapewnić im wodę, kwitnące rośliny i bezpieczne miejsca do gniazdowania. Mniej koszenia oraz rezygnacja z niepotrzebnych oprysków przyniosą więcej pożytku niż przypadkowo ustawiony hotel dla owadów. Od liczby zapylaczy zależy część naszych plonów i różnorodność otaczającej nas przyrody.


Źródło: UMCS

Natalia Zagrzebska avatar
Natalia Zagrzebska

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *