Odnaleziono kość Chrobrego? To medialna sensacja na wyrost

Autorstwa Jan Matejko - Biblioteka Narodowa, Domena publiczna

Paliczek ma wiek zgodny z czasami pierwszego króla Polski, ale nie przeszedł badań DNA. Naukowcy nie mają też pewnej próbki Mieszka I ani Chrobrego.


W 1001. rocznicę śmierci Bolesława Chrobrego w Złotej Kaplicy katedry poznańskiej zaprezentowano paliczek przypisywany pierwszemu królowi Polski. Obok niego wystawiono fragment żebra Rychezy, żony Mieszka II i pierwszej historycznie poświadczonej królowej Polski.

Wydarzenie szybko niektóre media przedstawiły jako potwierdzenie odnalezienia szczątków Chrobrego.

Rzeczywiście, badania dostarczyły ważnych informacji. Naukowcy ustalili, że w relikwiarzu znajduje się ludzki paliczek dużego palca stopy, a wiek kości odpowiada okresowi, w którym żył pierwszy król Polski.

Nie oznacza to jednak, że laboratorium rozpoznało właściciela szczątku. Paliczek nie został porównany genetycznie z pewną próbką pochodzącą od członka najstarszej linii Piastów, ponieważ takiego materiału badacze nadal nie mają.

Gdyby udało się odnaleźć i bezpiecznie rozpoznać autentyczną kość Mieszka I albo Bolesława Chrobrego, byłoby to wydarzenie naprawdę przełomowe. Materiał pozwoliłby sprawdzić pochodzenie najstarszych przedstawicieli dynastii i ich pokrewieństwo z późniejszymi Piastami. Kość pokazana w Poznaniu może być takim szczątkiem, lecz dotychczasowe analizy jeszcze tego nie dowodzą.


„Wynik datowania pięknie spina wszystko w spójną całość”

Relikwiarze pokazano 17 czerwca 2026 roku, dokładnie 1001 lat po śmierci Bolesława Chrobrego. Ekspozycji towarzyszyła konferencja naukowa „Kości królewskie”, podczas której przedstawiono między innymi wyniki badań fizykochemicznych paliczka.

Prof. dr hab. Magdalena Biniaś-Szkopek, historyczka i dyrektorka Biblioteki Kórnickiej PAN, podkreśliła znaczenie zgodności datowania z okresem życia monarchy.

– Jest to niewątpliwie jeden z nielicznych artefaktów, który wiązany jest bezpośrednio z osobą naszego pierwszego króla, Bolesława Chrobrego. Przeprowadzone badania antropologiczne potwierdziły, że jest to duży palec stopy i w 100 procentach ludzka kość. Rok 1025 jako data śmierci władcy oraz wynik datowania laboratoryjnego tego paliczka pięknie spinają nam wszystko w spójną całość – powiedziała PAP prof. Biniaś-Szkopek. Jej wypowiedź opublikował serwis Dzieje.pl.

Badaczka mówiła o połączeniu kilku przesłanek. Kość jest ludzka, pochodzi z właściwego okresu, od początku XIX wieku łączono ją z dawnym grobowcem Chrobrego, a sam władca został pochowany w poznańskiej katedrze.

Każda z tych informacji wzmacnia prawdopodobieństwo, że relikwiarz rzeczywiście zawiera fragment szczątków króla. Żadna nie daje jednak osobno ani łącznie takiej pewności, jaką zapewniłoby wykazanie genetycznego pokrewieństwa z bezpiecznie rozpoznanymi członkami rodziny.

Warto też zaznaczyć, że nie jest to nowe odkrycie archeologiczne ani kość odnaleziona obecnie w Gnieźnie. Paliczek przywieziono do Poznania z Krakowa, gdzie znajduje się od XIX wieku. Z poznańską katedrą łączy go przekaz dotyczący pochodzenia relikwii.


Jak kość przypisywana Chrobremu trafiła do Krakowa?

Bolesław Chrobry zmarł 17 czerwca 1025 roku i najprawdopodobniej został pochowany w poznańskiej katedrze. Najstarszy znany zapis o miejscu jego spoczynku pochodzi jednak dopiero z okresu przed 1300 rokiem. Tradycja wskazująca katedrę może sięgać lat 30. XIII wieku.

Oznacza to, że najstarsze zachowane świadectwo powstało około dwóch stuleci po śmierci króla. Historycy mają więc mocną tradycję miejsca pochówku, ale nie dysponują informacjami historycznymi o losach szczątków od pogrzebu w 1025 roku.

W XIV wieku w katedrze powstał nagrobek Chrobrego. Przetrwał do XVIII stulecia, gdy świątynię dotknęły pożar i katastrofa budowlana. Zniszczenia wymusiły przenoszenie znajdujących się w niej szczątków. Właśnie wtedy mogło dojść do pomieszania kości różnych osób pochowanych w katedrze.

Na początku XIX wieku część szczątków uznawanych za kości pierwszego króla otrzymał Tadeusz Czacki, historyk, polityk i kolekcjoner narodowych pamiątek.

– Okres romantyzmu po upadku Rzeczypospolitej to czas zwrotu ku przeszłości, a także początki muzealnictwa i kolekcjonowania narodowych pamiątek. Celował w tym m.in. Tadeusz Czacki. On w roku 1801 pozyskał od kapituły katedry poznańskiej kość czaszki Bolesława Chrobrego, dwa kręgi z kręgosłupa króla i właśnie ten palec. Od roku 1818 relikwiarzyk z kością znajdował się w pałacu biskupów krakowskich, gdzie biskup Jan Paweł Woronicz zgromadził ogromną kolekcję bardzo czcigodnych pamiątek narodowych – wyjaśnił prof. Mieczysław Rokosz z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Od czasów Czackiego droga paliczka jest stosunkowo dobrze opisana. Największa luka dotyczy wcześniejszych stuleci. Nie wiadomo, czy kości przechowywane w zniszczonym grobowcu należały wyłącznie do Chrobrego, czy zostały wcześniej wymieszane ze szczątkami innych ludzi.


Rekonstrukcja pucharu dzwonowatego ze stanowiska 6 w Supraślu. Oryginalnie zachował się tylko fragment dolnej części naczynia, a ornament powyżej niezdobionego pasa jest propozycją rekonstrukcji. Fot. @ A. Cetwińska, CC BY-ND 4.0
Społeczeństwo

Sensacja archeologiczna w Polsce. Odkryto pradawny alkohol sprzed 4500 lat!

Co dokładnie wykazało badanie radiowęglowe?

Paliczek przebadał prof. Marek Krąpiec z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Analiza radiowęglowa wykazała, że wiek kości odpowiada czasom życia Bolesława Chrobrego.

Metoda C-14 opiera się na pomiarze pozostałości promieniotwórczego izotopu w materiale organicznym. Po śmierci człowieka ilość izotopu zaczyna się zmniejszać. Laboratorium mierzy jego zawartość i oblicza czas, który upłynął od śmierci organizmu.

Wynik nie ma jednak postaci jednej daty, na przykład „17 czerwca 1025 roku”. Badacze otrzymują przedział obejmujący określoną liczbę lat. Następnie kalibrują go, uwzględniając zmiany zawartości węgla C-14 w atmosferze.

Dlatego wynik zgodny z początkiem XI wieku oznacza, że właściciel kości żył w odpowiednim okresie. Nie pozwala odróżnić Bolesława Chrobrego od innego człowieka, który zmarł w podobnym czasie.

W publicznie dostępnej informacji o badaniu nie podano pełnego przedziału datowania, poziomu prawdopodobieństwa, numeru próbki ani laboratoryjnej dokumentacji pomiaru. Wiadomo jedynie, że uzyskany wiek odpowiada czasom monarchy.

Datowanie usuwa więc jedną z głównych wątpliwości. Kość nie pochodzi z późnego średniowiecza ani czasów nowożytnych. Nie rozwiązuje jednak kwestii tożsamości.


Archimedes Caravaggia, naukowcy potwierdzają autorstwo malarza/ youtube.com
Kultura i Sztuka

Przełom w historii sztuki. Włoscy eksperci potwierdzają: Odnaleziono wspólne dzieło Caravaggia i Minnitiego

DNA mogłoby rozstrzygnąć więcej, ale potrzebny jest punkt odniesienia

Badanie dawnego DNA może określić płeć biologiczną właściciela kości, jego linię ojcowską i matczyną oraz stopień pokrewieństwa z innymi przebadanymi osobami.

Aby przypisać szczątek konkretnej postaci, nie wystarczy jednak odczytać genomu. Potrzebny jest materiał porównawczy pochodzący od pewnie rozpoznanego krewnego oraz zgodność z danymi historycznymi, antropologicznymi i archeologicznymi.

Prof. Marek Figlerowicz, kierujący wieloletnimi badaniami nad genetyczną genealogią Piastów, ujął podstawowy problem jednoznacznie:

– Po pierwsze musimy mieć pewność, że dane szczątki należą do konkretnej postaci historycznej i nie zostały na przestrzeni wieków wymieszane.

W przypadku paliczka Chrobrego badacze najpierw musieliby pobrać próbkę, sprawdzić, czy zachowało się w niej autentyczne dawne DNA, a następnie porównać wynik z genomami rozpoznanych Piastów.

Taki test mógłby wykazać, czy właściciel paliczka należał do tej samej linii ojcowskiej co późniejsi książęta mazowieccy. Zgodność znacznie wzmocniłaby przypisanie kości dynastii, ale nadal nie wskazałaby konkretnego człowieka. Tę samą linię genetyczną dzielili ojcowie, synowie, bracia i dalsi krewni.

Prof. Figlerowicz już w 2020 roku przestrzegał przed łatwymi wnioskami:

– Musimy być bardzo ostrożni przy wyciąganiu wniosków uzyskanych na podstawie analiz kości z relikwiarza – mówił badacz.


Dlaczego naukowcy nie mają pewnego DNA pierwszych Piastów?

Największy kłopot nie leży dziś w możliwościach laboratoriów, lecz w dostępie do dobrze opisanych szczątków. Groby najstarszych Piastów wielokrotnie otwierano, niszczono i przebudowywano. Kości przenoszono bez metod dokumentacyjnych stosowanych przez współczesną archeologię.

W przypadku Mieszka I nie ma nawet pełnej pewności, który pochówek w poznańskiej katedrze należał do niego. Z Chrobrym wiąże się późniejsza tradycja grobowa i szczątki zabrane przez Czackiego. W Płocku znajdują się natomiast kości przypisywane Władysławowi Hermanowi i Bolesławowi Krzywoustemu, lecz dotychczasowe analizy nie pozwoliły rozdzielić ich pomiędzy obu władców.

Właśnie dlatego nie można dziś wziąć genomu późniejszych Piastów i automatycznie uznać go za wzorzec obowiązujący od czasów Mieszka I.

– Nie możemy stwierdzić, czy tę samą haplogrupę mieli wcześniejsi Piastowie: Mieszko I, Bolesław Chrobry, Mieszko II czy Kazimierz Odnowiciel – wyjaśnił prof. Figlerowicz.

W dynastii dochodziło również do przerwania biologicznej linii ojcowskiej. Oficjalny syn księcia mógł być jego prawnym następcą i pełnoprawnym członkiem rodu, choć biologicznie miał innego ojca. Taka sytuacja zmienia chromosom Y, ale nie usuwa człowieka z historycznej genealogii.

To oznacza, że zgodność linii ojcowskiej paliczka z późniejszymi Piastami byłaby ważnym dowodem. Brak zgodności nie musiałby jednak automatycznie wykluczyć królewskiego pochodzenia kości.


Wizualizacja Truso. Autorstwa Muzeum Archeologiczno-Historyczne w Elblągu, CC BY 3.0
Społeczeństwo

Truso. Miasto Wikingów czy Prusów? Jak wyglądało i dlaczego zniknęło

Wielki projekt Piastów zaczął się od 340 możliwych grobów

Zespół prof. Figlerowicza rozpoczął badania genealogii genetycznej dynastii w 2014 roku. Naukowcy połączyli pracę genetyków, bioinformatyków, antropologów, archeologów i historyków.

Na podstawie źródeł wytypowali około 340 możliwych miejsc pochówku Piastów. Po dokładnym sprawdzeniu okazało się, że w większości grobowce były puste, zniszczone albo zawierały przemieszane kości.

Materiał pobrano ostatecznie w ośmiu nekropoliach, z 33 grobów i trumien. Laboratorium przeanalizowało 66 fragmentów kości i zębów. Dane obejmujące większą część genomu udało się uzyskać dla 17 osób.

Badacze nie opierali identyfikacji wyłącznie na chromosomie Y. Porównywali datowanie radiowęglowe, wiek w chwili śmierci, płeć biologiczną, mitochondrialne DNA, chromosom Y oraz stopień pokrewieństwa między poszczególnymi szkieletami.

Takie połączenie pozwoliło przypisać dziesięć badanych osób do dynastii z bardzo wysokim prawdopodobieństwem. Nie oznacza to jednak, że wszystkie dziesięć kości można bez żadnej wątpliwości podpisać konkretnymi imionami.


Fakty Plus Informacje
Kultura i Sztuka

Polscy archeolodzy na egipskim cmentarzu. Tajemnice Sakkary

Które szczątki Piastów są pewne?

Najsilniejsze dowody dotyczą Stanisława i Janusza III, ostatnich męskich przedstawicieli mazowieckiej linii Piastów. Stanisław zmarł w 1524 roku, a Janusz III w 1526 roku. Ich groby w warszawskiej archikatedrze nie były otwierane do 1953 roku, a wiek szkieletów oraz datowanie odpowiadały informacjom historycznym o obu książętach.

Badania genetyczne przyniosły jednak zaskakujący wynik. Źródła przedstawiają Stanisława i Janusza III jako rodzonych braci, synów Konrada III Rudego i Anny Radziwiłłówny. Tymczasem analiza całych genomów wykazała pokrewieństwo drugiego stopnia, typowe między innymi dla półbraci, a nie pierwszego stopnia, którego należałoby oczekiwać u pełnych braci.

Nie można jednak napisać, że na pewno mieli różnych ojców. Obaj należeli do tej samej linii chromosomu Y, przekazywanej z ojca na syna. Mogli więc mieć wspólnego ojca i różne matki albo być synami dwóch blisko spokrewnionych mężczyzn z tej samej linii. Badanie ujawniło niezgodność z oficjalną genealogią, ale nie wskazało jednoznacznie jej przyczyny.

Bardzo mocne dowody uzyskano również dla Konrada I Mazowieckiego, żyjącego na przełomie XII i XIII wieku i zmarłego w 1247 roku. Identyfikację wsparły datowanie, wiek biologiczny, pokrewieństwo z innymi Piastami oraz mitochondrialne DNA zgodne z linią jego krewnych z węgierskiej dynastii Arpadów.

Kolejne szczątki przypisano Bolesławowi II mazowieckiemu, zmarłemu w 1313 roku, jego synowi Wacławowi płockiemu, zmarłemu w 1336 roku, oraz wnukowi Bolesławowi III płockiemu, zmarłemu w 1351 roku. Genomy potwierdziły kolejność pokrewieństwa ojciec–syn, zgodną z genealogią i datowaniem kości. Nawet te najlepiej rozpoznane szczątki pochodzą jednak z okresu od XIII do XVI wieku, a nie z czasów Mieszka I i Bolesława Chrobrego.


Płock ujawnił, jak łatwo pomylić kości władców

W latach 70. XX wieku szczątki z katedry płockiej rozdzielono do 18 pojemników i opisano imionami osób, które miały być tam pochowane. Nowe badania wykazały, że część napisów nie zgadza się z rzeczywistym wiekiem kości.

Datowanie pokazało, że szczątki rzeczywiście pochodziły z okresu obecności Piastów w Płocku. Niektóre nie mogły jednak należeć do osób wskazanych na etykietach. W kilku zespołach znajdowały się fragmenty różnych ludzi.

Jedna z najstarszych próbek należała do mężczyzny zmarłego w wieku około 60 lat. Mogła pochodzić od Władysława Hermana, który zmarł jako około 62-latek, albo Bolesława Krzywoustego, który miał około 53 lat. Dane nie pozwoliły wybrać jednego z nich.

Zespół planuje ponowne badanie materiału. Dopóki nie pojawią się nowe wyniki, naukowcy nie mają pewnego DNA żadnego z tych dwóch władców. Tym bardziej nie mogą wykorzystać ich jako bezspornego wzorca do identyfikacji paliczka Chrobrego.

Fakty Plus Informacje
News / Technologie

Prastara cywilizacja z biebrzańskich bagien. Kto mieszkał na Podlasiu przed tysiącami lat?


Badania nie mówią, skąd pochodził Mieszko I

Najnowsze analizy genetyczne nie pozwalają ustalić pochodzenia Mieszka I. Naukowcy nie mają pewnie rozpoznanych szczątków pierwszego historycznego władcy Polski ani jego wiarygodnego profilu DNA. Nie wiadomo więc, jaką linię chromosomu Y miał Mieszko I i czy była ona taka sama jak u późniejszych Piastów.

Rzadką haplogrupę R1b-BY3549 wykryto u części Piastów z linii mazowieckiej, żyjących kilka stuleci później. Wynik dotyczy więc przebadanych książąt, a nie Mieszka I, Bolesława Chrobrego czy innych najwcześniejszych władców.

Podobne warianty tej linii znaleziono u kilku mężczyzn pochowanych na terenach dzisiejszej Francji, Holandii i Anglii. Jeden z nich żył w X wieku i został pochowany w miejscu wiązanym z wikingami. Nie oznacza to jednak, że Piastowie byli wikingami ani że Mieszko I przybył ze Skandynawii lub zachodniej Europy.

Chromosom Y opisuje tylko linię przekazywaną z ojca na syna. Wskazuje więc jednego przodka w każdym pokoleniu, a nie całe pochodzenie człowieka.

– Nie da się odczytać z genów, czy ktoś czuł się Słowianinem – zaznaczył prof. Marek Figlerowicz.

Genetyka może wykazać biologiczne pokrewieństwo, ale nie określa języka, kultury ani tożsamości badanego człowieka. Aby sprawdzić, czy Mieszko I miał haplogrupę R1b-BY3549, naukowcy musieliby najpierw odnaleźć jego pewnie rozpoznane szczątki albo wiarygodny materiał z najstarszej linii dynastii.


Fakty Plus Informacje
News / Społeczeństwo

Czy polski neandertalczyk był wyjątkowy?

Co przyniosą badania Ostrowa Lednickiego?

Kolejny etap projektu obejmuje cmentarzyska położone w pobliżu Ostrowa Lednickiego, jednego z najważniejszych ośrodków państwa pierwszych Piastów. Wokół jeziora odkryto dwa duże cmentarze, na których pochowano ponad tysiąc osób.

Naukowcy chcą sprawdzić, czy rzadka linia ojcowska wykryta u książąt mazowieckich występowała również wśród mieszkańców otoczenia piastowskiego dworu.

Jeżeli ród mieszkał tam przez wiele pokoleń, jego przedstawiciele mogli mieć także dzieci poza oficjalnymi małżeństwami. Ślad genetyczny dynastii mógł więc przetrwać wśród lokalnej ludności, nawet jeśli groby samych władców uległy zniszczeniu.

Planowane są też dalsze analizy Piastów śląskich oraz powtórne badania materiału przypisywanego Hermanowi i Krzywoustemu. Dopiero zestawienie różnych gałęzi rodu pokaże, jak szeroko występowała linia R1b-BY3549.


Wejście do jaskini
News / Technologie

Najstarszy polski bumerang ma ponad 40 tysięcy lat!

Autentyczna kość Chrobrego naprawdę zmieniłaby wiedzę o Piastach

Dobrze zachowany genom Bolesława Chrobrego pozwoliłby sprawdzić, czy pierwszy król należał do tej samej linii ojcowskiej co późniejsi Piastowie mazowieccy. Umożliwiłby także porównanie z materiałem z Ostrowa Lednickiego oraz z innymi europejskimi dynastiami.

Naukowcy mogliby ustalić, czy genetyczna ciągłość rodu sięga najstarszych historycznie znanych władców, czy została przerwana w którymś z późniejszych pokoleń. Taki wynik miałby znaczenie nie tylko dla historii jednej rodziny, lecz także dla badań nad tworzeniem państwa polskiego.

Co wiemy o paliczku ze Złotej Kaplicy? Tylko tyle, że jest ludzką kością, pochodzi z właściwego okresu i od ponad 200 lat łączy się go z grobowcem pierwszego króla. Brakuje jednak ciągłej dokumentacji jego losów od XI wieku oraz wyników badań genetycznych.

Dlatego można pisać o kości przypisywanej Bolesławowi Chrobremu i o ważnym kandydacie do dalszych analiz. Ogłoszenie, że naukowcy bezspornie odnaleźli palec pierwszego króla Polski, wyprzedza wyniki badań.


Źródła: „Fakt”, Dzieje.pl, PAP, „Nature Communications”, Nauka w Polsce, Polska Akademia Nauk

Rafał Bernasiński avatar
Rafał Bernasiński

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *