Wodorowa autostrada przez Polskę. Dlaczego Unia potrzebuje tego systemu?
GAZ-SYSTEM przygotowuje krajową sieć przesyłową oraz połączenie z Finlandią, państwami bałtyckimi i Niemcami. Wodór ma trafić przede wszystkim do przemysłu.
Polska przygotowuje sieć, która ma transportować wodór odnawialny i niskoemisyjny między miejscami jego produkcji a największymi zakładami przemysłowymi. GAZ-SYSTEM otrzymał status operatora systemu przesyłowego wodoru do 2036 roku i uzgodnił plan rozwoju infrastruktury na lata 2027–2036.
Największym przedsięwzięciem będzie Nordycko-Bałtycki Korytarz Wodorowy. Licząca około 2,5 tys. kilometrów magistrala ma połączyć Finlandię, Estonię, Łotwę, Litwę, Polskę i Niemcy. Nie będzie to jednak rurociąg z paliwem do ogrzewania domów. Wodoru potrzebują przede wszystkim rafinerie, zakłady chemiczne, producenci nawozów i huty.
Żadne OZE-sroze! Prawdziwy Maluch na węgiel! Marzenie Czarnka wynalezione na Kubie
Polska zużyje więcej wodoru, niż zdoła wyprodukować
Polski przemysł już wykorzystuje ogromne ilości wodoru, lecz produkuje go przede wszystkim z gazu ziemnego i innych paliw kopalnych. Taki „szary wodór” pozwala wytwarzać paliwa, nawozy i chemikalia, ale jego produkcji towarzyszy wysoka emisja dwutlenku węgla.
Zastąpienie go wodorem odnawialnym, wytwarzanym z wody przy użyciu energii z elektrowni wiatrowych i fotowoltaiki, pozwoli ograniczyć emisje oraz zużycie gazu ziemnego. Ma to szczególne znaczenie dla Polski, ponieważ krajowe rafinerie i zakłady chemiczne nie mogą po prostu zastąpić wszystkich procesów technologicznych urządzeniami zasilanymi prądem.
Badanie przeprowadzone na potrzeby korytarza wykazało, że polski przemysł ciężki będzie potrzebował znacznie więcej wodoru, niż krajowi producenci dostarczą. W 2033 roku popyt ma sięgnąć 11,8 TWh, a krajowa produkcja tylko 2,8 TWh. Do 2050 roku zapotrzebowanie może wzrosnąć do 32,4 TWh, przy produkcji wynoszącej 13,2 TWh. Brakującą część trzeba będzie sprowadzić albo wyprodukować w nowych krajowych elektrolizerach.
Minister energii Miłosz Motyka przekonuje, że budowa infrastruktury wodorowej ma bezpośrednio pomóc polskim zakładom przemysłowym i zwiększyć bezpieczeństwo dostaw energii.
– Wodór ma potencjał, aby stać się bardzo ważnym elementem nowoczesnej gospodarki opartej na czystych technologiach, dlatego już dziś rozwijamy infrastrukturę i tworzymy stabilne, przewidywalne warunki dla rozwoju rynku tego surowca w Polsce. GAZ-SYSTEM, jako operator systemu przesyłowego wodoru, będzie odgrywał kluczową rolę w budowie tego ekosystemu. Budujemy infrastrukturę, wzmacniamy bezpieczeństwo energetyczne, tworzymy nowe impulsy rozwojowe dla polskiego przemysłu, zwiększamy konkurencyjność polskiej gospodarki – podkreśla Miłosz Motyka.
Wodorociągi połączą wiatraki na północy z przemysłem
Krajowa sieć ma transportować wodór z północnej i zachodniej Polski, gdzie mogą powstawać nowe farmy wiatrowe oraz instalacje produkujące wodór, do przemysłowego centrum kraju i na południe. Planowane połączenia obejmują między innymi Trójmiasto, Płock, Włocławek, Dolny Śląsk, Górny Śląsk i Małopolskę.
Bez wodorociągów każdy zakład musiałby budować własny elektrolizer albo sprowadzać sprężony lub skroplony wodór cysternami. Przy zapotrzebowaniu hut, rafinerii i zakładów chemicznych taki transport szybko stałby się zbyt drogi i niewystarczający. Rurociąg pozwoli dostarczać surowiec przez całą dobę w ilościach liczonych nie w kilogramach, lecz w milionach ton.
GAZ-SYSTEM otrzymał jako pierwszy operator sieci przesyłowej wodoru w Unii Europejskiej certyfikat niezależności. Potwierdza on, że spółka spełnia krajowe i unijne wymagania oraz zachowuje organizacyjną, prawną i decyzyjną niezależność od producentów i sprzedawców energii.
Dzięki temu wszyscy producenci oraz odbiorcy mają korzystać z przyszłej sieci na równych zasadach. Operator nie będzie mógł uprzywilejować jednego dostawcy kosztem konkurentów. Przejrzyste reguły mają zachęcić firmy do budowy elektrolizerów i podpisywania wieloletnich umów na dostawy wodoru.
Polska stanie się częścią europejskiego rynku wodoru
Nordycko-Bałtycki Korytarz Wodorowy ma sprowadzać surowiec z Finlandii i państw bałtyckich, które dysponują dużym potencjałem produkcji energii z wiatru. Następnie magistrala przeprowadzi go przez Polskę do Niemiec, gdzie pracują huty, rafinerie i zakłady chemiczne potrzebujące ogromnych ilości energii oraz surowców.
Korytarz ma przesyłać nawet 2,7 mln ton odnawialnego wodoru rocznie. Komercyjne uruchomienie przewidziano po 2033 roku. W niewiążącym badaniu rynku 81 firm zgłosiło 108 projektów związanych z produkcją, transportem lub wykorzystaniem wodoru.
Prognozowane zapotrzebowanie na przesył w 2040 roku sięgnęło 79,2 TWh, czyli około 87 proc. planowanej przepustowości magistrali. Z tej ilości 64,4 TWh ma trafić do przemysłu, a 14,8 TWh do niemieckich sieci dystrybucyjnych.
Czysta energia i brudne praktyki. Prezes UOKiK wlepił ponad 7 mln zł kar na firmy z branży OZE
Prezes GAZ-SYSTEM Sławomir Hinc podkreśla, że spółka przygotowuje jednocześnie polską sieć i połączenie z europejskim systemem przesyłowym.
– Rozwój rynku wodoru wymaga wizji, dobrze przygotowanego planu i jego systematycznej realizacji. Uzyskany certyfikat operatora systemu oraz uzgodniony Krajowy Dziesięcioletni Plan Rozwoju wyznaczają kierunek naszych działań na najbliższe lata. GAZ-SYSTEM jest gotowy odegrać kluczową rolę w budowie rynku wodoru w Polsce oraz w regionie Morza Bałtyckiego. Jako pierwszy certyfikowany operator wodorowy w Europie przecieramy szlaki, wyznaczając standardy dla rozwoju infrastruktury, która ma szansę stać się fundamentem nowoczesnej, niskoemisyjnej gospodarki. Tworzymy także solidne podstawy dla przyszłych inwestycji, dając tym samym ważny sygnał dla uczestników rynku i inwestorów. Równolegle realizujemy projekty o istotnym znaczeniu dla europejskiego rynku wodoru, w tym Nordycko-Bałtycki Korytarz Wodorowy, który sukcesywnie przechodzi do kolejnych etapów przygotowania – powiedział Sławomir Hinc.
Unia potrzebuje wodoru, aby ograniczyć zużycie paliw kopalnych
Dla Unii Europejskiej korytarz będzie nową drogą dostaw energii i surowców, niezależną od importowanego gazu, ropy oraz węgla. Połączona sieć pozwoli przesyłać wodór z regionów, które mogą taniej go produkować, do hut, rafinerii i zakładów chemicznych położonych setki kilometrów dalej.
Korytarz połączy również producentów z kilkoma dużymi rynkami. Jeżeli w jednym kraju zabraknie wodoru albo jego cena wzrośnie, odbiorcy będą mogli kupić surowiec od dostawców z innej części regionu. Większa liczba producentów powinna ograniczyć ryzyko uzależnienia przemysłu od pojedynczego państwa lub koncernu.
Projekt pomoże również zagospodarować część energii wytwarzanej przez farmy wiatrowe i instalacje fotowoltaiczne w godzinach, gdy produkcja prądu przewyższa bieżące zapotrzebowanie. Elektrolizery mogą wtedy wykorzystać energię do rozdzielania wody na wodór i tlen. Wytworzony wodór można przechować, przesłać rurociągiem i wykorzystać później w przemyśle.
Foliarze i płaskoziemcy atakują! Czy od OZE pralki się psują? Ministerstwo komentuje
Wodór jest potrzebny tam, gdzie sama elektryczność nie wystarczy
Unia nie rozwija rynku wodoru po to, aby zastąpić nim prąd w każdym samochodzie, domu i fabryce. Produkcja wodoru, jego sprężanie, transport i ponowne wykorzystanie pochłaniają dużo energii. Tam, gdzie można bezpośrednio zasilać urządzenia prądem, takie rozwiązanie zwykle będzie prostsze i tańsze.
Wodór ma trafić przede wszystkim do procesów, których trudno pozbawić paliw kopalnych: produkcji nawozów, chemikaliów, stali, paliw lotniczych i paliw dla żeglugi. Może również pomóc w magazynowaniu dużych nadwyżek energii z wiatru i słońca, choć wymaga to taniego prądu oraz kosztownej infrastruktury.
Presję na przemysł zwiększają przepisy UE. Do 2030 roku co najmniej 42 proc. wodoru wykorzystywanego w przemyśle ma pochodzić ze źródeł odnawialnych. W 2035 roku udział ten ma wzrosnąć do 60 proc.
Polska sieć ma więc dostarczyć czysty surowiec zakładom, które bez niego będą płacić więcej za emisje i tracić konkurencyjność wobec firm spoza Europy. Projekt znajduje się jednak dopiero na etapie planowania oraz badań. O rozpoczęciu budowy zdecydują koszty produkcji wodoru, dostępność energii odnawialnej i gotowość przemysłu do podpisania długoterminowych umów.
Źródła: Ministerstwo Energii, GAZ-SYSTEM
Krzyże mogą wisieć w klasach. MEN nie zmieni przepisów
Czytaj więcej



