Panele na szkołach to dopiero początek. Samorządy budują farmy fotowoltaiczne, zakładają spółdzielnie energetyczne i pomagają mieszkańcom obniżyć rachunki.
Rosnące rachunki za prąd zmieniły podejście samorządów do energii. Jeszcze kilka lat temu gmina kupowała całą potrzebną energię od sprzedawcy i płaciła za oświetlenie ulic, szkoły, urzędy, wodociągi oraz oczyszczalnie. Teraz coraz częściej sama produkuje część prądu.
Dlatego samorządy inwestują w OZE, zakładają panele na budynkach publicznych, kupują magazyny energii i budują farmy fotowoltaiczne. Część gmin łączy się również z sąsiednimi samorządami, aby wspólnie produkować i rozliczać energię. Inne przeznaczają pieniądze na dotacje dla mieszkańców, którzy chcą zainstalować panele, pompy ciepła lub domowe magazyny.
Takie inwestycje popiera większość Polaków. W lipcowym badaniu przeprowadzonym na zlecenie More in Common Polska 57 proc. ankietowanych uznało, że rozwój OZE obniży ceny energii, a 31 proc. spodziewało się podwyżek. Odnawialne źródła zebrały również najwięcej odpowiedzi na pytanie o to, z jakich źródeł Polska powinna produkować energię w przyszłości.
– Jeszcze kilka lat temu rozmowa o zielonej energii koncentrowała się głównie na wyzwaniach na poziomie całego państwa. Dziś widzimy, że równie ważnym uczestnikiem transformacji energetycznej stają się samorządy, a w wielu przypadkach to właśnie one dają impuls do szybszych i skuteczniejszych przemian. Dlatego tak ważne jest, aby nie tylko dać przestrzeń do działania lokalnym społecznościom, ale też dzielić się wiedzą, wymieniać doświadczenia i tworzyć mosty współpracy między wieloma uczestnikami transformacji – mówi Szymon Kowalski, prezes RE-Source Poland Hub.
Najczęściej gmina zakłada panele fotowoltaiczne na szkołach, urzędach, halach sportowych, oczyszczalniach ścieków i stacjach uzdatniania wody. Budynki zużywają wyprodukowany prąd na bieżąco, dzięki czemu samorząd kupuje mniej energii z sieci i płaci niższe rachunki.
Większe miasta nie kończą jednak na pojedynczych instalacjach. Budują farmy fotowoltaiczne, zakładają pompy ciepła i produkują energię z biogazu. Coraz częściej uzupełniają te urządzenia o magazyny, które zatrzymują część prądu na później.
Pieniądze na takie inwestycje pochodzą między innymi z Krajowego Planu Odbudowy. Ministerstwo Klimatu i Środowiska przeznaczyło ponad 850 mln zł na 25 przedsięwzięć przygotowanych przez lokalne społeczności energetyczne. Ich łączna wartość przekracza miliard złotych. Wszystkie projekty współtworzą samorządy albo należące do nich spółki.
Jednym z największych przedsięwzięć jest Słupska Wyspa Bioenergetyczna, którą przygotowały Wodociągi Słupsk. Miejska spółka otrzymała ponad 37 mln zł dofinansowania. Projekt połączy odzyskiwanie ciepła ze ścieków, produkcję prądu z biogazu, fotowoltaikę i magazyny energii. Dzięki temu oczyszczalnia ograniczy zakupy energii z sieci, a część potrzebnego prądu i ciepła wyprodukuje na miejscu.
Ponad 32 mln zł otrzymał również Wieniawski Klaster Energii. Pieniądze pokryją część kosztów paneli oraz magazynów zakładanych na budynkach publicznych. Oprócz tego gmina chce produkować energię z biomasy i uruchomić system, który będzie kontrolował jej produkcję oraz zużycie.
– Rozproszony system jest znacznie odporniejszy na ataki – zarówno cyfrowe, jak i fizyczne. Dzięki energii ze słońca i wiatru nie musimy polegać na krajach trzecich, co chroni nas przed wahaniami cen i szantażem energetycznym – powiedziała Paulina Hennig-Kloska, ministra klimatu i środowiska.
Nie każdy samorząd ma wolną działkę, odpowiednie budynki i pieniądze na dużą inwestycję. W takiej sytuacji gminy mogą założyć klaster energii i przygotować wspólne przedsięwzięcie. Do porozumienia mogą dołączyć także powiaty, komunalne spółki, lokalne firmy, rolnicy i instytucje publiczne.
Taka współpraca pozwala połączyć miejsca, w których powstaje energia, z obiektami zużywającymi dużo prądu. Farma fotowoltaiczna może więc produkować energię dla szkół, wodociągów, oczyszczalni i urzędów należących do kilku samorządów.
Na takie rozwiązanie zdecydowały się gminy należące do Klastra Energii Południe Powiatu Nowosądeckiego. Stary Sącz przygotował inwestycję wspólnie z Łabową, Nawojową, Krynicą-Zdrojem, Łąckiem i Muszyną. Samorządy zamierzają założyć 590 instalacji fotowoltaicznych o łącznej mocy 4,5 MW oraz 527 magazynów energii.
Oprócz paneli i magazynów powstaną pompy ciepła oraz instalacja wykorzystująca zielony wodór. Całość ma kosztować ponad 52,1 mln zł, z czego prawie 41,8 mln zł pokryje dofinansowanie.
Część urządzeń zostanie zainstalowana w domach najuboższych mieszkańców. Gminy nie ograniczą się więc do obniżenia rachunków urzędów i szkół. Pomogą także rodzinom, dla których opłaty za prąd i ogrzewanie pochłaniają dużą część domowego budżetu.
Spółdzielnie energetyczne rozwijają się coraz szybciej
Klaster pomaga samorządom zaplanować i przygotować wspólne inwestycje. Spółdzielnia energetyczna służy natomiast przede wszystkim do wspólnego produkowania oraz rozliczania energii. Dzięki niej urząd, szkoła, oczyszczalnia i wodociągi mogą korzystać z prądu wytwarzanego w instalacjach należących do spółdzielni lub jej członków.
W lutym 2026 roku Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa zarejestrował 500. spółdzielnię energetyczną. Założyły ją dwie lubelskie gminy – Konopnica i Borzechów.
Zaledwie pół roku później, 18 sierpnia 2026 roku, w wykazie KOWR znajdowało się już 813 spółdzielni energetycznych. Należało do nich 2230 członków korzystających z 3494 instalacji o łącznej mocy przekraczającej 507 MW.
Nie każda spółdzielnia powstała z inicjatywy samorządu. Część założyli rolnicy, przedsiębiorcy i mieszkańcy. Gminy oraz ich spółki coraz częściej dołączają jednak do takich przedsięwzięć albo same je organizują.
Wspólne rozliczanie pozwala lepiej wykorzystać lokalną energię. Kiedy szkoła zużywa mniej prądu, więcej mogą potrzebować wodociągi albo oczyszczalnia. W rezultacie członkowie spółdzielni zużywają większą część wyprodukowanej energii na miejscu i ograniczają zakupy prądu z sieci.
Same panele nie wystarczą, ponieważ produkują najwięcej energii w słoneczne dni i w godzinach południowych. Urząd, przychodnia, hala sportowa czy oczyszczalnia potrzebują natomiast prądu także wieczorem i podczas gorszej pogody. Tę różnicę może częściowo wyrównać magazyn energii.
Gmina Stryszów założy 11 magazynów przy dziewięciu budynkach publicznych. Urządzenia pojawią się przy urzędzie, ośrodku zdrowia, szkołach i obiektach sportowych. Łącznie pomieszczą 207 kWh energii.
Cała inwestycja będzie kosztować prawie 929 tys. zł, a ponad 789 tys. zł pokryje unijne dofinansowanie. Po uruchomieniu magazynów gmina zatrzyma część prądu wyprodukowanego przez panele i wykorzysta go później.
Magazyn nie zapewni jednak automatycznie zasilania podczas awarii sieci. Budynek potrzebuje również urządzeń, które potrafią bezpiecznie odłączyć go od sieci i przełączyć na własne źródło energii. Dopiero tak przygotowana instalacja może podtrzymać pracę wodociągów, przychodni albo urzędu podczas przerwy w dostawie prądu.
OZE mogą przynieść gminom podatki i nowe miejsca pracy
Samorząd może korzystać z rozwoju OZE również wtedy, gdy farmę wiatrową albo fotowoltaiczną buduje prywatny inwestor. Do gminnego budżetu trafiają wtedy podatki. Zamówienia związane z budową, transportem, ochroną, serwisem i utrzymaniem instalacji mogą z kolei otrzymać miejscowe firmy.
Według obliczeń branży wiatrowej rynek lądowej energetyki wiatrowej może być wart do 2040 roku nawet 214 mld zł. Część tych pieniędzy może trafić do lokalnych przedsiębiorców, pracowników oraz samorządowych budżetów.
Korzyści dla regionu nie pojawią się jednak automatycznie. Gmina powinna wcześniej ustalić, jakie podatki zapłaci inwestor, które prace mogą wykonać miejscowe firmy i co otrzymają mieszkańcy. Musi także wyjaśnić, gdzie powstaną urządzenia oraz jak wpłyną na najbliższą okolicę.
– Dezinformacja coraz częściej staje się realną barierą dla rozwoju OZE, bo wykorzystuje emocje, obawy i brak dostępu do wiarygodnych informacji. Dlatego transformacji energetycznej nie da się skutecznie przeprowadzić bez dobrej komunikacji z mieszkańcami. Samorządy są w tym procesie kluczowe – są najbliżej lokalnych społeczności i to one mogą przekładać ogólną debatę o energetyce na konkretne fakty, korzyści i odpowiedzi na pytania mieszkańców. Zaufanie do transformacji buduje się lokalnie, poprzez dialog i transparentność – mówi Małgorzata Żmijewska-Kukiełka, prezes Green Transition Hub.
Gminy pomagają mieszkańcom założyć własne instalacje
Własne panele i farmy nie wyczerpują możliwości samorządów. Gminy organizują również nabory dla mieszkańców, przyznają dotacje, wspólnie kupują urządzenia i pomagają przygotować dokumenty potrzebne do otrzymania dofinansowania.
Dzięki temu mieszkańcy mogą taniej kupić i zainstalować panele fotowoltaiczne, pompę ciepła albo magazyn energii. Niektóre samorządy kierują pomoc przede wszystkim do najuboższych rodzin. Inne obejmują dofinansowaniem całe osiedla lub miejscowości.
Oprócz pomocy finansowej urzędy organizują spotkania, podczas których wyjaśniają koszty, zasady rozliczania prądu i przewidywany czas zwrotu inwestycji. Pokazują również już założone instalacje, aby mieszkańcy mogli zobaczyć, jak pracują panele, pompy ciepła i magazyny.
Rzetelna informacja ogranicza ryzyko, że ktoś podejmie decyzję na podstawie nieprawdziwych wiadomości albo obietnic nierzetelnego sprzedawcy. Ma również znaczenie przed budową dużych farm fotowoltaicznych, wiatraków i biogazowni, które mogą budzić pytania mieszkańców.
Własny prąd może obniżyć rachunki, ale nie wyzeruje opłat
Panele mogą zmniejszyć wydatki gminy, jednak same nie wyzerują rachunków. Samorząd nadal płaci za korzystanie z sieci, serwis urządzeń oraz energię kupowaną wtedy, gdy instalacja produkuje jej zbyt mało.
Wielkość instalacji trzeba więc dopasować do zużycia prądu. Zbyt mała farma nie przyniesie oczekiwanych oszczędności. Zbyt duża będzie natomiast produkowała nadwyżki, których samorząd nie wykorzysta na miejscu.
Najwięcej mogą oszczędzić gminy, które łączą panele fotowoltaiczne, magazyny energii i wspólne rozliczanie prądu. Wtedy samorząd kupuje mniej energii z sieci, łagodniej odczuwa podwyżki cen i lepiej przygotowuje ważne budynki na awarie.
Źródła: Ministerstwo Klimatu i Środowiska, Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, Gmina Stary Sącz, Gmina Stryszów, Gmina Dobroń, More in Common Polska, Fundacja RE-Source Poland Hub, Green Transition Hub, PAP MediaRoom, Serwis Samorządowy PAP.
Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Funkcjonalne
Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.