Kulinarna podróż do Gruzji. Smaki, które kuszą Polaków

Rekonstrukcja gruzińskiej winnicy (marani) z zakopanymi w podłodze kvevri oraz satsnakheli – gruzińska kadź do tłoczenia moszczu, z której przelewano go do kvevri. Fot. Prometheus Wine Museum Georgia

Rumiane chaczapuri, soczyste chinkali i wino z glinianych kwewri. Kulinarny wyjazd do Gruzji interesuje 72,1 proc. badanych Polaków.


Gruzińska kuchnia pachnie świeżą kolendrą, pieczonym ciastem i roztopionym masłem. Pierogi chinkali kryją gorący rosół, bakłażany podaje się z gęstą pastą orzechową, a mięsa doprawia kwaskowatym sosem ze śliwek. Gruzja kusi Polaków smakami, które można poznawać podczas podróży od Tbilisi po winnice Kachetii. Tam, u podnóża Kaukazu, winiarze pielęgnują miejscowe odmiany winorośli, a część wina dojrzewa w glinianych naczyniach zakopanych w ziemi.


Gruzja kusi Polaków kuchnią i winem

Kulinarna podróż do Gruzji interesuje 72,1 proc. badanych dorosłych Polaków. Tak wynika z sondażu, który SW Research przeprowadził w kwietniu 2026 roku na zlecenie Narodowej Agencji Wina z Gruzji. Pomysł wyjazdu poświęconego miejscowym potrawom i winom spodobał się mieszkańcom zarówno dużych miast, jak i mniejszych miejscowości.

Na pytanie o skojarzenia z Gruzją badani najczęściej wymieniali kuchnię i jedzenie – 47,6 proc. odpowiedzi. Dalej znalazły się piękne krajobrazy, z wynikiem 40,5 proc., oraz wino – 40,1 proc.

O tym, jak wiele można dowiedzieć się o kraju przy wspólnym stole, mówi Tamta Kvelaidze, wiceprezes Narodowej Agencji Wina z Gruzji:

– Gruzja najlepiej odsłania się przy stole. Nasza kuchnia opowiada o krajobrazie, sezonowości, rodzinnych tradycjach i gościnności, a wino naturalnie dopełnia to doświadczenie. Cieszy nas, że Polacy postrzegają Gruzję właśnie przez pryzmat smaków i że tak wielu z nich uważa podróż nastawioną na poznawanie lokalnej kuchni za interesującą.

Takie spotkania mają własną tradycję. Supra, czyli gruzińska uczta, łączy obfity posiłek z rozmową i toastami. Nad przebiegiem biesiady czuwa tamada – gospodarz toastów, który przemawia do zebranych i zaprasza ich do wspólnego świętowania.

Gruzja. Kulinarna podróż do Gruzji kusi 72,1 proc. badanych Polaków. fot: National Wine Agency of Georgia, LEPL
Gruzja. Kulinarna podróż do Gruzji kusi 72,1 proc. badanych Polaków. fot: National Wine Agency of Georgia, LEPL
Wenecja - miasto na wodzie/ fot: Karsten Würth/ Unsplash
News / Podróże

Wenecja wprowadza opłaty dla turystów jednodniowych. Jak działa nowy system?


Chinkali z rosołem, rumiane chaczapuri i bakłażany z orzechami

Pierwsze spotkanie z gruzińską kuchnią często zaczyna się od chinkali. Pierogi w kształcie sakiewki z ciasta kryją soczysty farsz mięsny i esencjonalny bulion. Chwytamy pieróg za zlepiony czubek, nadgryzamy z boku i wypijamy rosół, a dopiero potem jemy nadzienie z ciastem. Kto woli potrawy bez mięsa, może zamówić chinkali z grzybami, ziemniakami lub serem.

Z kolei chaczapuri najlepiej poznawać w kilku regionalnych odmianach. Adżarskie przypomina rumianą łódkę wypełnioną gorącym serem, jajkiem i masłem. Przed jedzeniem mieszamy nadzienie, aż składniki się połączą. Imeretyńskie to okrągły placek z serem w cieście, natomiast megrelskie kusi dodatkową warstwą sera zapieczoną na wierzchu.

Obok mącznych potraw na stole jest miejsce na warzywa i świeże zioła. Bakłażany z pastą z orzechów włoskich mają miękki miąższ i gęste, wyraziste nadzienie. Orzechy dodaje się również do pchali – warzywnych past i przekąsek. Natomiast do mięs pasuje tkemali, śliwkowy sos, którego kwaskowaty smak przełamuje tłustość potraw.

Na koniec można sięgnąć po czurczchelę. Orzechy nawleczone na nitkę zanurza się w soku winogronowym zagęszczonym mąką, a potem suszy. Pod zwartą, słodką otoczką zostają chrupiące kawałki orzechów. To przysmak, który można, jako przekąskę zabrać ze sobą w podróż po tym kraju.

Kalabria, Tropea. fot: Nemanja Peric/Unsplash
Podróże

Kalabria: ojczyzna lodów tartufo, włoska bieda i ’Ndrangheta


Od Morza Czarnego po winnice u stóp Kaukazu

W Tbilisi można spróbować dań z różnych zakątków Gruzji, ale warto ruszyć dalej, do miejsc, z których pochodzą. Nad Morzem Czarnym, w Adżarii, wizytówką miejscowej kuchni jest chaczapuri w kształcie łódki. W Batumi wizyty w restauracjach można połączyć ze spacerem nad morzem.

Zupełnie inne widoki czekają na wschodzie kraju. W Kachetii rzędy winorośli rozciągają się w dolinie Alazani, a nad nimi wznoszą się pasma Wielkiego Kaukazu. Wśród pól, winnic i niewielkich miejscowości wiją się drogi do rodzinnych gospodarstw produkujących wina.

Przystankami podczas takiej podróży mogą być Telawi i Sighnaghi. Pierwsze pozwala poznać winiarskie tradycje regionu i okoliczne gospodarstwa. Drugie przyciąga brukowanymi uliczkami oraz widokiem na dolinę Alazani i okoliczne góry. Między degustacjami można też zajrzeć do klasztorów Alawerdi i Ikalto.

W rodzinnej winiarni warto przyjrzeć się temu, co zwykle umyka podczas wybierania butelki w sklepie: odmianie winogron, sposobowi fermentacji i naczyniom, w których dojrzewa wino. Szczególną uwagę przyciągają kwewri. Kiedyś tylko gliniane, prawie w całości wkopane w ziemie.

Gruzja. Kulinarna podróż do Gruzji kusi 72,1 proc. badanych Polaków. fot: National Wine Agency of Georgia, LEPL
Gruzja. Kulinarna podróż do Gruzji kusi 72,1 proc. badanych Polaków. fot: National Wine Agency of Georgia, LEPL
Rekonstrukcja gruzińskiej winnicy (marani) z zakopanymi w podłodze kvevri oraz satsnakheli – gruzińska kadź do tłoczenia moszczu, z której przelewano go do kvevri. Fot. Prometheus Wine Museum Georgia
Podróże

Pomarańczowe wina z Kaukazu. Tak mogła smakować starożytność


Gruzińskie wino na polskich stołach. Najważniejszy jest smak

Okazuje się, że Polacy znają gruzińskie wina. W badaniu SW Research 8,5 proc. respondentów zadeklarowało, że pije je regularnie, a 32,1 proc. – sporadycznie. Łącznie to aż 40,6 proc. badanych.

Kolejne 18,6 proc. nie zna jeszcze win z Gruzji, ale chciałoby ich spróbować. A jest czego. Z ciemnych winogron saperavi winiarze robią wina czerwone, natomiast biała odmiana rkatsiteli służy również do wyrobu win bursztynowych.

Co najbardziej cenią osoby, które już sięgają po gruzińskie butelki? Wyrazisty, charakterystyczny smak wymieniło 53,4 proc. tej grupy badanych. Wysoką jakość doceniło 39,3 proc., a naturalność i tradycyjne metody produkcji – 38,6 proc.

W unikalnych winach bursztynowych można zaś odnaleźć aromaty suszonych owoców, kwiatów, orzechów czy miodu – zależnie od odmiany i sposobu produkcji. Oprócz bukietu uwagę zwraca cierpkość, wyczuwalna jako lekkie ściąganie w ustach. Żeby zrozumieć, skąd bierze się taki smak, trzeba jednak zajrzeć do piwnicy.

Kołobrzeg. Wejście do portu. Fot: Rafał Bernasiński
Podróże

Wakacje w Kołobrzegu 2026. Noclegi, ceny i atrakcje. Czy kurort obroni pozycję lidera?


Wino dojrzewa pod ziemią. Sekret gruzińskich kwewri

Kwewri, zapisywane także jako qvevri, to duże gliniane naczynia do fermentacji i dojrzewania wina. Są wkopane w ziemię, co pomaga utrzymać stabilną temperaturę i wilgotność. W 2013 roku UNESCO wpisało tradycyjną gruzińską metodę produkcji wina w tych naczyniach na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości.

W przypadku win bursztynowych sok z jasnych winogron pracuje razem ze skórkami i pestkami. Maceracja, czyli kontakt soku, a następnie wina ze skórkami owoców, pozwala wydobyć z nich barwniki, związki aromatyczne i taniny.

W rezultacie w kieliszku otrzymujemy wino o barwie ciemnego złota, bursztynu lub herbacianego naparu. Taniny nadają mu cierpkość, a dłuższa maceracja wpływa na jego smak. Stąd określenia „wino bursztynowe” i „wino pomarańczowe”.

Gruzińskie winiarstwo jest chyba najstarszym regionem z udowodnioną naukowo historią. Badania pozostałości w naczyniach ceramicznych potwierdziły produkcję wina gronowego na tych ziemiach już około 6000–5800 lat p.n.e., czyli mniej więcej 8000 lat temu.

Właściwości gruszek zasługują na uwagę. Owoce dostarczają dużo błonnika, służą jelitom i pasują do diety korzystnej dla serca. fot: Debby Hudson/ Unsplash
Kuchnia

Właściwości gruszek. Dlaczego serce i jelita tak bardzo je lubią?


Czy w Gruzji można odnaleźć smak wina starożytnych Rzymian?

Dawne sposoby wyrobu wina zafascynowały dr Paulinę Komar z Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej Uniwersytetu Warszawskiego oraz archeologa Dimitriego Van Limbergena. Badacze szukają w kaukaskich tradycjach odpowiedzi na pytanie, jak smakowało wino podawane na rzymskich stołach.

Rzymianie używali doliów – glinianych naczyń mieszczących od kilkuset do nawet 2000 litrów. Podobnie jak gruzińskie kwewri, wkopywali je w ziemię. Owalny kształt sprzyjał spokojnemu krążeniu fermentującego moszczu, czyli soku winogronowego, a skórki oddawały mu barwę i taniny. Wnętrza doliów uszczelniano substancjami żywicznymi; w gruzińskich kwewri stosuje się wosk pszczeli.

Porównanie obu metod pozwala podejrzewać, że część rzymskich win mogła przypominać dzisiejsze wina bursztynowe. Niektóre mogły osiągać aż 14,5–16 proc. alkoholu. Trunki przechowywano nawet przez 20–25 lat.

O pracy naukowców pisaliśmy już w Faktach Plus. Naukowcy chcą odtworzyć dawny trunek na podstawie znalezisk, tekstów historycznych i analiz chemicznych.

– Nie mamy nigdy stuprocentowej pewności, że jakiś Rzymianin wypił dokładnie takie samo wino, jakie nam się uda zrobić. Ale istnieje duże prawdopodobieństwo, że smak uzyskany w wyniku eksperymentu będzie bardzo zbliżony, powiedzmy w dziewięćdziesięciu procentach do tego, co znajdowało się na rzymskich stołach. – mówi Dr Paulina Komar.

Rekonstrukcja gruzińskiej winnicy (marani) z zakopanymi w podłodze kvevri oraz satsnakheli – gruzińska kadź do tłoczenia moszczu, z której przelewano go do kvevri. Fot. Prometheus Wine Museum Georgia
Kultura i Sztuka

Jak smakowało starożytne wino? Rzymianie robili je w doliach


Badanie „Gruzja: wino, jedzenie i podróże” SW Research przeprowadził w kwietniu 2026 roku na zlecenie Narodowej Agencji Wina z Gruzji. Ankietę internetową CAWI wypełniło 1040 dorosłych Polek i Polaków. Próba była reprezentatywna ze względu na płeć, wiek i wielkość miejscowości zamieszkania.


Źródła: SW Research, Narodowa Agencja Wina z Gruzji, Georgian National Tourism Administration, UNESCO, PNAS, Serwis Naukowy Uniwersytetu Warszawskiego, Giuaani, Corporation Georgian Wine, FaktyPlus

Rafał Bernasiński avatar
Rafał Bernasiński

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *