Seks po menopauzie. Lekarka: bliskość nie powinna boleć
Menopauza może powodować suchość pochwy, ból podczas współżycia i spadek libido. Dr n. med. Dorota Prządka-Rabaniuk wyjaśnia, skąd biorą się te objawy i jak je leczyć.
Seks po menopauzie może nadal być źródłem przyjemności i bliskości. Zmiany hormonalne powodują jednak, że u części kobiet pojawiają się suchość pochwy, trudności z podnieceniem, spadek libido oraz ból podczas współżycia.
Dolegliwości te mogą wpływać na samopoczucie, relację z partnerem, poczucie własnej atrakcyjności i gotowość do podejmowania kolejnych zbliżeń.
Dr n. med. Dorota Prządka-Rabaniuk, ginekolożka, perinatolożka i seksuolożka kliniczna, podkreśla, że menopauza nie zamyka życia seksualnego. Współczesna medycyna dysponuje metodami, które pozwalają łagodzić wiele dolegliwości pojawiających się w tym okresie.
Najważniejsze jest, by nie uznawać bólu czy przewlekłego dyskomfortu za nieuchronną część starzenia się. Im wcześniej problem zostanie nazwany i omówiony podczas konsultacji, tym łatwiej dobrać właściwe postępowanie.
Menopauza zmienia życie seksualne, ale go nie kończy
Uderzenia gorąca, zaburzenia snu czy wahania nastroju to najbardziej rozpoznawalne objawy menopauzy. Znacznie rzadziej mówi się o zmianach zachodzących w sferze intymnej, choć dla wielu kobiet właśnie one mają duży wpływ na jakość życia.
Letni sprint plemników. Brytyjscy naukowcy odkryli zaskakujący cykl męskiej płodności
Spadek poziomu hormonów może zmieniać reakcje seksualne organizmu. Pojawiają się słabsze nawilżenie, pieczenie, większa wrażliwość tkanek, mniejsze zainteresowanie seksem albo dyskomfort podczas penetracji.
Rozmowa o tych problemach wciąż nie przychodzi łatwo. W gabinecie przeszkodą bywa wstyd, a w relacji partnerskiej obawa, że mniejsze zainteresowanie seksem zostanie odebrane jako chłód lub odrzucenie.
Zdrowie seksualne jest jednak częścią zdrowia człowieka, a utrzymujące się dolegliwości intymne wymagają takiej samej uwagi jak inne problemy zdrowotne. W wielu przypadkach możliwe jest wyraźne ograniczenie objawów i odzyskanie komfortu we współżyciu.
– Mimo ogromnej skali problemu pacjentki rzadko same z siebie zgłaszają problemy ze zdrowiem seksualnym w gabinetach ginekologicznych. Wiele kobiet odczuwa problemy z libido, podnieceniem, a gdy już dochodzi do stosunku, zdarza się, że jest on bolesny. Często zakładają, że tak już musi być, że życie po menopauzie tak wygląda i bliskość fizyczna nie jest już dla nich. Nic bardziej mylnego. Menopauza nie jest zakończeniem rozdziału zatytułowanego seks. To dopiero półmetek, a satysfakcję w tym zakresie można odczuwać do późnych lat życia. Dla nas jako lekarzy to wcale nie jest temat tabu. Wręcz przeciwnie: mamy odpowiednie narzędzia i jesteśmy po to, by takim pacjentkom pomagać. Dlatego nie bójmy się mówić głośno o swoich potrzebach – apeluje dr n. med. Dorota Prządka-Rabaniuk.
Problemy seksualne u kobiet w okresie menopauzalnym są częste
Jak często menopauza wpływa na życie seksualne kobiet? Sprawdzili to badacze ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, a wyniki swojej analizy opublikowali w 2019 roku na łamach czasopisma „Sexual Medicine”.
W badaniu wzięły udział 294 kobiety w wieku od 40 do 65 lat, które korzystały z dwóch poradni ginekologicznych na Śląsku. Aby dokładniej ocenić ich życie seksualne, naukowcy zastosowali kwestionariusz Female Sexual Function Index, czyli FSFI.
Narzędzie pozwala ocenić sześć najważniejszych obszarów życia seksualnego: pożądanie, podniecenie, nawilżenie, orgazm, satysfakcję oraz ból. Na tej podstawie stwierdzono, że aż u 69,73 proc. uczestniczek występowały zaburzenia seksualne.
Grupa obejmowała kobiety na różnych etapach menopauzy. Nieco ponad połowa, 51,7 proc., znajdowała się w okresie okołomenopauzalnym, natomiast 48,3 proc. było już po menopauzie. Wyniki pokazują więc, że problemy w życiu seksualnym mogą pojawiać się jeszcze przed ostatnią miesiączką i pozostawać istotnym problemem także po menopauzie.
MEN: edukacja zdrowotna obowiązkowa. Zajęcia ze zdrowia seksualnego – nie
Suchość pochwy i ból podczas współżycia po menopauzie
Po menopauzie zmniejsza się stężenie estrogenów. Tkanki sromu i pochwy stają się przez to cieńsze, bardziej suche i mniej elastyczne, a naturalne nawilżenie może być wyraźnie słabsze.
Zmienia się również odczyn i środowisko pochwy. W konsekwencji częściej pojawiają się podrażnienie, pieczenie, uczucie suchości oraz ból podczas penetracji.
Zespół takich zmian określa się jako zespół moczowo-płciowy menopauzy, czyli GSM. Obejmuje on zarówno dolegliwości w obrębie sromu i pochwy, jak i problemy ze strony dolnych dróg moczowych.
North American Menopause Society w stanowisku wydanym w 2020 roku podało, że GSM występuje u około 27–84 proc. kobiet po menopauzie. Różnice między poszczególnymi szacunkami wynikają między innymi ze sposobu rozpoznawania zespołu oraz charakterystyki badanych grup.
– Objawy GSM to między innymi podrażnienie, suchość i pieczenie pochwy, bolesne współżycie, uczucie parcia na pęcherz, bolesne oddawanie moczu oraz nawracające zapalenia pęcherza moczowego. W tym przypadku czekanie z wizytą na odpowiedni moment jest szczególnie niekorzystne, ponieważ w przeciwieństwie do uderzeń gorąca i innych objawów menopauzy, które zwykle pojawiają się wcześniej, a z czasem słabną, objawy GSM rozwijają się później i stopniowo się nasilają. Szacuje się, że dotyczą około 65 proc. kobiet będących rok po menopauzie i nawet 85 proc. po sześciu latach – mówi dr Prządka-Rabaniuk.
Szczepionka przeciw HPV chroni nie tylko przed nowotworami. Badania pokazują, że szczepienia zmniejszają ilość komplikacji w ciąży
GSM może nasilać się z upływem lat od menopauzy
Jak często zespół moczowo-płciowy menopauzy pojawia się w kolejnych latach po ostatniej miesiączce? Odpowiedzi dostarczyło włoskie badanie AGATA, którego wyniki opublikowano w czasopiśmie „Maturitas”. W badaniu wzięło udział 913 kobiet po menopauzie, które zgłaszały się na rutynowe badania ginekologiczne.
Dane pokazały wyraźną zależność między czasem, który upłynął od menopauzy, a częstością występowania GSM. Rok po ostatniej miesiączce zespół rozpoznawano u 64,7 proc. kobiet, natomiast sześć lat po menopauzie — u 84,2 proc.
Ta różnica pokazuje, że dolegliwości związane z GSM mogą nasilać się wraz z upływem czasu. Podczas gdy część objawów menopauzy stopniowo słabnie, problemy ze strony układu moczowo-płciowego często utrzymują się przez lata i stają się coraz bardziej dokuczliwe.
Najczęściej pojawiają się suchość i pieczenie pochwy, ale z czasem mogą dołączyć także ból podczas współżycia, częste parcie na pęcherz, bolesne oddawanie moczu czy nawracające infekcje. Pierwsze objawy mogą wystąpić już w okresie okołomenopauzalnym, dlatego warto reagować, zanim zaczną wyraźnie wpływać na codzienny komfort i życie seksualne.
Libido po menopauzie zależy nie tylko od hormonów
Zmiany hormonalne mają istotny wpływ na życie seksualne. Ale pożądanie, podniecenie i satysfakcja są związane również ze stanem zdrowia, samopoczuciem psychicznym oraz jakością relacji.
Znaczenie mają choroby przewlekłe, w tym cukrzyca, nadciśnienie tętnicze, otyłość, niedoczynność tarczycy czy depresja. Na funkcjonowanie seksualne mogą wpływać także stosowane leki, między innymi część preparatów przeciwdepresyjnych.
Równie ważne są napięcie emocjonalne, obniżony nastrój, lęk, samoocena oraz wcześniejsze doświadczenia seksualne. W związku dochodzą do tego sposób komunikacji, poczucie bezpieczeństwa i możliwość otwartej rozmowy o potrzebach.
Dlatego problemy z libido rzadko warto rozpatrywać w oderwaniu od pozostałych elementów życia. Najpełniejszy obraz powstaje dopiero wtedy, gdy obok zmian biologicznych uwzględni się kondycję psychiczną i sytuację w relacji.
– Problem może mieć wiele przyczyn. Spadek stężenia estrogenów i androgenów w organizmie, zmieniony odczyn pochwy, zmiany w napięciu mięśni i innych struktur to tylko niektóre z nich. Ogromne znaczenie mają również występujące u pacjentki choroby przewlekłe, takie jak cukrzyca, nadciśnienie tętnicze, otyłość, niedoczynność tarczycy czy depresja, a także leki, które kobieta przyjmuje, w tym leki przeciwdepresyjne. Poza czynnikami fizycznymi znaczenie ma również warstwa psychologiczna, czyli np. obniżony nastrój, lęk, niska samoocena, czasem także bagaż trudnych doświadczeń seksualnych z przeszłości oraz aspekty społeczne, takie jak jakość relacji z partnerem, zdolność do otwartej rozmowy, a także własne przekonania na temat seksualności po menopauzie. Na dodatek wszystkie te aspekty mogą się wzajemnie przenikać i wzmacniać, dlatego zdarza się, że do powrotu do pełnej sprawności potrzebne będzie interdyscyplinarne podejście – wyjaśnia ekspertka.
Pływanie po 50. roku życia: Dlaczego to najlepszy sport dla Twojego serca, kręgosłupa i mózgu?
Ból podczas seksu może uruchomić błędne koło lęku
Ból podczas współżycia szybko przestaje być wyłącznie doznaniem fizycznym. Po kilku nieprzyjemnych doświadczeniach samo oczekiwanie na kolejne zbliżenie może wywoływać napięcie i niepokój.
W seksuologii mówi się wówczas o lęku antycypacyjnym. Kobieta zaczyna spodziewać się bólu jeszcze przed rozpoczęciem aktywności seksualnej, a to może zwiększać napięcie i utrudniać swobodne reagowanie na dotyk.
Kolejnym etapem bywa ograniczanie lub unikanie zbliżeń. Jeżeli partner nie wie, co stoi za taką zmianą, może interpretować dystans jako brak zainteresowania, chłód albo odrzucenie.
W ten sposób do fizycznego dyskomfortu dołączają napięcia w relacji. Przerwanie tego mechanizmu wymaga zarówno zajęcia się samymi dolegliwościami, jak i spokojnej rozmowy o tym, co dzieje się podczas zbliżeń.
– Często najpierw mamy do czynienia z problemem natury biologicznej, który wpływa na dyskomfort podczas zbliżeń. Kobieta, która doświadcza bólu podczas bliskości, może podchodzić do kolejnych prób zbliżeń ze strony partnera z niepokojem – to tak zwany lęk antycypacyjny, czyli strach przed bólem, zanim jeszcze on wystąpi. Ten lęk sprawia, że zaczyna ona unikać bliskości. Wówczas partner, który nie do końca rozumie przyczyny takiego stanu rzeczy, może odebrać to jako odrzucenie, chłód i brak zainteresowania. To rodzi napięcia między partnerami, a strach przed mówieniem o swoich problemach tylko pogarsza sytuację, co jeszcze bardziej nasila pierwotny problem. Tak zamyka się błędne koło, z którego trudno wydostać się samodzielnie. Dobra wiadomość jest taka, że można je przerwać. Pierwszy krok to rozmowa z partnerem i ze specjalistą – tłumaczy lekarka.
Jak leczy się dolegliwości intymne po menopauzie?
Sposób postępowania zależy przede wszystkim od charakteru objawów i ich nasilenia. Ból podczas współżycia może towarzyszyć zmianom związanym z menopauzą, ale także infekcjom, chorobom ginekologicznym czy nieprawidłowemu napięciu mięśni dna miednicy.
W przypadku zespołu moczowo-płciowego menopauzy stosuje się między innymi preparaty nawilżające i lubrykanty. Przy bardziej nasilonych dolegliwościach lekarz może zaproponować leczenie hormonalne.
Miejscowa terapia estrogenowa działa przede wszystkim w obrębie pochwy i sromu. Ogólnoustrojową terapię hormonalną rozważa się zwłaszcza wtedy, gdy objawom intymnym towarzyszą inne uciążliwe symptomy menopauzy.
Zakres leczenia powinien odpowiadać obrazowi dolegliwości, stanowi zdrowia i stosowanym już lekom. Niekiedy wystarcza jedna metoda, innym razem potrzebne jest połączenie leczenia ginekologicznego z fizjoterapią, wsparciem psychologicznym lub seksuologicznym.
– Mamy dziś naprawdę szeroki wachlarz możliwości terapeutycznych i to jest wiadomość, którą chciałabym, żeby usłyszała każda kobieta zmagająca się z tym problemem. Możemy zastosować miejscową lub ogólnoustrojową terapię hormonalną, sięgnąć po leczenie niehormonalne, nawilżacze i lubrykanty, a w niektórych przypadkach rozważyć zabiegi z zakresu ginekologii czy interwencję chirurgiczną. Terapię zawsze dobieramy indywidualnie, bierzemy pod uwagę wiek pacjentki, choroby współistniejące, oczekiwania i to, jak bardzo objawy wpływają na jej codzienne życie. Czasem jedna wizyta wystarczy, żeby ustalić pełny plan działania, czasem potrzebna jest też szersza, interdyscyplinarna współpraca z fizjoterapeutą uroginekologicznym, psychologiem albo seksuologiem. Takie spojrzenie z kilku perspektyw naprawdę pomaga trafić w sedno problemu – mówi dr n. med. Dorota Prządka-Rabaniuk.
Kobiety do zarządów! Gotowe? Start! Nowe przepisy już obowiązują
Lubrykant i preparat nawilżający mają różne zastosowanie
Przy suchości pochwy można sięgnąć zarówno po preparaty nawilżające, jak i lubrykanty, jednak każdy z nich pełni inną rolę. Preparaty nawilżające stosuje się regularnie, także między zbliżeniami, ponieważ pomagają łagodzić suchość i poprawiają codzienny komfort.
Lubrykant jest natomiast pomocny przede wszystkim podczas aktywności seksualnej. Zmniejsza tarcie w czasie penetracji, dzięki czemu może ograniczyć dyskomfort związany z niedostatecznym nawilżeniem.
Jeśli dolegliwości wiążą się z niedoborem estrogenów, lekarz może zalecić miejscową terapię estrogenową, która pomaga złagodzić objawy GSM. Gdy jednocześnie występują inne nasilone objawy menopauzy, takie jak uderzenia gorąca czy zaburzenia snu, można rozważyć również ogólnoustrojową terapię hormonalną.
Możliwości leczenia są jednak szersze. Jeśli ból wiąże się z nieprawidłowym napięciem mięśni dna miednicy, pomocna może być fizjoterapia uroginekologiczna, natomiast przy lęku przed zbliżeniem, trudnych doświadczeniach seksualnych lub napięciach w relacji wsparcie może przynieść rozmowa z psychologiem albo seksuologiem.
Kiedy ból podczas współżycia wymaga konsultacji?
Suchość, pieczenie, ból podczas współżycia, nawracające infekcje czy problemy z oddawaniem moczu są wystarczającym powodem do wizyty u ginekologa. Nie ma potrzeby czekać, aż dolegliwości zaczną całkowicie uniemożliwiać współżycie.
Podczas konsultacji warto dokładnie opisać charakter bólu i moment, w którym się pojawia. Istotne jest również to, jak długo utrzymują się objawy i czy towarzyszą im inne dolegliwości ze strony układu moczowo-płciowego.
Znaczenie mają również choroby przewlekłe i przyjmowane leki. Pozwala to spojrzeć na problem szerzej i zaplanować dalszą diagnostykę bez ograniczania się wyłącznie do jednego objawu.
W części przypadków potrzebna będzie współpraca kilku specjalistów. Ginekolog, fizjoterapeuta uroginekologiczny, psycholog i seksuolog zajmują się różnymi elementami tego samego problemu i mogą uzupełniać swoje działania.
– Kobiety w wieku okołomenopauzalnym często unikają wizyt u ginekologa i mówienia o swoich problemach – to duży błąd, ponieważ jesteśmy w stanie pomóc takiej pacjentce i poprawić jakość jej życia. Dolegliwości związane z menopauzą, w tym ból podczas współżycia, dotyczą wielu kobiet, a problem nasila się w kolejnych latach po ostatniej miesiączce – mówi dr Dorota Prządka-Rabaniuk.
Rak szyjki macicy. Drogie Panie, testujcie się na HPV HR! The Lancet chwali Polskę
Bliskość po menopauzie nie powinna boleć
Trudności seksualne po menopauzie rzadko mają tylko jedną przyczynę. Zmiany hormonalne mogą powodować ból i suchość, a powtarzający się dyskomfort z czasem prowadzi do lęku przed kolejnym zbliżeniem i unikania seksu.
Dlatego leczenie nie zawsze ogranicza się do jednego preparatu czy jednej wizyty. W zależności od dolegliwości potrzebna może być także fizjoterapia uroginekologiczna, konsultacja seksuologiczna lub wsparcie psychologiczne.
Bólu podczas współżycia nie należy traktować jako nieuniknionej konsekwencji menopauzy. Zmiany zachodzące w organizmie można łagodzić, a odpowiednio dobrane leczenie pozwala odzyskać komfort i satysfakcję z życia seksualnego.
Pierwszym krokiem powinna być rozmowa z lekarzem, szczególnie gdy dolegliwości powtarzają się lub stają się coraz silniejsze. Im wcześniej zostanie ustalone, co wywołuje ból, tym szybciej można dobrać odpowiednią formę pomocy.
– Niestety nie zawsze jesteśmy w stanie rozwiązać problem w trakcie jednej wizyty. Zdarza się, że potrzebna jest pomoc specjalisty z innej dziedziny, jak psycholog, fizjoterapeuta czy seksuolog. Takie postępowanie pozwala spojrzeć na problem z różnych perspektyw, by jak najlepiej pomóc pacjentce i odnaleźć przyczynę jej dolegliwości. Nie bójmy się pytać i prosić o pomoc – apeluje ekspertka.
– Nie warto zwlekać z konsultacją u specjalisty. Bliskość nie powinna boleć – podkreśla dr n. med. Dorota Prządka-Rabaniuk.
Źródła: Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach, „Sexual Medicine”, North American Menopause Society, „Maturitas”, „Frontiers in Reproductive Health”, „Obstetrics & Gynecology”, „Clinical Obstetrics and Gynecology”, „Drugs & Aging”, International Society for the Study of Women’s Sexual Health.



