Infekcje intymne w ciąży i po porodzie. To problem co czwartej kobiety

Infekcje intymne w ciąży lub po porodzie dotykają co czwartej kobiety. Sprawdź, skąd biorą się suchość i ból oraz kiedy iść do lekarza. źródło: Hydrex Diagnostics

Zmiany hormonalne wpływają na wydzielinę i nawilżenie pochwy, a po porodzie także na współżycie. Kiedy potrzebna jest konsultacja lekarska?


Ciąża i pierwsze miesiące po porodzie zmieniają nie tylko codzienność kobiety, lecz także funkcjonowanie okolic intymnych. Wahania hormonów wpływają na wydzielinę i nawilżenie pochwy, natomiast gojenie po porodzie może powodować ból oraz podrażnienie. Część kobiet odbiera te dolegliwości jako infekcję i próbuje leczyć się samodzielnie. Badanie SW Research pokazuje, że z częstszymi infekcjami intymnymi w ciąży lub po porodzie zmagała się niemal co czwarta ankietowana.


Obfitsza wydzielina w ciąży nie musi oznaczać infekcji

Dolegliwości intymne pojawiające się w ciąży łatwo pomylić z zakażeniem. Organizm kobiety produkuje wtedy więcej estrogenów, zwiększa się ukrwienie narządów płciowych, a wydzielina z pochwy może stać się obfitsza. Jeżeli nie towarzyszą jej świąd, pieczenie, nieprzyjemny zapach ani ból, może wynikać z fizjologicznych zmian związanych z ciążą.

Inaczej należy potraktować wydzielinę, która nagle zmienia kolor, ma nieprzyjemny zapach albo pojawia się razem z zaczerwienieniem, pieczeniem i bólem podczas oddawania moczu lub współżycia. Takie objawy mogą towarzyszyć zakażeniu grzybiczemu, bakteryjnemu albo innemu problemowi wymagającemu leczenia. Na podstawie samych dolegliwości trudno jednak ustalić ich przyczynę.

Dlatego lekarz może ocenić wygląd wydzieliny i ścian pochwy, a następnie sprawdzić pH. Jeżeli nadal nie wiadomo, co wywołało dolegliwości, potrzebne może być badanie mikroskopowe wydzieliny, nazywane biocenozą pochwy, albo posiew. Dopiero wyniki pozwalają dobrać lek odpowiedni do rodzaju zakażenia.

– Infekcje intymne w ciąży to temat, który wymaga spokojnego podejścia. W ciąży, pod wpływem estrogenów, dochodzi do zwiększonego ukrwienia i zmian w środowisku pochwy, co może powodować fizjologicznie obfitszą wydzielinę. Wydzielina zmienia konsystencję i może być obfitsza, co kobiety mogą interpretować jako objaw stanu zapalnego. Tymczasem sama zmiana wydzieliny nie musi nic złego oznaczać. Aby ocenić, czy mamy do czynienia z infekcją, lekarz może ocenić wygląd wydzieliny i ścian pochwy, sprawdzić pH, a w razie potrzeby pobrać materiał w celu wykonania badania mikroskopowego wydzieliny, czyli biocenozy pochwy, lub jej posiewu. Te badania wykonane łącznie dają rzetelny obraz sytuacji

– wyjaśnia dr hab. n. med. Barbara Suchońska, ginekolożka, zastępca dyrektora medycznego oraz kierowniczka Zespołu Poradni Specjalistycznych i Izby Przyjęć w Uniwersyteckim Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Dlaczego karmienie piersią może powodować suchość pochwy?

Po porodzie spada poziom estrogenów. Podczas karmienia piersią organizm produkuje dużo prolaktyny, czyli hormonu odpowiedzialnego za produkcję mleka. Prolaktyna ogranicza wytwarzanie estrogenów, przez co śluzówka pochwy staje się cieńsza i bardziej sucha.

Mama może wtedy odczuwać pieczenie, świąd oraz ból podczas współżycia. Objawy przypominają infekcję, chociaż ich przyczyną może być suchość związana z karmieniem piersią.

– To nie jest choroba, tylko fizjologiczny efekt laktacji i obniżonego poziomu hormonów. Ale może powodować dyskomfort: suchość pochwy, ból podczas współżycia, a także sprzyjać podrażnieniom i infekcjom intymnym. Kobietom można pomóc. Miejscowe preparaty estrogenowe stosowane dopochwowo charakteryzują się minimalnym wchłanianiem do krwiobiegu i są uznawane za bezpieczne również u większości kobiet karmiących piersią. O ich zastosowaniu powinien jednak zdecydować lekarz. Dostępne są też preparaty nawilżające z kwasem hialuronowym, które nie usuwają przyczyny dolegliwości wynikających z niedoboru estrogenów, ale wspierają regenerację nabłonka, poprawiają nawilżenie i mogą zmniejszać dyskomfort – tłumaczy dr hab. Barbara Suchońska.

Jeżeli dolegliwości utrzymują się lub nasilają, potrzebna jest konsultacja z ginekologiem. Lekarz sprawdzi, czy odpowiada za nie suchość związana z laktacją, podrażnienie czy infekcja wymagająca leczenia.

Wejście do oddziału ZUS, państwowej instytucji obsługującej ubezpieczenia społeczne
Biznes / Nasz temat / Społeczeństwo

Ciąża jako przestępstwo. Jak ZUS odbiera kobietom w ciąży prawo do bezpieczeństwa


Kobiety najczęściej wybierają pomoc ginekologa

Panie próbowały łagodzić dolegliwości na kilka sposobów, jednak najczęściej decydowały się na wizytę u ginekologa. Taką odpowiedź wybrało 28,5 proc. ankietowanych. Konsultacja pozwala ustalić przyczynę bólu, pieczenia, świądu lub zmiany wydzieliny, a następnie dobrać odpowiednie leczenie.

Jednocześnie 21,8 proc. kobiet sięgnęło po leki albo inne preparaty dostępne bez recepty. Kolejne 20,4 proc. zmieniło kosmetyki do higieny intymnej. Ankietowane szukały więc zarówno środków łagodzących objawy, jak i produktów delikatniejszych dla suchej lub podrażnionej śluzówki.

Po probiotyki doustne albo dopochwowe sięgnęło 20,2 proc. kobiet, natomiast 15,6 proc. zmieniło sposób odżywiania. Z kolei 5,2 proc. uczestniczek badania czekało na samoistną poprawę. Odpowiedzi pokazują, że część kobiet korzystała z pomocy lekarza, a pozostałe próbowały samodzielnie zmniejszyć odczuwane dolegliwości.

Ból, pieczenie i suchość wpływały również na życie seksualne. Co piąta ankietowana ograniczyła aktywność seksualną, ponieważ zbliżenie powodowało dyskomfort albo nasilało objawy. Infekcje i podrażnienia zaczęły więc wpływać nie tylko na samopoczucie kobiet, lecz także na bliskość z partnerem i powrót do współżycia po porodzie.


woman holding man and toddler hands during daytime
Społeczeństwo

Mama 4 Plus 2026. Kto może dostać 1978,49 zł z ZUS lub KRUS?

Infekcje intymne i suchość utrudniają powrót do współżycia

Dolegliwości intymne wpływają również na życie seksualne. Według badania 20,2 proc. kobiet zmagających się z infekcjami lub suchością pochwy ograniczyło aktywność seksualną. Ból, pieczenie i podrażnienie mogą wywoływać obawę przed kolejnym zbliżeniem, zwłaszcza jeżeli wcześniejsza próba nasiliła objawy.

Fizyczny dyskomfort jest jednak tylko jednym z czynników decydujących o powrocie do współżycia. Po porodzie pojawiają się zmęczenie, niedobór snu, nowe obowiązki oraz zmiany w sposobie postrzegania własnego ciała. Jeżeli podczas porodu doszło do nacięcia albo pęknięcia krocza, kobieta może również obawiać się bólu w miejscu gojenia.

– Wokół powrotu do życia seksualnego po porodzie narosło wiele oczekiwań. Często słyszę, że połóg trwa sześć czy osiem tygodni, więc po tym czasie wszystko powinno wrócić do wcześniejszej normy. Tymczasem gotowość fizyczna to dopiero jeden z elementów. Równie ważne są emocje, zmęczenie, oswojenie zmian w ciele i odnalezienie się w nowej roli. Tego procesu nie da się zamknąć w określonych ramach czasowych. To, co uważam za szczególnie ważne, to prawo kobiety do tego, by nie być gotową – mówi Dominika Gołąb, psycholożka i seksuolożka, w materiale Hydrex Diagnostics.

Zakończenie sześciotygodniowego połogu nie wyznacza terminu, w którym kobieta powinna wrócić do współżycia. Jeżeli zbliżenie powoduje ból, pieczenie albo krwawienie, należy przerwać i poszukać przyczyny dolegliwości. Oprócz konsultacji ginekologicznej pomocna może być fizjoterapia uroginekologiczna, szczególnie przy bólu krocza, napięciu mięśni dna miednicy lub problemach z blizną.


Gorączka, nieprzyjemny zapach i ból wymagają konsultacji

Po porodzie pojawia się wydzielina nazywana odchodami połogowymi. Początkowo jest krwista, następnie staje się brunatna, jaśniejsza i coraz mniej obfita. Proces przebiega stopniowo, dlatego nagłe zwiększenie krwawienia albo pojawienie się ostrego, nieprzyjemnego zapachu wymaga kontaktu z lekarzem lub położną.

Szczególną uwagę trzeba zwrócić na gorączkę powyżej 38 stopni, dreszcze, nasilający się ból podbrzusza, bolesność miednicy oraz pogorszenie samopoczucia. Takie objawy mogą towarzyszyć zakażeniu związanemu z połogiem, które wymaga innego leczenia niż typowa grzybica pochwy. Stosowanie kolejnych preparatów bez recepty może wtedy opóźnić prawidłową diagnozę.

Szybszej konsultacji wymagają również ból podczas oddawania moczu, nasilony obrzęk, zaczerwienienie albo rozejście się rany krocza. Podobnie należy postąpić, gdy dolegliwości utrzymują się mimo rozpoczętego leczenia, szybko nawracają lub stają się silniejsze. Lekarz może wtedy sprawdzić, czy źródłem problemu jest pochwa, układ moczowy, rana po porodzie czy jama macicy.

Kobieta nie musi czekać z takim problemem na planową wizytę kontrolną. Może powiedzieć położnej o objawach podczas wizyty patronażowej, ponieważ położna POZ opiekuje się matką i dzieckiem przez pierwsze osiem tygodni po porodzie. Jeżeli zauważy symptomy wymagające dalszych badań, skieruje kobietę do ginekologa albo zaleci pilną pomoc lekarską.

Koniec umowy o pracę w ciąży i na macierzyńskim 2026. Prawa pracownicy. Openverse
Społeczeństwo

Koniec umowy o pracę w czasie ciąży i macierzyńskiego. Twoje prawa, zasiłki i urlopy


O badaniu

Badanie opinii przeprowadziła firma SW Research na grupie kobiet pytanych o doświadczenia związane z ciążą i okresem po porodzie. Ankieta powstała na zlecenie marek Pink i Pink Mama należących do Hydrex Diagnostics. Pytania dotyczyły częstszych infekcji intymnych, suchości pochwy oraz sposobów radzenia sobie z bólem i dyskomfortem. Kobiety opisywały korzystanie z pomocy ginekologa, preparatów bez recepty, probiotyków i kosmetyków do higieny intymnej, a także zmiany w diecie oraz aktywności seksualnej.


Źródła: Hydrex Diagnostics, SW Research, Uniwersyteckie Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka WUM, Narodowy Fundusz Zdrowia, LactMed, „Acta Obstetricia et Gynecologica Scandinavica”, NICE, CDC.

Ewa Gładysz avatar
Ewa Gładysz

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *