Mieszkańcy ponad 5300 lokali mogą odzyskać pieniądze za śmieci. Spółdzielnia walczy o ponad 2,3 mln zł

Mieszkańcy ponad 5300 lokali w Lubinie mogą odzyskać od 280 do 648 zł za śmieci. Spółdzielnia Przylesie walczy o ponad 2,3 mln zł. SM_Przylesie

Mieszkańcy ponad 5300 lokali zarządzanych przez Spółdzielnię Mieszkaniową „Przylesie” w Lubinie mogą odzyskać pieniądze nadpłacone za wywóz śmieci. Spółdzielnia domaga się od miasta 2 356 607 zł plus odsetki. Na jeden lokal wychodzi od 280 do 648 zł.


Spór o opłaty za śmieci w Lubinie trwa już około sześciu lat. Spółdzielnia Mieszkaniowa „Przylesie” najpierw zakwestionowała uchwałę Rady Miejskiej, później wystąpiła o zwrot pieniędzy, a gdy gmina odmówiła, sprawa przeszła przez Wojewódzki Sąd Administracyjny i trafiła do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

12 października 2026 roku siedmioosobowy skład NSA oddalił skargi kasacyjne gminy Lubin oraz Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Legnicy. Sąd potwierdził, że przepisy ograniczające możliwość wstecznego zmieniania deklaracji nie mogą pozbawiać prawa do odzyskania opłat pobranych na podstawie nieważnych przepisów.

Po wyroku Fakty Plus zapytały prezesa SM „Przylesie” Tomasza Radzińskiego, ile pieniędzy spółdzielnia chce odzyskać od miasta, ilu mieszkańców może otrzymać zwrot, co jeszcze musi się wydarzyć i kiedy pieniądze trafią do mieszkańców.


Spółdzielnia chce odzyskać ponad 2,3 mln zł plus odsetki

Przypomnijmy, że sprawa dotyczy opłat za wywóz śmieci, które mieszkańcy Lubina płacili od lipca 2020 roku do czerwca 2022 roku. W tym czasie miasto stosowało stawki zależne od liczby osób mieszkających w danym lokalu. Im mniej osób mieszkało w mieszkaniu, tym wyższa była opłata od jednej osoby. Spółdzielnia Mieszkaniowa „Przylesie” zakwestionowała te zasady, a Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu unieważnił uchwałę Rady Miejskiej, na podstawie której naliczano opłaty.

Po unieważnieniu uchwały spółdzielnia ponownie przeliczyła należności i wystąpiła do miasta o zwrot nadpłaconych pieniędzy. Gmina odmówiła, dlatego sprawa trafiła do sądów administracyjnych. Ostatecznie 12 października 2026 roku Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargi miasta i Samorządowego Kolegium Odwoławczego, otwierając drogę do dalszego dochodzenia zwrotu nadpłat.

SM „Przylesie” domaga się zwrotu dokładnie 2 356 607 zł plus odsetki, których wysokość nie została jeszcze ustalona.

Pieniądze mają trafić do osób uprawnionych do zwrotu opłat za około 5300 mieszkań, w których w okresie objętym rozliczeniem mieszkało mniej niż sześć osób. Wysokość nadpłaty zależy od liczby mieszkańców zgłoszonych w poszczególnych miesiącach.

Według wyliczeń spółdzielni na jedno mieszkanie przypada od 280 do 648 zł zwrotu. Pieniądze będą mogli odzyskać również byli mieszkańcy, którzy od tego czasu się wyprowadzili.


Skąd wzięły się nadpłaty za śmieci?

9 czerwca 2020 roku Rada Miejska w Lubinie przyjęła uchwałę nr XVII/121/20, która zmieniła sposób naliczania opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi.

Według przyjętych wtedy zasad mieszkańcy płacili:

Liczba mieszkańców lokaluMiesięczna opłata od osoby
1–2 osoby36 zł
3 osoby33 zł
4 osoby29 zł
5 osób27 zł
6 i więcej osób24 zł

Dlatego osoby mieszkające w tym samym budynku płaciły różne stawki za tę samą usługę. Według przepisów obowiązujących w 2020 roku w budynku wielorodzinnym, w którym mieszkało co najmniej sześć osób, najniższa stawka 24 zł powinna obejmować wszystkich mieszkańców, niezależnie od liczby osób w konkretnym mieszkaniu.

SM „Przylesie” uznała, że rada miejska przekroczyła uprawnienia wynikające z ustawy i zaskarżyła uchwałę.

Władze Lubina były innego zdania, argumentowały, że taki sposób naliczania opłat miał zapewnić równe traktowanie mieszkańców domów jednorodzinnych i bloków.

9 marca 2022 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu unieważnił całą uchwałę. Sąd uznał, że rada miejska nie miała prawa różnicować opłat w taki sposób.


Spółdzielnia skorygowała deklaracje. Miasto odmówiło zwrotu

Po prawomocnym unieważnieniu uchwały SM „Przylesie” ponownie przeliczyła opłaty.

6 grudnia 2022 roku wystąpiła o stwierdzenie nadpłaty za okres od 1 lipca 2020 roku do 30 czerwca 2022 roku. Do wniosku dołączyła korekty wcześniejszych deklaracji.

Gmina odmówiła zwrotu.

Takie samo stanowisko zajęło Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Legnicy. Urzędnicy powoływali się na art. 6m ust. 4 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, który ogranicza możliwość obniżania opłat za wcześniejsze miesiące poprzez zmianę danych w deklaracji.

Spółdzielnia odpowiadała, że nie zmienia liczby mieszkańców ani innych danych. Chce jedynie ponownego przeliczenia opłat, ponieważ wcześniejsze należności zostały obliczone na podstawie uchwały unieważnionej przez sąd.

29 maja 2025 roku WSA we Wrocławiu ponownie przyznał rację spółdzielni i uchylił decyzje odmawiające stwierdzenia nadpłaty. Gmina oraz SKO skierowały wtedy sprawę do NSA.


Pogotowie Gazowe w Katowicach. Autorstwa Dawid Skalec, CC BY-SA 4.0
Dom i ogród

Koniec „twierdzy” w bloku. Spółdzielnia przetnie zamki i wejdzie z Policją!

NSA oddalił skargi gminy i SKO

12 października 2026 roku siedmioosobowy skład Naczelnego Sądu Administracyjnego oddalił obie skargi kasacyjne.

NSA uznał, że ograniczenia dotyczące wstecznej zmiany deklaracji nie mogą odbierać właścicielowi nieruchomości prawa do odzyskania pieniędzy pobranych na podstawie nieważnych przepisów.

Sąd zaznaczył przy tym:

„Stwierdzenie nieważności uchwały nie oznacza samoistnie, że każda uprzednio dokonana wpłata musi zostać zwrócona w całości”.

Wyrok otworzył drogę do dalszego dochodzenia zwrotu opłat. Ale ile dokładnie Lubin ma zwrócić spółdzielni? To zostanie rozliczone w dalszym postępowaniu.


Lokator nie płaci i nie chce się wyprowadzić. RPO chce skuteczniejszej ochrony właścicieli, a komornicy potwierdzają problemy z eksmisją. fot: Sander Sammy/Unsplash
Nasz temat

Nieuczciwego lokatora nie wyrzucisz. Właściciel zostaje z kredytem i rachunkami

Co dzieje się teraz ze sprawą?

SM „Przylesie” poinformowała Fakty Plus, że gmina oraz SKO czekają obecnie na zwrot akt z NSA oraz pisemne uzasadnienie wyroku.

Spółdzielnia złożyła już w SKO w Legnicy wnioski o wznowienie 70 zawieszonych postępowań dotyczących odwołań od decyzji odmawiających zwrotu nadpłat.

Podstawą dalszych rozstrzygnięć ma być zakończona sprawa przed NSA i przyjęta przez sąd wykładnia przepisów. Mimo, że sprawa wydaje się rozstrzygnięta to władze miasta nie prowadzą obecnie ze spółdzielnią rozmów o sposobie ani terminie zwrotu pieniędzy.


Kiedy właściciele lokali mogą dostać pieniądze?

Spółdzielnia nie podaje daty. Jej prezes przewiduje jednak, że dalsza procedura może potrwać kilka miesięcy.

– Trudno przewidzieć termin ostatecznego zakończenia spraw. Naszym zdaniem potrwa to kilka miesięcy i jest również uzależnione od dobrej woli gminy miejskiej Lubin. Przy braku wątpliwości co do kwot objętych wnioskiem o zwrot nadpłaty Organ powinien dokonać zwrotu nadpłat na rachunek Spółdzielni i nie zachodzi wówczas potrzeba wydawania decyzji administracyjnych. – odpowiedział nam Tomasz Radziński.

Jeśli więc gmina nie zakwestionuje wyliczonych kwot, spółdzielnia oczekuje zwrotu pieniędzy bez konieczności wydawania kolejnych decyzji administracyjnych.

Woman in wheelchair cleaning bathroom mirror
Społeczeństwo

Pieniądze na mieszkanie dla osób z niepełnosprawnością. Nawet 173 tys. zł – ruszył nabór 2026!


Pieniądze będzie można wypłacić albo zostawić na poczet czynszu

Po odzyskaniu nadpłat SM „Przylesie” obliczy dokładne kwoty przypadające na poszczególne lokale.

– Należne mieszkańcom kwoty, po zwrocie nadpłat zostaną zaksięgowane na kartotekach rozrachunkowych poszczególnych lokali/ osób uprawnionych, a Mieszkańcy będą mieli prawo wydania dyspozycji ewentualnego zwrotu pieniędzy na ich konta bankowe bądź zaliczenia na poczet opłat za mieszkanie. – wyjaśnił prezes.

Mieszkaniec będzie więc mógł wybrać przelew na rachunek bankowy albo pozostawić pieniądze na swojej kartotece i wykorzystać je do rozliczenia przyszłych opłat.

MFiPR podało najnowszy bilans mieszkań SIM. Gotowych jest 2,3 tys. lokali, ponad 7,7 tys. jest w budowie, a do 2030 roku ma powstać ponad 30 tys. mieszkań. fot: Glenov Brankovic/Unsplash
Dom i ogród

Mieszkania SIM przyspieszają. Gotowych jest 2,3 tys. lokali, ponad 7,7 tys. powstaje


Nie trzeba będzie składać wniosku

Spółdzielcy nie będą musieli indywidualnie występować o zwrot.

– Mieszkańcy nie muszą składać odrębnych wniosków. – poinformował Tomasz Radziński.

To spółdzielnia przeprowadzi rozliczenia na podstawie dokumentacji i danych dotyczących liczby osób zamieszkujących poszczególne lokale.

W budynkach wielorodzinnych to właśnie spółdzielnia lub wspólnota zazwyczaj składa deklaracje dotyczące odpadów i rozlicza opłaty z gminą. Dlatego po odzyskaniu nadpłaty to ona rozlicza później pieniądze z osobami, które wcześniej ponosiły zawyżone koszty.


widok na zabudowę miejską
News

Wyższe opłaty we wspólnotach mieszkaniowych. Rząd szykuje zmiany dla najmu krótkoterminowego

Co z osobami, które sprzedały mieszkanie?

Prawo do pieniędzy nie ma być ograniczone wyłącznie do obecnych mieszkańców osiedla.

Zapytaliśmy prezesa także o tych, którzy w latach 2020–2022 mieszkali w zasobach SM „Przylesie”, a później sprzedali mieszkanie albo się wyprowadzili.

– Dla tych Mieszkańców też będą zaewidencjonowane kwoty należnych nadpłat, Spółdzielnia podejmie możliwie skuteczne próby powiadomienia o możliwości podjęcia należnych środków.

Od 20 maja 2026 roku najem krótkoterminowy w Polsce przejdzie rewolucję. Obowiązkowa rejestracja mieszkań, kary do 50 000 zł i nowe uprawnienia dla gmin.Oberon Copeland @veryinformed.com
Dom i ogród / News

Wynajmujesz mieszkanie? Bez zgłoszenia – kara nawet do 50 tys.!


Jak w innych gminach można sprawdzić opłaty za śmieci?

Sprawa Lubina może mieć znaczenie również dla innych spółdzielni w Polsce.

Gminy same ustalają wysokość opłat za odpady, ale muszą działać w granicach ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.

Uchwałę można podważać, gdy samorząd zastosował metodę naliczania nieprzewidzianą przez ustawę, przekroczył ustawowe limity albo różnicował opłaty według kryteriów, których prawo nie dopuszczało. Sama wysoka cena odbioru śmieci nie wystarcza jednak do unieważnienia uchwały.

Przy starszych sprawach trzeba sprawdzać przepisy obowiązujące w dniu uchwalania lokalnych zasad, ponieważ ustawa była później zmieniana.

Uchwały gmin publikowane są w Biuletynie Informacji Publicznej oraz w wojewódzkich dziennikach urzędowych. Orzeczenia dotyczące konkretnych przepisów można znaleźć również w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych.

Jeżeli sąd prawomocnie unieważni uchwałę, można ponownie obliczyć pobrane wcześniej należności.

Budynek Dom Development z problematycznymi balkonami – decyzja PINB, Fot: Rafał Bernasiński/Fakty Plus
Dom i ogród / Nasz temat

Aktualizacja. „Kupiłem mieszkanie, balkony się obrywają, deweloper ma nas w … Pomocy!”. Dom Development odpowiada na pytania Faktów Plus


Jak dochodzi się nadpłaty?

Po unieważnieniu uchwały trzeba ustalić prawidłową stawkę za poszczególne miesiące i na tej podstawie obliczyć nadpłatę.

Następnie można złożyć wniosek o jej stwierdzenie na podstawie art. 75 Ordynacji podatkowej. Do dokumentów warto dołączyć zestawienie wpłat, wyliczenie żądanej kwoty oraz wyrok dotyczący uchwały.

Jeśli urząd odmówi, od decyzji można odwołać się do SKO, a później skierować sprawę do sądu administracyjnego.


Trzeba pilnować przedawnienia

Możliwość odzyskania starszych opłat ograniczają przepisy o przedawnieniu.

Co do zasady zobowiązania związane z opłatą za gospodarowanie odpadami przedawniają się po pięciu latach, licząc od końca roku, w którym przypadał termin płatności.

Bieg przedawnienia może zostać w określonych sytuacjach zawieszony albo przerwany, dlatego przy każdej sprawie trzeba osobno sprawdzić daty i przebieg wcześniejszych postępowań.

Jak wykonać hydroizolację łazienki? Sprawdź, jakie płyty g-k, grunty, folie w płynie i taśmy wybrać oraz jak uniknąć błędów podczas remontu. fot: Baumit
Dom i ogród

Hydroizolacja łazienki krok po kroku. Co zrobić, żeby za kilka lat nie skuwać płytek?


Sześć lat pracy w interesie mieszkańców

Pracownicy Spółdzielni Mieszkaniowej „Przylesie” sami zajmowali się tą skomplikowaną sprawą przez około sześć lat. To były długie godziny wertowania przepisów, analizowania dokumentów, przygotowywania odwołań i szukania argumentów, które pozwoliłyby odzyskać pieniądze mieszkańców. Spółdzielnia prowadziła całą sprawę własnymi siłami, od zakwestionowania uchwały Rady Miejskiej aż po postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym. Wieloletnia praca przyniosła efekty, choć na sam zwrot pieniędzy trzeba jeszcze poczekać.

Prezes Tomasz Radziński podkreśla, że spółdzielnia nie wyliczała, ile kosztował czas poświęcony przez pracowników na prowadzenie tej sprawy.

– Cała sprawa od zaskarżenia uchwały po późniejsze korygowanie deklaracji i postępowania ws zwrotu nadpłat, w tym spór sądowy przed NSA w Warszawie trwały ok. 6 lat. Spółdzielnia całość spraw prowadziła samodzielnie, pracę wykonali pracownicy Spółdzielni. Nie określano zatem kosztu stricte tego nakładu pracy. Koszty zastępstwa procesowego zostały zasądzone przez Sąd, a zobowiązane do ich pokrycia są Organy administracyjne obu instancji. – odpowiedział prezes.

Remont podczas urlopu wybiera prawie 60 proc. pracujących Polaków. Samodzielna praca przy malowaniu i podłogach pozwala oszczędzić do 11 tys. zł. fot: Roselyn Tirado/Unsplash
Dom i ogród

Remont podczas urlopu. Polacy wolą pocić się niż leżeć na plaży


„Jest to bez wątpienia wyrok precedensowy”

Władze spółdzielni uważają, że rozstrzygnięcie NSA może pomóc również osobom i podmiotom z innych miast, w których opłaty były naliczane według wadliwego lokalnego prawa.

– Jest to bez wątpienia wyrok precedensowy i jako wykładnia przepisów ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach może posłużyć innym, stanowiąc podstawę dochodzenia swoich praw, w tym do zwrotu nadpłat przy źle stanowionym prawie miejscowym. Czekamy na obszerne uzasadnienie wyroku NSA w Warszawie. Sąd w zdecydowanej większości potwierdził interpretację przepisów w/w ustawy prezentowaną przez Spółdzielnię, wskazując, że ciężaru źle stanowionego prawa miejscowego nie można przerzucać na Zobowiązanych do ich stosowania. Spółdzielnia miała prawo określić na nowo zobowiązanie z tytułu opłat za śmieci na podstawie ważnej uchwały (poprzedzającej unieważnioną), a co do zwrotu nadpłat mają zastosowanie wprost przepisy Ordynacji podatkowej. – powiedział Tomasz Radziński.

nowoczesne budownictwo mieszkaniowe z placem zabaw/ fot: John/Pixabay
Biznes / Dom i ogród / News

Integracyjne osiedla 2025: jak polscy deweloperzy budują wspólnotę


„Przystąpimy niezwłocznie do zwrotu dla mieszkańców”

Na razie SM „Przylesie” czeka na kolejne działania gminy i SKO.

– Spółdzielnia czeka na dalsze kroki Organów rozpatrujących sprawy o zwrot nadpłat. Pozostaje przekonana, że powinno dojść do ich zwrotu na konto Spółdzielni. Przystąpimy wówczas niezwłocznie do ich zwrotu dla Mieszkańców. Mamy nadzieję, że w przyszłości stanowiąc prawo miejscowe Radni nie wykroczą poza delegacje ustawowe, a stosowanie zgodnych z prawem przepisów będzie dla Spółdzielni obowiązkiem.

Jeżeli spółdzielnia odzyska całą żądaną kwotę, do rozliczenia między uprawnionych mieszkańców i właścicieli lokali będzie 2 356 607 zł plus odsetki. Poszczególne nadpłaty mają wynosić od 280 do 648 zł na lokal.


Źródła: Fakty Plus, SM „Przylesie”

Rafał Bernasiński avatar
Rafał Bernasiński

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *