Biedronka promuje małpki. Czy Sejm zdecyduje o zakazie reklamy i promocji alkoholu?
Kolejna promocja małpek w dyskoncie. Specjaliści oburzeni. Posłowie pracują nad przepisami – zakaz reklamy piwa, piwa zero i promocji alkoholu.
Kontrowersje wokół promocji na alkohol a zmiany w prawie
Kolejna promocja na małpki w Biedronce wywołała powszechne oburzenie. Sieć handlowa zachęca klientów do kupowania alkoholu w ramach promocji 2+1. Tego typu akcje od lat budzą oburzenie osób zajmujących się profilaktyką uzależnień. Małpki są tanie, poręczne i łatwe do ukrycia. Promowanie ich w modelu „kup więcej, zapłać mniej” nie jest zwykłą handlową okazją – takie agresywne promocje cenowe oswajają klientów z myślą, że alkohol warto kupować na zapas, co w praktyce bezpośrednio rozpija Polaków.
Ta sprawa dobrze tłumaczy powód, dlaczego posłowie wracają do prac nad zmianami w przepisach. W środę 1 lipca sejmowa podkomisja wznowiła prace nad nowelizacją ustawy o wychowaniu w trzeźwości,. Nowe regulacje mogą zdecydować, czy w Polsce zostanie wprowadzony całkowity zakaz reklamy alkoholu, obejmujący także piwo oraz napoje zero procent sprzedawane pod marką piwa. Nowe regulacje mają ograniczyć praktyki, przez które promocja alkoholu zachęca do jego częstszego kupowania, w tym oferty typu „6+6” i „12+12”.
Sejm wraca do reklamy alkoholu. Co jest w projektach?
Obecne sejmowe prace nad nowelizacją ustawy o wychowaniu w trzeźwości mają na celu radykalne ograniczenie wpływu marketingu alkoholowego na społeczeństwo. Kluczowe zmiany koncentrują się na tym, czy państwo mocniej ograniczy reklamę alkoholu, agresywne promocje alkoholu oraz sprzedaż w miejscach, które ułatwiają szybki i impulsywny zakup trunków.
Najważniejszym punktem procedowanych przepisów jest całkowity zakaz reklamy alkoholu, który ma objąć również piwo. Dotychczas piwo podlegało osobnym, łagodniejszym zasadom i mogło być reklamowane pod konkretnymi warunkami ustawowymi. Nowe projekty całkowicie odbierają tę możliwość. W Sejmie znajdują się obecnie dwa konkurencyjne projekty zmian:
- Pierwszy projekt – przewiduje pełny zakaz reklamy wszystkich napojów alkoholowych (w tym piwa), a także wprowadza restrykcyjne ograniczenia sprzedaży alkoholu na stacjach paliw oraz w godzinach nocnych.
- Drugi projekt – skupia się ściśle na sferze marketingowej, również zakładając bezwzględny i całkowity zakaz reklamy alkoholu w przestrzeni publicznej.
GrowSPACE pyta posłów o zakaz reklamy alkoholu
Fundacja GrowSPACE zapytała posłów o planowane zmiany w przepisach dotyczących alkoholu. W ramach akcji „Pytamy o reklamy” parlamentarzyści odpowiadali na trzy pytania.
Pierwsze dotyczyło tego, czy państwo powinno mocniej zapobiegać wczesnej inicjacji alkoholowej dzieci i młodzieży. Drugie odnosiło się do całkowitego zakazu publicznej reklamy alkoholu, w tym piwa oraz napojów zero procent sprzedawanych pod marką piwa. Trzecie dotyczyło zakazu promocji alkoholu typu „6+6” i „12+12”.
Fundacja zebrała już 100 odpowiedzi parlamentarzystów. Z jej informacji wynika, że niemal wszyscy posłowie i posłanki, którzy wzięli udział w ankiecie, popierają zmiany. Na liście są przedstawiciele różnych klubów i środowisk: Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, Polski 2050, PSL, PiS, Razem, Centrum oraz posłowie niezrzeszeni.
Odpowiedzi parlamentarzystów dotyczą trzech obszarów: ochrony dzieci przed wczesnym kontaktem z alkoholem, zakazu publicznej reklamy alkoholu oraz ograniczenia agresywnych promocji cenowych. Propozycje GrowSPACE idą więc dalej niż samo egzekwowanie zakazu sprzedaży alkoholu osobom niepełnoletnim.
GrowSPACE apeluje o szybkie prace. Chodzi o wakacje i młodzież
Fundacja GrowSPACE zaapelowała do marszałka Sejmu o szybkie prace nad ustawą. Organizacja od ponad roku prowadzi kampanię „Zero Procent Prawdy” i chce pełnego zakazu publicznej reklamy alkoholu, zwłaszcza piwa oraz napojów zero procent pod marką piwa.
Według fundacji wakacje to okres, gdy dzieci i młodzież częściej po raz pierwszy sięgają po alkohol. W tym czasie częściej widzą reklamy alkoholu, ogródki piwne, promocje sklepowe i przekazy w mediach społecznościowych.
W badaniu OGB dla GrowSPACE z kwietnia 2025 roku 62,7 proc. osób w wieku 18–29 lat przyznało, że piło alkohol przed 18. rokiem życia. W tej grupie 14 proc. sięgnęło po alkohol jeszcze przed 14. rokiem życia.
W lutym 2026 roku 81,5 proc. Polek i Polaków poparło zmiany obejmujące zakaz publicznej reklamy alkoholu, zakaz promocji oraz mocniejsze egzekwowanie zakazu sprzedaży alkoholu nieletnim.
„Młodzież 2025”- Raport CBOS i KCPU: Mniej alkoholu i narkotyków. Jakie nowe zagrożenia?
Piwo zero pod marką piwa. Eksperci mówią o „furtce” do alkoholu
Najwięcej emocji budzi piwo zero. Zwolennicy zmian przekonują, że reklamy napojów bezalkoholowych sprzedawanych pod marką piwa oswajają dzieci z nazwami, opakowaniami i stylem marek alkoholowych.
Katarzyna Andrusikiewicz, psychoterapeutka uzależnień, mówi:
„Reklamy alkoholu są wszechobecne. Dzieci i młodzież bardzo często nie wychwytują kontekstu marketingowego jaki wybrzmiewa z reklamy. Reklama piwa 0% to “furtka” do reklamy brandów alkoholowych. To przygotowywanie i kreowanie przyszłego konsumenta, który za jakiś czas sięgnie już po te same napoje, ale alkoholowe. Należy zwrócić uwagę, że produkt alkoholowy i “zero” wyglądają najczęściej dokładnie tak samo. I przekazują bardzo podobne treści: lifestylu, zabawy, ulgi. I to jest najbardziej niebezpieczne.”
Podobnego zdania jest dr Aleksandra Lewandowska, Konsultantka Krajowa w dziedzinie Psychiatrii Dzieci i Młodzieży:
„Nie sposób omawiać problemu wczesnej inicjacji alkoholowej bez odniesienia się do wpływu reklam alkoholu – piwa i tzw. „bezalkoholowych” wariantów piwa. Współczesne badania wskazują, że ekspozycja na te reklamy w mediach tradycyjnych i cyfrowych istotnie zwiększa prawdopodobieństwo rozpoczęcia spożycia alkoholu przez młodzież.”
Według GrowSPACE sprawa nie kończy się na telewizji. Dzieci widzą alkohol również w mediach społecznościowych, na plakatach, w sklepach i podczas imprez plenerowych. Dlatego organizacja chce przepisów, które obejmą także przestrzeń publiczną i promocje sprzedażowe.
Branża piwna ledwo przędzie. Rynek kurczy się od sześciu lat
Browary Polskie krytykują część planowanych zmian. Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego uważa, że projekt najmocniej obciąży branżę piwną, choć sprzedaż piwa spada.
Według stanowiska Browarów Polskich od sześciu lat rynek piwa w Polsce systematycznie się kurczy. W 2019 roku krajowa produkcja piwa według GUS wyniosła 39,744 mln hl. W 2024 roku spadła do 34,560 mln hl. To mniej o 5,184 mln hl, czyli o 13 proc.
Spadek trwał także w 2025 roku. W pierwszym półroczu rynek był niżej o 6,9 proc. rok do roku. Wstępne dane za lipiec i sierpień dawały branży ryzyko dwucyfrowego spadku konsumpcji piwa w całym 2025 roku.
Według browarów byłby to największy spadek wolumenu sprzedaży piwa po 1989 roku. Branża przekonuje, że całkowity zakaz reklamy piwa może pogłębić problemy rynku.
Czy Browar Namysłów skończy jak Leżajsk? Żywiec zamyka 700-letni browar na Opolszczyźnie
Nawet browary wskazują na szkodliwość małpek
Browary Polskie nie odrzucają wszystkich zmian. Branża popiera ograniczenie promocji cenowych, szczególnie takich, które pozwalają przekazywać alkohol za darmo albo sprzedawać go w pakietach. Nawet przedstawiciele browarów przyznają, że sprzedaż alkoholu w pakietach wymaga ograniczeń.
Piwowarzy najmocniej krytykują jednak to, że projekt nie obejmuje nocnej sprzedaży alkoholu i małpek, czyli małych butelek mocnego alkoholu. Ich zdaniem państwo powinno mocniej ograniczyć dostępność tego formatu sprzedaży, bo to właśnie małpki są jedną z najbardziej szkodliwych form obecności mocnego alkoholu w codziennym handlu.
Bartłomiej Morzycki, dyrektor generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego Browary Polskie, komentuje:
„To niezrozumiałe, że resort zdrowia dostrzega konieczność wprowadzenia zakazu reklamy piwa, również bezalkoholowego, a pozostaje obojętny na zjawiska, które w ocenie większości społeczeństwa w największym stopniu odpowiadają za problem alkoholizmu. W projekcie próżno szukać jakichkolwiek prób ograniczenia spożycia „małpek” oraz sprzedaży alkoholu w nocy, a z drugiej strony widzimy uległość wobec zmasowanej akcji lobbingowej przemysłu spirytusowego, który otwarcie domaga się wprowadzenia zakazu reklamy piwa. W mojej ocenie jest to temat zastępczy, sztucznie wywołany dla odwrócenia uwagi od patologii związanych ze spożyciem wódki. Jestem zdecydowanie przeciwny wykorzystywaniu tematyki społecznej, jaką jest kwestia trzeźwości, do realizacji celów biznesowych przez producentów mocnego alkoholu.”
Promocja małpek w Biedronce wzmacnia ten argument. Skoro nawet przedstawiciele branży alkoholowej wskazują, że państwo zbyt łagodnie traktuje małpki, trudno pomijać ten wątek w pracach nad ustawą.
Alkohol w ciąży gorszy od heroiny. Pije połowa przyszłych matek
Zakaz reklamy piwa może zatrzymać rozwój piwa zero
Dla browarów szczególnie ważny jest segment piw bezalkoholowych. Branża przekonuje, że reklama pomaga rozwijać produkty, które część dorosłych wybiera zamiast alkoholu.
Według Browarów Polskich ponad 20 proc. budżetów reklamowych branży trafia na kampanie piw bezalkoholowych. Ten segment ma około 7 proc. udziału w rynku piwa. Branża obawia się, że całkowity zakaz reklamy zatrzyma rozwój tej kategorii.
Po jednej stronie są więc organizacje społeczne, które chcą odciąć dzieci od reklam oswajających alkohol. Po drugiej stronie są browary, które alarmują, że zakaz reklamy pogłębi problemy rynku i ograniczy promocję piwa zero.
Sprawa Biedronki dokłada do tej dyskusji kolejny argument za zaostrzeniem przepisów.
Źródło: Fakty Plus
Polski filozof chce przebiec Great Himalaya Trail. 1300 km przez Himalaje w 45 dni
Polscy policjanci w Chorwacji i Bułgarii. Pełna lista numerów
Czytaj więcej



