„Ospa party” to kompletna bzdura! Prof. Kuchar ostrzega rodziców!

„Ospa party” nie wzmacnia odporności. Prof. Ernest Kuchar ostrzega przed celowym zakażaniem dzieci i groźnymi powikłaniami ospy wietrznej. Autorstwa Øyvind Holmstad - Praca własna, CC BY-SA 4.0

Celowe zakażenie dziecka ospą wietrzną nie hartuje organizmu. Infekcja może skończyć się powikłaniami neurologicznymi i pobytem w szpitalu.


Rodzice organizujący „ospa party” liczą, że maluchy zarażając się od innego dziecka, szybko uporają się z infekcją i nabędą odporność na chorobę. Nikt nie może jednak przewidzieć, jak organizm konkretnego dziecka zareaguje na wirusa. Prof. Ernest Kuchar tłumaczy, że zakażenie ciężką chorobą zakaźną nie jest bezpiecznym treningiem organizmu, a Główny Inspektorat Sanitarny ostrzega przed celowym zarażaniem dzieci.


Na czym polega „ospa party”?

„Ospa party” to spotkanie zdrowych dzieci z osobą, która przechodzi ospę wietrzną. Uczestnicy spędzają razem czas, aby wirus przeniósł się na maluchy, które wcześniej nie chorowały i nie zostały zaszczepione.

Rodzice wychodzą z założenia, że ospę lepiej przejść w dzieciństwie, ponieważ u dorosłych często ma cięższy przebieg. Jednocześnie zakładają, że ich pociecha będzie miała jedynie gorączkę, swędzącą wysypkę i przez kilka dni poczuje się gorzej.

Takiego scenariusza nikt nie może zagwarantować. Ospa wietrzna jest nieprzewidywalna, a powikłania zdarzają się również u wcześniej zdrowych osób.

Główny Inspektorat Sanitarny już w grudniu 2019 roku ostrzegł rodziców przed podobnymi spotkaniami. GIS podkreślił, że świadome narażanie dziecka na kontakt z wirusem może doprowadzić do ciężkich problemów zdrowotnych, pobytu w szpitalu, a w skrajnych przypadkach do śmierci.


Prof. Kuchar: infekcja nie jest bezpiecznym treningiem

Popularny mit mówi, że przechodzenie chorób zakaźnych hartuje organizm i pomaga budować silną odporność. Prof. Ernest Kuchar, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Wakcynologii oraz kierownik Kliniki Pediatrii z Oddziałem Obserwacyjnym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, tłumaczy, dlaczego takie myślenie jest błędne.

– Gdybyśmy zastosowali takie rozumowanie do treningu sportowego, oznaczałoby to, że najlepszym sposobem na wzmocnienie mięśni byłby udział w wypadku samochodowym – tłumaczy prof. Ernest Kuchar w serwisie Nauka w Polsce.

Po przechorowaniu ospy organizm zazwyczaj potrafi obronić się przed ponownym zakażeniem. Nie oznacza to jednak, że pełna infekcja poprawia ogólną kondycję układu odpornościowego albo jest potrzebna do jego prawidłowego rozwoju.

Zdobycie odporności przez przechorowanie wymaga zapłacenia ceny w postaci gorączki, wysypki, osłabienia i ryzyka powikłań. Lekarz nie może wcześniej sprawdzić, czy konkretny pacjent przejdzie ospę łagodnie, czy będzie potrzebował pomocy w szpitalu.


Ospa może poważnie uszkodzić organizm

U większości dzieci infekcja nie wywołuje ciężkich problemów. Najpierw pojawiają się gorsze samopoczucie, ból głowy, osłabienie i gorączka. Następnie na skórze rozwija się swędząca wysypka, a kolejne pęcherzyki mogą wychodzić przez kilka dni.

Łagodny przebieg u większości pacjentów nie oznacza jednak, że ospę można lekceważyć. Według Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego groźne powikłania rozwijają się u 2–6 proc. chorych.

Najczęściej lekarze rozpoznają bakteryjne zakażenia skóry. Rozdrapane pęcherzyki zmieniają się wtedy w bolesne rany, po których mogą zostać blizny. W cięższych przypadkach bakterie przedostają się do krwi i atakują cały organizm.

Wirus może również uszkodzić układ nerwowy. Do możliwych następstw należą zapalenie móżdżku, zapalenie mózgu oraz zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych. Innym niebezpiecznym problemem jest ostra małopłytkowość, czyli gwałtowny spadek liczby płytek krwi odpowiedzialnych za prawidłowe krzepnięcie.

– Ciężka choroba zakaźna nie jest kontrolowanym treningiem; to bardzo silny bodziec, który może doprowadzić do trwałych powikłań, hospitalizacji, a nawet śmierci. Cena, jaką organizm płaci za takie „ćwiczenie”, jest zbyt wysoka. Szczepienia pozwalają osiągnąć ten sam cel, ale bez konieczności przechodzenia pełnoobjawowej choroby – podkreśla prof. Ernest Kuchar.


Wirus może po latach wywołać półpasiec

Za ospę wietrzną odpowiada wirus ospy wietrznej i półpaśca, czyli VZV. Po ustąpieniu wysypki oraz innych objawów drobnoustrój nie znika całkowicie z organizmu. Ukrywa się w komórkach nerwowych i może ponownie uaktywnić się nawet po kilkudziesięciu latach.

Wtedy nie wywołuje kolejnego typowego zachorowania na ospę, lecz półpasiec. Jego najbardziej charakterystycznym objawem jest bolesna wysypka pojawiająca się zwykle po jednej stronie ciała.

U części pacjentów ból utrzymuje się jeszcze długo po zniknięciu zmian skórnych. Lekarze nazywają to neuralgią popółpaścową. Dolegliwości bywają bardzo silne i mogą utrudniać sen, pracę oraz wykonywanie zwykłych codziennych czynności.

Ryzyko półpaśca rośnie wraz z wiekiem. Wirus częściej uaktywnia się również u osób przewlekle chorych, z osłabioną odpornością albo przyjmujących leki ograniczające pracę układu immunologicznego.

Zdrowie

Tężec nadal groźny – cichy zabójca z ogrodu


Ponad 65 tys. zachorowań na ospę w 2026 roku

Ospa wietrzna jest jedną z najczęściej rozpoznawanych chorób zakaźnych w Polsce. Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego podaje, że każdego roku lekarze zgłaszają od 150 tys. do 220 tys. przypadków. Większość chorych to dzieci, które nie ukończyły 10 lat.

Część pacjentów wymaga leczenia w szpitalu. Z powodu ciężkiego przebiegu lub powikłań każdego roku hospitalizuje się od 1000 do 1300 osób. Te dane pokazują, że ospa nie zawsze kończy się kilkoma dniami gorączki i swędzącymi pęcherzykami.

Z najnowszego meldunku PZH wynika, że od 1 stycznia do 15 sierpnia 2026 roku lekarze zgłosili w Polsce 65 313 zachorowań na ospę wietrzną. W tym samym okresie poprzedniego roku odnotowano 80 224 przypadki.

Liczba zakażeń spadła więc o prawie 19 proc. Nie zmienia to faktu, że wirus każdego roku trafia do dziesiątek tysięcy polskich domów, żłobków i przedszkoli.


Szczepionka mRNA zmniejsza ryzyko nawrotu czerniaka. Ponad 50 pacjentów warszawskiego NIO uczestniczyło w badaniu III fazy. National Cancer Institute
Zdrowie

Szczepionka na raka już jest! Obiecujące wyniki badań w Warszawie

Szczepienie zamiast „ospa party”

Szczepionka przeciw ospie wietrznej zawiera osłabioną wersję wirusa. Dzięki niej układ odpornościowy może nauczyć się rozpoznawać zagrożenie bez przechodzenia pełnej choroby. Cykl szczepienia obejmuje dwie dawki.

Preparat można podać po ukończeniu przez dziecko 9. miesiąca życia, choć specjaliści zalecają, aby zrobić to po pierwszych urodzinach. Szczepienie przede wszystkim zmniejsza ryzyko ciężkiego przebiegu i groźnych powikłań.

W Polsce bezpłatnie szczepi się między innymi dzieci uczęszczające do żłobków lub klubów dziecięcych. Obowiązkowe szczepienie obejmuje także młodych pacjentów z wysokim ryzykiem ciężkiego przebiegu ospy oraz tych, którzy przygotowują się do leczenia osłabiającego odporność. Bez opłat można również zaszczepić zdrowe dzieci z ich najbliższego otoczenia.

Pozostałym osobom, które wcześniej nie chorowały i nie przyjęły szczepionki, lekarze zalecają odpłatne szczepienie. Szczególnie powinny o nim pomyśleć kobiety planujące ciążę, studenci kierunków medycznych oraz pracownicy ochrony zdrowia.

Prof. Kuchar wyjaśnia, że podczas szczepienia lekarze wiedzą, jaki antygen podają i jakiej reakcji organizmu oczekują.

– Wiemy, z jakim antygenem mamy do czynienia, kiedy go podajemy, i jakiej odpowiedzi oczekujemy – wyjaśnia przewodniczący Polskiego Towarzystwa Wakcynologii.

„Ospa party” nie jest naturalnym i bezpiecznym sposobem zdobywania odporności. To świadome wystawienie dziecka na kontakt z wirusem, którego przebiegu nie można kontrolować. Szczepienie przygotowuje organizm na spotkanie z drobnoustrojem bez narażania go na pełną infekcję i jej możliwe następstwa.


Źródła: prof. Ernest Kuchar, Nauka w Polsce, Polska Agencja Prasowa, Polskie Towarzystwo Wakcynologii, Warszawski Uniwersytet Medyczny, Główny Inspektorat Sanitarny, Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH – Państwowy Instytut Badawczy, meldunek 8/A/26 o zachorowaniach na choroby zakaźne, Program Szczepień Ochronnych na 2026 rok.

Ewa Gładysz avatar
Ewa Gładysz

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *