Szczepionka na raka już jest! Obiecujące wyniki badań w Warszawie
Spersonalizowana terapia mRNA zmniejsza ryzyko nawrotu czerniaka. W badaniu III fazy uczestniczyło ponad 50 pacjentów warszawskiego NIO
Spersonalizowana szczepionka mRNA przeciw czerniakowi przynosi lepsze wyniki niż sama immunoterapia. Potwierdziło to międzynarodowe badanie III fazy, w którym uczestniczyło 1137 pacjentów. Ponad 50 chorych leczyli specjaliści z Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie. Szczepionka nie jest jeszcze dostępna poza badaniami klinicznymi, ale jej producenci przygotowują się do rejestracji.
Szczepionka zmniejszyła ryzyko nawrotu czerniaka
Amerykańskie firmy Moderna i Merck ogłosiły 19 sierpnia 2026 roku pierwsze wyniki badania INTerpath-001. Naukowcy sprawdzali w nim spersonalizowaną szczepionkę mRNA przeciw czerniakowi.
W badaniu uczestniczyli pacjenci z czerniakiem skóry w stadium od IIB do IV. Lekarze wcześniej całkowicie usunęli ich guzy, jednak choroba nadal mogła powrócić. Dodatkowa terapia miała zniszczyć komórki nowotworowe, które mogły przetrwać operację i po pewnym czasie doprowadzić do nawrotu lub przerzutów.
Dwie trzecie pacjentów dostawało szczepionkę razem z pembrolizumabem. To lek immunologiczny, który pomaga układowi odpornościowemu rozpoznawać i atakować komórki nowotworowe. Pozostali otrzymywali placebo oraz pembrolizumab. Leczenie trwało około roku.
W grupie przyjmującej szczepionkę choroba wracała później niż u pacjentów leczonych samym pembrolizumabem. Później pojawiały się również przerzuty odległe. Producenci potwierdzili, że różnice między obiema grupami były istotne statystycznie i ważne dla leczenia pacjentów.
Firmy nie podały jeszcze dokładnych wyników liczbowych z III fazy. Pełne dane przedstawią podczas międzynarodowego kongresu medycznego.
Ponad 50 pacjentów leczyło się w warszawskim NIO
W badaniu uczestniczyło ponad 50 pacjentów Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie. To duża grupa, ponieważ na całym świecie naukowcy objęli badaniem 1137 osób.
Warszawski zespół prowadził prof. Piotr Rutkowski, kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków NIO-PIB oraz były przewodniczący Polskiego Towarzystwa Onkologicznego.
– Polscy pacjenci mieli szczęście, ponieważ w Narodowym Instytucie Onkologii otworzyliśmy wcześnie to badanie. I objęliśmy nim ponad 50 chorych na czerniaka. Na całym świecie brało w nim udział ok. 1100 osób. Można wiec ocenić że Polska miała duży wpływ na wyniki tego badania – powiedział prof. Piotr Rutkowski w rozmowie z Serwisem Nauka w Polsce.
Ponad cztery procent wszystkich uczestników badania leczyło się więc w Warszawie. Dzięki temu polscy lekarze i pacjenci mieli bezpośredni udział w sprawdzaniu jednej z najbardziej zaawansowanych spersonalizowanych terapii mRNA przeciw nowotworom.
Medycyna estetyczna tylko dla lekarzy. Tych zabiegów nie może robić kosmetyczka lub kosmetolożka!
Ryzyko przerzutów lub śmierci spadło o 59 proc.
Dokładne wartości z najnowszego badania III fazy nie zostały jeszcze opublikowane. Podawany przez prof. Rutkowskiego wynik około 60 proc. pochodzi z wcześniejszego badania IIb, w którym uczestniczyło 157 pacjentów z operowanym czerniakiem wysokiego ryzyka.
Po pięciu latach obserwacji naukowcy porównali wyniki pacjentów przyjmujących szczepionkę i pembrolizumab z wynikami osób leczonych wyłącznie pembrolizumabem.
Szczepionka zmniejszyła względne ryzyko nawrotu choroby lub śmierci o 49 proc. Jednocześnie względne ryzyko przerzutu odległego lub śmierci spadło o 59 proc.
– Dzięki szczepionce mRNA uczymy układ odporności rozpoznawania swojego nowotworu. To badanie dowiodło, że dodanie jej do standardowej immunoterapii zmniejsza o 60 proc. względne ryzyko zgonu lub przerzutów odległych. W czerniaku jest to niesamowita poprawa – powiedział prof. Piotr Rutkowski w rozmowie z Serwisem Nauka w Polsce.
Rak szyjki macicy. Drogie Panie, testujcie się na HPV HR! The Lancet chwali Polskę
To nie będzie szczepionka dostępna w aptece
Nie jest to szczepionka, którą będzie można kupić w aptece i przyjąć profilaktycznie, aby uchronić się przed rakiem. Preparat będzie tworzony indywidualnie dla każdego pacjenta, u którego wykryto czerniaka.
Szczepionka ma nauczyć układ odpornościowy rozpoznawania komórek konkretnego nowotworu. Dzięki temu organizm będzie mógł znaleźć i zaatakować komórki, które przetrwały operację i mogłyby doprowadzić do nawrotu choroby lub przerzutów.
Najpierw laboratorium zbada fragment usuniętego guza oraz próbkę krwi pacjenta. Naukowcy porównają materiał genetyczny zdrowych i nowotworowych komórek, a następnie wyszukają mutacje charakterystyczne dla danego guza.
Na tej podstawie wybiorą do 34 neoantygenów, czyli nieprawidłowych białek powstających wskutek mutacji. Następnie przygotują szczepionkę mRNA przeznaczoną dla konkretnego pacjenta.
Po jej podaniu układ odpornościowy nauczy się rozpoznawać wskazane białka i atakować komórki nowotworowe. Pembrolizumab dodatkowo zablokuje mechanizm, za pomocą którego czerniak próbuje bronić się przed takim atakiem.
Krew: Jedyny lek, którego nie wyprodukujemy w laboratorium
Szczepionka może pomóc w leczeniu innych nowotworów
Naukowcy sprawdzają tę samą technologię u pacjentów z niedrobnokomórkowym rakiem płuca, rakiem nerkowokomórkowym i rakiem pęcherza moczowego. Każda z tych chorób wymaga jednak oddzielnych badań.
– Ta szczepionka może zwiększyć skuteczność leczenia nie tylko czerniaka, ale też innych nowotworów. Obecnie badania toczą się też w innych nowotworach, w tym raku nerki czy raku płuca – powiedział prof. Piotr Rutkowski w rozmowie z Serwisem Nauka w Polsce.
Najdalej zaszły prace dotyczące raka płuca. W badaniu III fazy uczestniczą pacjenci, którym lekarze usunęli guz, a następnie podali chemioterapię. Badanie dotyczące raka nerki znajduje się w II fazie.
Szczepienia w aptekach 2026: Wykaz preparatów i nowe zasady od 1 lutego
Kiedy szczepionka trafi do pacjentów?
Szczepionka nie została jeszcze dopuszczona do powszechnego leczenia. Pacjenci mogą ją otrzymać wyłącznie podczas badań klinicznych.
Moderna i Merck przedstawią pełne wyniki III fazy podczas międzynarodowego kongresu medycznego. Następnie przekażą dokumentację urzędom odpowiedzialnym za rejestrację nowych leków.
Prof. Rutkowski ocenia, że terapia może być dostępna za 1–1,5 roku.
– Wszyscy chcą jak najszybszej dostępności tej terapii. Myślę, że te wyniki pozwolą już na jej rejestrację – powiedział w rozmowie z Serwisem Nauka w Polsce.
Źródła: Polska Agencja Prasowa, Nauka w Polsce, prof. Piotr Rutkowski, Narodowy Instytut Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – PIB, Moderna, Merck, ClinicalTrials.gov, „The Lancet”, „Journal of Clinical Oncology”, PubMed, Polskie Towarzystwo Onkologiczne.
Gminy produkują własny prąd. 850 mln zł na OZE i magazyny
„Ospa party” to kompletna bzdura! Prof. Kuchar ostrzega rodziców!
Czytaj więcej



