Chorzy jadą po leki biologiczne setki kilometrów. MZ chce to zmienić

Wojewódzki Szpital w Bielsku-Białej/ FB

Pacjenci mają odbierać wybrane leki biologiczne w aptekach bliżej domu. Plan Ministerstwa Zdrowia chwalą Krajowi Producenci Leków.


Ministerstwo Zdrowia chce ułatwić życie pacjentom leczonym biologicznie. Dziś muszą oni odbierać kolejne dawki leków w szpitalu prowadzącym program. Jeśli taki ośrodek znajduje się daleko od ich domu, wsiadają w samochód albo pociąg i jadą po preparat nawet kilkaset kilometrów. Tymczasem wiele leków biologicznych można samodzielnie przyjmować w domu. Resort chce to zmienić i umożliwić pacjentom odbieranie wybranych leków biologicznych w aptekach bliżej miejsca zamieszkania.


MZ wychodzi naprzeciw potrzebom pacjentów

Obecny system powstał w czasach, gdy leki biologiczne były bardzo drogie i miały ochronę patentową. Sytuacja zaczęła się jednak zmieniać od 2006 roku, gdy ochrona kolejnych preparatów wygasała, a inni producenci wprowadzali leki biopodobne. Rosnąca konkurencja obniżyła koszt wybranych terapii o 30–50 proc. To m. in. z tych powodów liczba leczonych pacjentów, między innymi w onkologii, wzrosła o kilkadziesiąt procent.

Zmienił się również sposób podawania leków. Wiele preparatów ma dziś postać zastrzyków, które pacjent po przeszkoleniu może bezpiecznie aplikowaćw domu. Mimo to nadal musi jechać do szpitala po kolejne opakowanie. Dlatego Ministerstwo Zdrowia chce dostosować sposób wydawania leków do obecnych możliwości leczenia i przenieść część ich dystrybucji do aptek.

Planowane zmiany chwalą Krajowi Producenci Leków. Organizacja podkreśla, że łatwiejszy odbiór preparatów poprawi sytuację chorych, a jednocześnie odciąży szpitale.

– Ta inicjatywa realnie poprawi sytuację chorych, znosząc dotychczasowe bariery w korzystaniu z nowoczesnych terapii. To potrzebna, od dawna oczekiwana zmiana – korzystna zarówno dla pacjentów, jak i dla stabilności całego systemu. Dlatego popieramy ten kierunek i uważamy, że projekt powinien być procedowany pilnie oraz sprawnie – mówi Krzysztof Kopeć, prezes Krajowych Producentów Leków.


Leki biologiczne stały się tańsze i szerzej dostępne

Leki biologiczne powstają z wykorzystaniem żywych komórek. Zawierają między innymi białka i przeciwciała, które oddziałują na konkretny mechanizm odpowiedzialny za rozwój choroby.

W chorobach autoimmunologicznych mogą blokować białka wywołujące i podtrzymujące stan zapalny. W rezultacie zmniejszają ból i obrzęk oraz ograniczają dalsze uszkodzenia stawów albo innych narządów. Z kolei w onkologii część preparatów pomaga układowi odpornościowemu rozpoznawać i atakować komórki nowotworowe.

Pierwsze leki biologiczne miały ochronę patentową. Dopóki ona obowiązywała, konkretny preparat mogła produkować jedna firma. Brak konkurencji utrzymywał wysokie ceny, dlatego publiczny system finansował te terapie głównie w programach lekowych prowadzonych przez szpitale.

Od 2006 roku ochrona patentowa kolejnych leków zaczęła wygasać. Dzięki temu inni producenci mogli wprowadzać preparaty biopodobne, czyli odpowiedniki leków biologicznych o porównywalnej jakości, skuteczności i bezpieczeństwie.

Wejście kolejnych producentów zwiększyło konkurencję, dlatego ceny zaczęły spadać. Według Krajowych Producentów Leków koszt wybranych terapii zmniejszył się o 30–50 proc. Jednocześnie liczba leczonych pacjentów, między innymi w onkologii, wzrosła o kilkadziesiąt procent.

W rezultacie terapie biologiczne stały się dostępne dla większej liczby chorych. Jednocześnie producenci zaczęli wprowadzać preparaty w formie zastrzyków podskórnych. Po odpowiednim przeszkoleniu pacjent może sam wykonać taki zastrzyk w domu.

Rozwój leków zmienił więc sposób leczenia, ale organizacja ich wydawania nadal opiera się na wcześniejszych zasadach. Pacjent sam przyjmuje preparat, lecz najpierw musi odebrać go w szpitalu. Właśnie dlatego resort zdrowia chce przenieść dystrybucję części leków do aptek.

Nowe zasady rynku leków w UE. Pakiet Farmaceutyczny i jego konsekwencje. fot: Michał Parzuchowski
Biznes

Miliardy na bezpłatne leki dla seniorów. NFZ podał dane, a producenci apelują o koniec mitów wokół programu 65+


Program lekowy zmusza pacjenta do leczenia w konkretnym szpitalu

Pacjent otrzymuje lek bezpłatnie, jeżeli spełni kryteria programu lekowego. O zakwalifikowaniu do terapii decyduje lekarz pracujący w placówce, która podpisała odpowiednią umowę z NFZ.

Po rozpoczęciu leczenia chory musi regularnie wracać do tego samego ośrodka. Lekarz zleca badania, sprawdza wyniki i ocenia skuteczność terapii. Szpital zamawia również preparat, przechowuje go i wydaje pacjentowi kolejne dawki.

Takie rozwiązanie zapewnia kontrolę nad drogim leczeniem, ale jednocześnie ogranicza do niego dostęp. Poszczególne programy prowadzą tylko wybrane placówki. Dlatego osoba mieszkająca daleko od odpowiedniego szpitala jest zmuszona dojeżdżać z innego miasta, a czasami także z innego województwa.

Skalę problemu pokazują dane obejmujące wszystkie programy lekowe, wśród których znajduje się wiele terapii biologicznych. Prawie co piąty pacjent otrzymuje świadczenie w innym województwie, niż mieszka. Szczególnie dużo osób przyjeżdża do województwa mazowieckiego, gdzie 30 proc. pacjentów leczonych w programach pochodzi z innych części kraju.

Tak duże różnice wynikają z nierównomiernego rozmieszczenia ośrodków. W województwach mazowieckim, śląskim i wielkopolskim realizowanych jest ponad 100 programów lekowych. Natomiast w lubuskim i opolskim działa ich mniej niż 60. Co więcej, około 80 programów jest dostępnych tylko w jednym albo kilku województwach.

Szczególnie trudną sytuację mają osoby samotne, pacjenci z niepełnosprawnościami oraz chorzy z problemami finansowymi. Raport „Flexcare” pokazuje, że część z nich z powodu kosztów i problemów z dojazdem przerywa leczenie. Możliwość odbierania leku bliżej domu może więc zdecydować o regularnym kontynuowaniu terapii.

W UE trwają prace nad Aktem o Biotechnologii. Zdaniem Krajowych Producentów Leków, powinien on poszerzać dostęp do terapii biologicznych, stymulować konkurencję i zachęcać do produkcji tych leków w UE.
News

Koniec monopolu leków biologicznych w UE? Krajowi Producenci Leków alarmują: Akt o Biotechnologii może uderzyć w pacjentów


Recepta Rp PL połączy szpital z apteką

Projekt Ministerstwa Zdrowia zakłada, że lekarz prowadzący wystawi receptę Rp PL na jeden cykl terapii, ilość potrzebną do następnego badania albo zapas na 30 dni. Na recepcie wskaże również aptekę, do której ma trafić preparat.

Następnie hurtownia dostarczy lek do wskazanej placówki. Farmaceuta sprawdzi dokument, wyda preparat pacjentowi i zapisze odbiór w systemie. Dzięki temu szpital otrzyma informację, że chory odebrał kolejną dawkę.

Takie rozwiązanie zachowa kontrolę specjalistycznego ośrodka nad całym leczeniem. Lekarz nadal będzie kwalifikował pacjenta, zlecał badania i oceniał działanie preparatu. Jednocześnie apteka przejmie wydawanie leków przeznaczonych do samodzielnego stosowania w domu.

W nowym systemie wezmą udział apteki, które podpiszą umowy z placówkami prowadzącymi programy lekowe. Prezes NFZ utworzy ich wykaz, natomiast minister zdrowia określi listę preparatów dostępnych na receptę Rp PL.

W rezultacie pacjent pojedzie do szpitala wtedy, gdy wymaga badania albo konsultacji. Po kolejne opakowanie leku będzie mógł udać się do apteki położonej bliżej domu.

Krajowi Producenci Leków ostrzegają: ograniczenia w programie 65+ i zmiany w KPC mogą pozbawić pacjentów dostępu do terapii i osłabić bezpieczeństwo lekowe Polski.
Biznes / News / Zdrowie

Ograniczenia w programie darmowych leków 65+. Krajowi Producenci Leków: to sabotaż gospodarczy


Zmiany odciążą pacjentów i szpitale

Przeniesienie części dystrybucji do aptek ułatwi pacjentom regularne odbieranie preparatów. Jednocześnie szpitale ograniczą liczbę wizyt związanych wyłącznie z wydaniem leków.

Dzisiaj personel musi zamówić preparat, odebrać dostawę, przechować lek, przygotować dokumentację i przekazać go pacjentowi. Gdy po lekarstwa przyjeżdżają setki osób, szpital musi przeznaczyć na ich obsługę znaczną część czasu pracowników.

Przejęcie części tych obowiązków przez apteki pozwoli lekarzom i pielęgniarkom skoncentrować się na osobach wymagających badań, zmiany leczenia albo podania leku w placówce. Dzięki temu szpitale będą również mogły przyjmować kolejnych chorych do programów.

– Autorzy projektu odciążą też szpitale i ich personel, który musiał wydawać leki biologiczne i przygotowywać związaną z tym obszerną dokumentację. Ułatwią też życie chorym, którzy nie będą musieli jeździć niekiedy kilkuset kilometrów do szpitala, brać wolnego dnia w pracy czy angażować opiekunów – mówi Grzegorz Rychwalski, wiceprezes Krajowych Producentów Leków.


Polski przemysł nie produkuje leków krytycznych. CDC/Unsplash
Zdrowie

Polska farmacja świetnie tłucze suplementy i generyki, ale nie produkuje leków krytycznych. Alarmujący raport INNOWO

Kiedy pacjenci odbiorą leki biologiczne w aptekach?

Krajowi Producenci Leków zwracają uwagę, że apteki już dziś wydają na receptę preparaty droższe od wielu leków biologicznych. Mają więc doświadczenie w przechowywaniu i wydawaniu kosztownych produktów. Rozszerzenie ich roli o obsługę recept Rp PL ma wykorzystać istniejącą sieć aptek i skrócić pacjentom drogę po lekarstwa.

Nowy system ma również ułatwić dobieranie kolejnych etapów terapii. Pacjent otrzyma najpierw skuteczny lek o najkorzystniejszym koszcie. Jeżeli preparat nie przyniesie oczekiwanych efektów, lekarz będzie mógł zastosować bardziej zaawansowaną terapię dostępną w programie lekowym. Taki model, określany jako liniowość leczenia, jest stosowany między innymi w Danii, Wielkiej Brytanii i Norwegii.

– Wczesne wdrożenie takiego schematu przynosi korzyści nie tylko zdrowotne, ale i makroekonomiczne. Skutecznie leczeni obywatele nie potrzebują zasiłków, pracują i pozostają aktywni w rodzinach. Dodatkowo szersze wykorzystanie terapii biologicznych w Polsce stworzy impuls do rozwoju ich produkcji w naszym kraju – podsumowuje Krzysztof Kopeć, prezes Krajowych Producentów Leków.

Przepisy dotyczące recept Rp PL znalazły się w przygotowywanym projekcie ustawy o receptach. Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało publikację kolejnej wersji dokumentu na początek września 2026 roku. Później projekt przejdzie konsultacje publiczne, prace rządu oraz głosowania w Sejmie i Senacie.

Po przyjęciu ustawy minister zdrowia określi listę programów i preparatów objętych nowym systemem. Prezes NFZ przygotuje natomiast wykaz aptek, które podpiszą umowy z ośrodkami prowadzącymi leczenie. Dopiero po zakończeniu tych prac będzie można podać termin, od którego pacjenci zaczną odbierać leki biologiczne w aptekach.


Źródła: MZ, PZPPF

Natalia Zagrzebska avatar
Natalia Zagrzebska

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *